„Nie pozwolimy, aby nasz zakład zniknął z mapy Polski”. Dramatyczny apel pracowników Huty Częstochowa. W środę protest w Warszawie
18 października, 2024
Magazyn Zmiany, październik/03
Związkowcy z Huty Częstochowa mają dość i w ostrych słowach zwracają się do właściciela swojego zakładu. Proszą też o pomoc premiera Donalda Tuska. W środę zamierzają protestować w Warszawie.
Chodzi o fatalną kondycję zakładu. W liście otwartym do władz spółki Liberty pracownicy napisali: „Jesteśmy absolutnie oburzeni destrukcyjną działalnością Grupy LIBERTY – przede wszystkim w Częstochowie, ale także w innych krajach Europy. Nie ma na terenie Europy zdrowo funkcjonującej organizacji Grupy LIBERTY. Wszystkie z nich borykają się z gigantycznymi zadłużeniami. Czeska huta znajduje się w upadłości, w lustrzanym odbiciu jest nasza częstochowska huta, podobny los niebawem może spotkać Węgry i Rumunię. We wszystkich jednostkach polityka firmy jest zbieżna i dąży do unicestwienia aktywów. Globalna wartość zadłużenia w Europie oraz w Australii może w roku 2024, sięgać kwoty blisko 1 miliarda Euro!, bez wskazywania narastającej starty z lat ubiegłych”.
Związkowcy zapowiadają pikietę. Pojawią się w Warszawie w środę 23 października. Kilkanaśnie dni temu zaapelowali do premiera Donalda Tuska:
Potrzebujemy wsparcia finansowego, potrzebujemy szybkiej decyzji, zgody na udzielenie naszemu upadłemu przedsiębiorstwu kredytu w celu zabezpieczenia wypłat dla pracowników huty za WRZESIEŃ, zaopiekowania przedsiębiorstwem i dokończenia transakcji zbycia aktywów huty na rzecz nowego inwestora
List wysłany 3 października pozostaje bez odpowiedzi. Pracownicy proszą w nim o pożyczkę w celu dokończenia transakcji zbycia aktywów Huty Częstochowa, utrzymania kadry pracowniczej i wypłaceniu wypłat. „Potencjał Huty Częstochowa i jej znaczenie w obliczu sytuacji geopolitycznej, bezpieczeństwa, obronności kraju i wagi w przemyśle ciężkim, są znane Rządowi RP. Huta Częstochowa jest potrzeba Polsce!!!” – napisali.
Przypomnijmy – w lipcu sąd ogłosił upadłość Huty Częstochowa. Kilka miesięcy wcześniej, w październiku 2023 roku, produkcja z zakładzie została wstrzymana, a pracownicy wysłani na “postojowe”. Aktualne, wrześniowe wypłaty dla 950-osobowej załogi zostały zredukowane do tysiąca złotych zaliczki – tylko tyle mógł wypłacić syndyk ze środków, którymi dysponuje.
Huta Częstochowa to jeden z największych pracodawców w tym rejonie. Zakład powstał na przełomie XIX i XX wieku.
Huta Częstochowa znów w stanie upadłości. „Byliśmy karmieni od miesięcy złudnymi nadziejami”
28 lipca, 2024
Magazyn Zmiany, lipiec/05
Sąd ogłosił upadłość huty Częstochowa. Według nieoficjalnych informacji, zadłużenie firmy ma wynosić nawet 700 mln zł. Anastazja Kałuzińska, przewodnicząca MZZPRC Huty Częstochowa podkreśla, że pracownicy liczą na nowe otwarcie. – Byliśmy karmieni od miesięcy złudnymi nadziejami, że lada moment będą pieniądze i sytuacja wróci do normy. Tak się jednak nie działo. Teraz czekamy na nowego inwestora – mówi.
Cel, jak mówi, był i jest jeden – by zakład znów funkcjonował. Przypomnijmy – w październiku zeszłego roku produkcja została wstrzymana, a pracownicy wysłani na „postojowe”. Otrzymują co prawda pełne wynagrodzenie, ale każda kolejna wypłata stała pod znakiem zapytania. – Do tego dochodził niepokój o maszyny, które są od miesięcy w bezruchu i zbliżającej się, kolejnej zimy mogłyby nie przetrwać – wyjaśnia Anastazja Kałuzińska.
W Hucie działa syndyk, który szuka nowego dzierżawcy. Mówi się, że wśród potencjalnych zainteresowanych są spółki: Cognor, MetInvest, Sunningwelli Węglokoks.
– To już druga upadłość w ciągu ostatniej dekady. Czekamy na wznowienie produkcji – to w tej chwili najważniejsze. Mamy ogromną nadzieję, że tym razem zakład się podniesie i znajdzie się w końcu ktoś, kto poprowadzi go w dobrym kierunku. Mamy potencjał – możemy produkować m.in. blachę na potrzeby przemysłu zbrojeniowego czy branży energetycznej – do wież wiatrowych, poza tym jesteśmy ekohutą, co przy obowiązującym Zielonym Ładzie jest bardzo istotne. Brakuje tylko inwestora, który wszystkim dobrze pokieruje – dodaje szefowa MZZPRC Huty Częstochowa.
Dotychczasowy właściciel – spółka Liberty, zamierza odwołać się od decyzji sądu.
Huta Częstochowa to jeden z największych pracodawców w tym rejonie. Zatrudnia ponad 1000 osób. Zakład powstał na przełomie XIX i XX wieku.
Podsumowanie roku: Sekcja Hutnictwa
30 grudnia, 2023
Magazyn Zmiany, grudzień/07
Rok 2023, był bardzo trudnym rokiem dla hutnictwa. Rosnące koszty energii oraz restrykcje klimatyczne w obrębie Unii Europejskiej (UE) obniżają konkurencyjność działających w Polsce wytwórców stali i sprzyjają importowi spoza UE.
Trudno jest konkurować z importem, który jest tańszy kosztowo i atrakcyjniejszy w cenie zbytu. Firmy spoza UE nie muszą borykać się z drastycznymi wzrostami kosztów energii, takimi jakie mamy w Polsce czy w całej Europie. Producenci stali z krajów trzecich nie są objęci tak rygorystycznymi regulacjami klimatycznymi, jak nasze. Według Eurofer jawne zużycie stali w Unii Europejskiej spadnie w tym roku o 5,2 proc. Będzie to więc czwarty rok recesji w hutnictwie w ciągu ostatnich 5 lat.
Od kilkunastu lat polskie hutnictwo przestało być dobrem naszego kraju, zostało oddane w ręce zagranicznych kapitalistów, z korporacyjną polityką, często ciężką do zrozumienia dla zwykłego pracownika. Trudna sytuacja na rynku stali, brak produkcji, kłopoty z kapitałem obrotowym czy też wygaszanie lub zamykanie części obszarów hutniczych, odchodząca na emerytury załoga, powodują, że doświadczamy spadkowej tendencji w zatrudnieniu. Pracownik, hutnik, to specyficzna kwalifikacja zawodowa. Nie ma mody na tego typu zawody. Brakuje młodych ludzi, chętnych do pracy w tej profesji. W pozyskiwaniu młodych hutników nie pomagają zamrożone poziomy wynagrodzeń za pracę w warunkach, mówiąc delikatnie, niekomfortowych. Niezwykle też trudno jest walczyć o zmiany poziomów wynagrodzeń w czasie wielkiego kryzysu.
Hutnictwo mimo spadkowego trendu, to wciąż żywiciel znacznej części Polek i Polaków. Obserwując to, co dzieje się od dłuższego czasu w przestrzeni metalurgicznej, przy braku, jak dotychczas – wystarczającego wsparcia ze strony rządowej – do polityki klimatyczno-energetycznej UE, to można poważnie obawiać się o przyszłość tej gałęzi przemysłu.
Anastazja Kałuzińska
Protesty przyniosły efekt. „Podatek Sasina” tylko dla JSW
29 lipca, 2023
Magazyn Zmiany, lipiec/07
Kilka dni temu pisaliśmy o proteście, w którym wzięło udział kilkuset pracowników Koksowni Częstochowa i innych spółek wchodzących w skład grupy ZARMEN. Przyjechali do Warszawy, by sprzeciwić się wprowadzeniu nowej daniny od nadmiarowych zysków w 2022 r. Ustawę przegłosował ostatnio Sejm.Ale po społecznych protestach, Senatprzyjął w piątek poprawki, które ograniczyły grono płatników do JSW. Ustawa wróci teraz ponownie do Sejmu. A związkowcy nie składają broni – zapowiadają, że jeżeli będzie trzeba, po raz kolejny pojadą do Warszawy.
Poprawki zostały przyjęte jednogłośnie – „za” głosowało wszystkich 97 senatorów. Zmiana – o ile zatwierdzi ją Sejm – sprawi, że z „opłaty Sasina” zwolnione zostaną cztery podmioty, które bardzo obawiały się nowej daniny, w tym dwie spółki, w których działają nasze związki zawodowe, czyli Koksownia Częstochowa Nowa oraz wałbrzyska koksownia Victoria w Wałbrzychu (należąca do państwowego TF Silesia).
Zgodnie z przegłosowaną poprawką, opłatę solidarnościową od nadzwyczajnych zysków z wydobycia węgla i produkcji koksu w 2022 r., będą płacić wyłącznie firmy, w których pracuje ponad 3 tys. pracowników; jedynie JSW może pochwalić się taką skalą zatrudnienia.
Sejm ma zająć się ustawą na kolejnym, sierpniowym posiedzeniu.
Pracownicy koksowni Częstochowa protestowali przed Sejmem. Nie chcą płacić daniny solidarnościowej
27 lipca, 2023
Magazyn Zmiany, lipiec/05
Około 800 osób protestowało we wtorek w Warszawie. Zdaniem pracowników Koksowni Częstochowa Nowa i innych spółek wchodzących w skład grupy, wprowadzenie nowego podatku od nadmiarowych zysków w 2022 r., jest wyrokiem dla ich zakładu i spowoduje znaczące pogorszenie wyników finansowych spółki.Ustawę przegłosował ostatnio Sejm.
Chodzi o ustawę o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej, która wprowadza daninę solidarnościową. Składka solidarnościowa wynosi 33 procent. Środki będą przeznaczone na sfinansowanie obniżki cen prądu dla gospodarstw domowych i podmiotów wrażliwych.
W myśl zapisów, podatek od nadmiarowych zysków spółek węglowych objął JSW oraz dwie koksownie – częstochowską oraz wałbrzyską.
– Nie rozumiemy, dlaczego my, konsumenci surowców i energii, a nie beneficjenci wzrostu ich cen, mamy podlegać ustawie. Jednocześnie z opłaty solidarnościowej zostaną zwolnieni najwięksi producenci koksu, formy należące do zachodnich, bogatych koncernów, które osiągają ogromne zyski – tłumaczą związkowcy, którzy protestowali przed Sejmem. Dodają, że nowa dania być może pozbawi pracowników części ich wynagrodzenia, a być może także miejsca pracy.
Zdaniem prawników Koksowni, zapisy mogą wynikać z nieuwagi osób przygotowujących ustawę.
– W piątek Senat ma uchwalić poprawki do niej – jeżeli tak się stanie, ustawa wróci pod obrady Sejmu. Poprawki wyłączyłyby nas i koksownię wałbrzyską z opłat solidarnościowych. Mamy poparcie FFZ, które interweniowało w tej sprawie. Mamy nadzieję, że nasz głos będzie wysłuchany. Tym bardziej, że konsultacje społeczne były prowadzone post factum, o czym także informowaliśmy ustawodawcę – mówi Anastazja Kałuzińska, przewodnicząca MZZPRC Huty Częstochowa.
Dodaje, że jeżeli poprawki nie zostaną uchwalone. pracownicy zapowiadają dalsze protesty w Warszawie.
Poniżej wszyskie postulaty, z którymi pojechali koksownicy we wtorek przed Sejm:
MY, PRACOWNICY KOKSOWNI CZĘSTOCHOWA NOWA SP. Z O. O.,
W ZWIĄZKU Z PLANOWANYM OBJĘCIEM SPÓŁKI SKŁADKĄ SOLIDARNOŚCIOWĄ
POSTULUJEMY O:
Wstrzymanie prac legislacyjnych nad „Projektem ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej oraz o zmianie niektórych innych ustaw”.
– Celem dopracowania rozwiązań, które w obecnym brzmieniu są niekorzystne dla polskich prywatnych przedsiębiorców, w tym Koksowni Częstochowa Nowa Sp. z o. o.
– Celem przeprowadzenia konsultacji z przedsiębiorcami objętymi obecnymi zapisami ustawy oraz przedstawicielami związków zawodowych w zakładach.
– Celem zdjęcia obowiązku składki solidarnościowej z podmiotów, które są konsumentami surowców i energii, a nie beneficjentami wzrostu ich cen.
Ochronę polskich przedsiębiorstw inwestujących własny kapitał w rozwój.
– Zastosowane w projekcie ustawy zapisy chronią bogate koncerny zagraniczne i polskie, które nie zostały objęte składką solidarnościową.
– Podmioty nieobjęte składką solidarnościową są głównym beneficjentem wzrostu cen surowców, a informacje o ich gigantycznych zyskach są powszechnie dostępne.
– Wwyniku niefortunnych zapisów ustawy Koksownia Częstochowa Nowa Sp. z o. o. zostaje ukarana za zwiększenie wolumenu produkcji, które wynika z rozwoju zakładu na skutek przeprowadzonych inwestycji, a nie wzrostu cen surowca.
Ochronę miejsc pracy polskich pracowników.
– Koksownia Częstochowa Nowa Sp. z o.o. nie ma środków na zapłatę niesprawiedliwej daniny – składki solidarnościowej.
– Zakład nie otrzyma kolejnego kredytu na jej spłatę, ponieważ w 2022 r., aby zabezpieczyć ciągłość funkcjonowania przedsiębiorstwa w związku ze wzrostem cen węgla (co dowodzi, że jest ofiarą wzrostu cen surowców, a nie beneficjentem), zmuszona została do zwiększenia limitu kredytowego z 200 mln zł do 600 mln zł.
– Zakład nie spełnia warunków, aby otrzymać kolejne kredyty. Takie zobowiązanie wpędziłoby zakład w pętle zadłużenia bez możliwości obsługi długu, wywołałoby utratą płynności finansowej i likwidację zakładu.
– Wykorzystanie przez zakład środków na rachunku bankowym w sposób niezgodny z umową spowoduje kolejno: złamanie umowy kredytowej, wypowiedzenie umów, żądanie banku natychmiastowej spłaty kredytu, utratę płynności przedsiębiorstwa, zamknięcie zakładu, a ostatecznie likwidację całej grupy kapitałowej ZARMEN, a więc utratę pracy przez ponad 5 000 pracowników.
Podsumowanie roku. Sekcja Hutnictwa
29 grudnia, 2022
Magazyn Zmiany, grudzień/13
Rok podsumowuje przewodnicząca Sekcji Anastazja Kałuzińska
Rok 2022 nie był łatwy dla hutnictwa – polscy i inni europejscy producenci stali borykali się z bardzo trudnym rynkiem. Na taką sytuację wpływ miały wysokie ceny energii, gazu, zakłócenia w łańcuchu dostaw i wyższe stopy procentowe spowodowane wojną na Ukrainie. Znaczny spadek popytu spowodowany tymi czynnikami doprowadził do zdecydowanego ograniczenia produkcji w częstochowskiej hucie. Nie były to problemy tylko jednego zakładu, tak reagował cały rynek, któremu spadła rentowność, zwłaszcza w drugiej połowie 2022 roku.
Chociaż nadzieję na poprawę warunków rynkowych w 2023 r., Europejskie Stowarzyszenie Stali (EUROFER) nadal przewiduje, że zużycie stali w UE spadnie o około 5,5% w pierwszej połowie przyszłego roku. Czekamy na powrót rynku i zwiększanie ilości produkowanego asortymentu.
Pomimo drastycznych spadków produkcji, zakład wypłacał regularnie całe, niepomniejszone pensje, respektowane są też uzgodnienia o wypłacie dodatkowych świadczeń. Częstochowska stalownia produkuje absolutne minimum wsadu, niezbędną do produkcji ulepszanej blachy. Takie zapowiedzi dotyczą także pierwszych miesięcy nowego roku. Część walcowniana wspierana zaś będzie w roku 2023 wlewkami produkowanymi w innych hutach z grupy Liberty.
Sekcja Hutnictwa OZZZPRC jest uczestnikiem Zespołu Trójstronnego ds. Społecznych Warunków Restrukturyzacji Hutnictwa przy Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej. W roku 2022 głównymi tematami, które były omawiane w ramach tego podmiotu, to wsparcie dla polskiego hutnictwa w sytuacji kryzysu energetycznego, polityka złomem, jak również polityka klimatyczno-energetyczna UE, coraz bardziej zideologizowana i oderwana od rzeczywistości gospodarczej. Zespół poruszał także tematykę nieuniknionej dla i przemysłu hutniczego dekarbonizacji.
Hutnicy po szkoleniu
25 października, 2022
Magazyn Zmiany, październik/06
Jak skutecznie przeciwdziałać mobbingowi i dyskryminacji? Między innymi o tym rozmawiali przedstawiciele Sekcji Hutnictwa, którzy na początku października (6-7) spotkali się na posiedzeniu w Złotym Potoku.
-W programie było szkolenie BHP, które zorganizowaliśmy przy współudziale Państwowej Inspekcji Pracy oraz firmy szkoleniowej – informuje przewodnicząca Sekcji Anastazja Kałuzińska.
Jarosław Krzywański z częstochowskiego oddziału PIP mówił o uregulowaniach prawnych dotyczących BHP i zależnościach pomiędzy różnymi firmami wykonującymi pracę na terenie jednego zakładu. Drugim ważnym tematem było skuteczne przeciwdziałanie mobbingowi i dyskryminacji. Coraz częściej się o nich mówi, ale nie wszyscy wiedzą, jak rozpoznać nękanie w miejscu pracy. Zgodnie z definicją, na ktorą powołują się m.in. strony rządowe, mobbing to działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu, które polegają na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu go. „Mobbing występuje, gdy działania te lub zachowania wywołują u pracownika zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodują lub mają na celu jego poniżenie lub ośmieszenie, a także izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Mobbing może mieć formę biernego zachowania”.
Na posiedzeniu Sekcji obecni byli działacze z Liberty Częstochowa oraz z krakowskiej huty Arcellor Mittal. – Wymieniliśmy się spostrzeżeniami, zarówno na gruncie bezpiecznych warunków pracy w obu hutach, jaki i kondycji branży oraz problemów pracowniczych – mówi Anastazja Kałuzińska.
Podsumowanie Roku: Sekcja Hutnictwa
27 grudnia, 2021
Magazyn Zmiany, grudzień/11
Rok podsumowuje Anastazja Kałuzińska, przewodnicząca Sekcji.
Nasza Sekcja zrzesza dwie organizacje – z Krakowa i Częstochowy. U nas, w Częstochowie, po okresie niepokoju związanego z procesem przejęcia huty przez nowego inwestora, zapanował długo oczekiwany spokój. Plany nowego właściciela LIBERTY Częstochowa Sp. z .o.o., robią wrażenie, choć na razie nie mają pokrycia w planowanych inwestycjach, które byłby gwarantem sukcesu na dużą skalę; dajemy jednak zarządzającym czas, mamy świadomość, że nie wszystko można zrobić od ręki.
Wśród pozytywnych rzeczy, które należy odnotować są: podpisanie 5-letniego Zakładowego Układu Zbiorowego, ponowne uruchomienie pieca elektrycznego EAF i walcowni oraz opracowanie planu inwestycji i remontów na najbliższe 12 miesięcy. W 2022 roku właściciele chcą wprowadzić plan zapewnienia stałych wysyłek przekraczających 50,000 ton blach GREENSTEEL każdego miesiąca. Do każdego pozytywnego planu należy podchodzić z szacunkiem, realizacja natomiast zależna jest od człowieka i pieniędzy. Przy produkcji, która ma przekraczać pięćdziesiąt tysięcy plus, oprócz nakładów inwestycyjnych istotnie wzrośnie zapotrzebowanie na pracowników. Ludzi brakuje nam już teraz, średnia płaca w hucie znaczącą odbiega od zarobków w tej branży, dlatego też w najbliższym czasie przed stroną społeczną konieczne negocjacje płac.
A jak wygląda branża? Jak podkreślają eksperci, konkurencyjność polskiego hutnictwa zależy od cen energii elektrycznej, które bardzo szybko rosną m.in. przez szybujące w górę ceny uprawnień do emisji CO2. Nadzieją może być energetyka wiatrowa, ważne są jednak odpowiednie uregulowania prawne, które sankcjonowałyby rozwój mocy wytwórczych opartych o odnawialne źródła – mówił na wrześniowej debacie podczas 13. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Dodawał, że warunkiem do tego, by hutnictwo oparte na przetwórstwie rudy żelaza mogło w Polsce przetrwać, niezbędne są w najbliższych 10 latach wielomiliardowe inwestycje w produkcję stali w technologii redukcji bezpośredniej (DRI) z użyciem wodoru; docelowo powinien on być tzw. zielonym wodorem.
Sekcja Hutnictwa OZZZPRC jest członkiem Zespołu Trójstronnego ds. Społecznych Warunków Restrukturyzacji Hutnictwa przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Strona związkowa wspólnie ze stroną pracodawców od dłuższego czasu zwraca uwagę rządu na potrzebę zwołania Zespołu. Taka potrzeba wynika w szczególności z utrzymującego się trendu znacznego wzrostu cen uprawnień do emisji Co2 i powiązanego z tym wzrostu kosztów energii elektrycznej, a także z koniecznością znowelizowania ustawy o systemie rekompensatach dla sektorów i podsektorów energochłonnych. Dotychczasowe zasady wsparcia tracą ważność z końcem 2021 r. Wnioski do URE za rok 2021 należy składać do 31 marca 2022 r. Czasu niewiele, a nowelizacji ustawy i odpowiedzi Ministerstwa na proponowany termin Zespołu Trójstronnego na próżno szukać.
Huta Częstochowa. Jest nowy właściciel, czas na podwyżki
12 lipca, 2021
Magazyn Zmiany, lipiec/02
Po 23 latach przewodniczenia Międzyzakładowemu Związkowi Zawodowemu Pracowników Ruchu Ciągłego w Hucie Częstochowa, Włodzimierz Seifryd przekazał stery Anastazji Kałuzińskiej, która została wybrana na nową przewodniczącą. Wcześniej taka sama zmiana dokonała się w Sekcji Hutnictwa OZZZPRC.
W Hucie działa sześć organizacji związkowych -MZZRC jest największa. Przed działaczami teraz mnóstwo pracy – 30 maja zakończyła się procedura sprzedaży Huty i nowym właścicielem została spółka Liberty Częstochowa Sp. z o.o., która od grudnia dzierżawiła zakład.
– Wreszcie, po kilkunastu niepewnych miesiącach, nastąpił względny spokój. Teraz mamy właściciela i możemy rozmawiać o gwarancjach pracowniczych. Trwają rokowania, nasz nowy pracodawca deklaruje, że podpisze układ zbiorowy pracy – wyjaśnia Anastazja Kałuzińska.
Na niedawnej konferencji prasowej nowy właściciel zapowiedział zwiększenie produkcji do miliona ton stali rocznie. W tej chwili możliwości produkcyjnie wynoszą (teoretycznie) 800 tys. ton.
Przed stroną społeczną walka o wzrost wynagrodzeń oraz wzrost zatrudnienia. – Produkcja dynamicznie się zwiększa, a według prognoz jeszcze wzrośnie. Musimy mieć ludzi do pracy. Przy zwiększeniu produkcji, średniej wieku 49-lat, co za tym idzie – odejściem w perspektywie niedługiego czasu znacznej liczby pracowników – rekrutacja jest niezbędna. Pytanie tylko, ilu nowych pracowników będzie gotów przyjść do ciężkiej, 4-zmianowej pracy za obowiązujące obecnie stawki. Rynek to zweryfikuje. W tej chwili zatrudnieni pracownicy wypracowują nadgodziny, ale nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę – podkreśla Anastazja Kałuzińska.
Huta Częstochowa obchodzi w tym roku jubileusz 125 lat istnienia. W tej chwili w firmie zatrudnionych jest 1126 osób.
Szósta zmiana: Im zimnej, tym cieplej!
30 marca, 2021
Magazyn Zmiany, marzec/07
To będzie tekst o gorącej miłości do lodowatej wody. Anna Wesołowska z Komisji Rewizyjnej i Anastazja Kałuzińska z Zarządu OZZZPRC morsowanie pokochały od pierwszych dreszczy. – Uczucie trudne do opisania – jakby się skóra od mięsa oddzielała. Plus przeogromna radość – tak zapamiętałam pierwsze wejście – mówi Ania.
Przygodę z morsowaniem rozpoczęła w 2019 roku. – Nie do końca z własnej woli. Przyjaciółka obchodziła 50. urodziny i postanowiła z tej okazji dać nura do zimnej wody. A że nie chciała być sama…. zgodziłam się asystować. Miałam stać na pomoście i zagrzewać do boju, tymczasem, niejako mimowolnie, zadebiutowałam w roli morsa – wspomina dziś ze śmiechem. Dodaje, że wcześniej zupełnie sobie tego nie wyobrażała, a zimno robiło jej się na samą myśl o zanurzeniu choćby małego palca w wodzie. -Wtedy weszłam do kostek i myślę: umieram! A tu gromada krzyczy: „Dajesz!!!”. Nie miałam wyjścia – poszłam dalej, razem z przyjaciółką. Pierwsza kąpiel nie trwała zbyt długo, ale gdy wychodziłyśmy już wiedziałyśmy, że prędko wrócimy.
I tak się stało – wróciły, morsują regularnie dwa razy w tygodniu. W styczniu 2020 roku podczas szkolenia związkowego w Rewalu o miłości Ani do morsowania mieli okazję przekonać się związkowi koledzy; razem z przewodniczącym (inni się nie odważyli) – dała nura do lodowatego Bałtyku.
Pewnie gdyby była z nimi wtedy Anastazja Kałuzińska, w morzu mielibyśmy nie dwóch, a trzech przedstawicieli OZZZPRC. – Morsować zaczęłam w tym roku i po jednym sezonie mam apetyt na kolejne – mówi Anastazja, która nową pasję zawdzięcza… lockdownowi. – Zamknięte baseny sprawiły, że szukałam dla pływania godnego zastępstwa. Kąpiele w zimnej wodzie spodobały mi się od pierwszych chwil. Wyzwalają adrenalinę i – co najważniejsze – pozwalają przekraczać kolejne bariery – mówi szefowa Sekcji Hutnictwa wspominając, że najwięcej uroku miały kąpiele, gdy dokoła leżał śnieg, a termometry spadały sporo poniżej zera.
Anastazja od ośmiu lat biega („nic lepiej nie koi nerwów niż godzinny jogging”). Powoli rozgląda się też za nowymi wyzwaniami. Na jej liście są m.in.: skok ze spadochronu, skok na bungee i lot balonem.