Na tle Europy jesteśmy pionierami w inwestowaniu w sztuczną inteligencję, ale też pierwszym krajem na Starym Kontynencie, w którym pracownicy tak mocno boją się zastąpienia przez algorytmy – wynika z najnowszego raportu SD Worx „2026 HR & Payroll Pulse. Podczas gdy zarządy zachwycają się automatyzacją, zatrudnieni mierzą się ze spadkiem nastroju, niechcianym powrotem do pracy stacjonarnej i…opóźnionymi przelewami za wykonane zadania. W świecie zaawansowanych technologii polski pracownik wciąż musi walczyć o absolutne podstawy: stabilność i terminową wypłatę.
Raport powstał na podstawie badania ponad 5,9 tys. menedżerów HR i 16,5 tys. pracowników z 16 krajów Europy, kreśli wyrazisty i zaskakujący obraz polskiego rynku pracy. Z jednej strony jako kraj wchodzimy głęboko w technologiczną przyszłość, z drugiej zaś wciąż zmagamy się z problemami, które w XXI wieku nie powinny mieć miejsca. Polski biznes bez kompleksów inwestuje w nowe rozwiązania, ale cenę za ten szybki pęd często płacą sami pracownicy.
Najbardziej uderza fakt, że według badania Polacy zajmują pierwsze miejsce w Europie pod względem lęku przed sztuczną inteligencją. Ponad 34% z nas boi się, że AI zabierze nam pracę lub sprawi, iż dotychczasowe zadania staną się zbędne. Mamy tu do czynienia z olbrzymią rozbieżnością – podczas gdy menedżerowie chętnie wdrażają inteligentne narzędzia, to zaledwie niespełna 30% pracowników czuje, że firma jakkolwiek wspiera ich w podnoszeniu kwalifikacji i opanowywaniu cyfrowych kompetencji. Zamiast poczucia rozwoju pojawia się więc zwykła niepewność o jutro. Jak trafnie zauważają autorzy raportu SD Worx: „Sztuczna inteligencja powinna zmniejszać ryzyko i zwiększać efektywność, ale nie można przekazać jej pełnej odpowiedzialności. Jeśli podstawy w organizacji nie działają prawidłowo, automatyzacja tylko to ryzyko zwiększy”.
Kolejnym obszarem pełnym napięć jest elastyczność pracy. Polska wyrosła na jednego z europejskich liderów pracy hybrydowej i zdalnej, ustępując w statystykach niemal wyłącznie Norwegii. Równolegle jednak w raportach widać silny opór pracodawców, z których ponad 64% aktywnie naciska na powrót do biur. Ten rozjazd między oczekiwaniami a rzeczywistością odbija się na kondycji zatrudnionych – ponad 40% badanych Polaków narzeka na zaburzony work-life balance, a blisko co trzeci wskazuje, że presja w miejscu pracy bezpośrednio niszczy jego zdrowie psychiczne.
Na to wszystko nakłada się kwestia podstawowa, czyli pieniądze. Z danych SD Worx wynika, że Polska znajduje się w czołówce europejskich krajów pod względem opóźnień w wypłacie wynagrodzeń. Ponad 6% zatrudnionych nad Wisłą wskazuje na nieterminowe przelewy, co dotyka przede wszystkim pracowników mniejszych i średnich firm. Zjawisko to podkopuje fundament relacji w firmie, bo jak przypominają eksperci SD Worx w opracowaniu: „Zaufania nie buduje się z dnia na dzień. Kształtują je przejrzystość, sprawiedliwość i pewność, że pracownik otrzymuje wynagrodzenie nie tylko na czas, ale i w rzetelny sposób”. Co więcej, choć zbliżają się unijne wymogi dotyczące jawności płac, ponad połowa z nas wciąż nie zna swoich praw, a w zapowiedzi firm o niwelowaniu luki płacowej wierzy zaledwie garstka zatrudnionych.
Wyniki raportu sprowadzają się do prostej prawdy: mimo technologicznego szumu priorytety polskich pracowników pozostają tradycyjne. Najważniejsze dla nas są po prostu uczciwa i konkurencyjna pensja (wskazywana przez 53% ankietowanych), stabilność zatrudnienia oraz wspierająca, ludzka atmosfera w zespole. Analitycy SD Worx podsumowują oczekiwania rynku w prostych słowach: „Pracownicy chcą wiedzieć nie tylko, że dostają wypłatę, ale że jest ona sprawiedliwa, poprawnie wyliczona i rozumieją, z czego wynikają ewentualne zmiany”.
Dla związków zawodowych i organizacji pracowniczych to jasny sygnał. Przyszłość rynku pracy nie polega na samym bezdrożnym wdrażaniu algorytmów czy wymuszaniu powrotów do biurowców, ale na tym, by w tym całym pędzie nie zagubić podstawowego poczucia bezpieczeństwa i szacunku do człowieka.
