Po trudnym starcie są pierwsze konkrety. PUZP wrócił na agendę

18 kwietnia, 2026

Magazyn Zmiany, kwiecień/03

Po burzliwym początku rozmowy o Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy (PUZP) w branży energetycznej wreszcie ruszyły z miejsca. Strona społeczna i pracodawcy przeszli od sporu o formę dokumentu do rozmów o konkretnych uprawnieniach – w tym premii z okazji Dnia Energetyka czy zniżek na energię elektryczną.

Pierwsze spotkanie miało przynieść przełom, ale jego początek był daleki od oczekiwań. Zamiast zapowiadanego zestawienia obowiązujących uprawnień w poszczególnych spółkach, pracodawcy przedstawili własny projekt układu.

Związkowcy przypomnieli, że podstawą rokowań powinien być dokument złożony we wrześniu 2020 roku. Podkreślali też, że układ zbiorowy pracy to zbiór konkretnych przepisów, a nie katalog ogólnych deklaracji. Napięcie było na tyle duże, że rozważano nawet przerwanie rozmów. Ostatecznie zarządzono kilkutygodniową przerwę, która – jak przyznają uczestnicy – znacząco obniżyła temperaturę sporu.

Przełom po przerwie

Na kolejnym spotkaniu udało się wypracować pierwsze ustalenia, w tym formalnie określić strony układu. Co najważniejsze z perspektywy pracowników, uzgodniono wstępnie włączenie do PUZP kluczowych benefitów (na razie bez wskazania konkretnych kwot):

  • premii z okazji Dnia Energetyka,
  • utrzymania zniżki na energię elektryczną lub deputatu energetycznego,
  • ustanowienia 14 sierpnia dniem wolnym od pracy dla energetyków.

Zmianę charakteru rozmów związkowcy oceniają jako wyraźny krok naprzód. – Widać już światełko w tunelu – zaczynamy rozmawiać o konkretach, a nie o deklaracjach czy miękkich wytycznych – podkreśla przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski.

Co dalej z PUZP?

Podczas kolejnego posiedzenia strony mają zająć się następnym pakietem uprawnień, w tym m.in. dodatkami za pracę w warunkach szkodliwych. Choć negocjacje nabrały tempa, na tym etapie trudno jeszcze wskazać termin ich zakończenia.

-Z naszej perspektywy ważne jest, żeby ten układ w ogóle powstał i zaczął funkcjonować jako dokument, który w przyszłości można rozwijać i modyfikować – tłumaczy Kisielewski.

Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda
Zamknij