Samorządowcy ramię w ramię ze związkowcami. Chodzi o transformację energetyczną
26 stycznia, 2025
Magazyn Zmiany, styczeń/08
Jak nadchodząca transformacja energetyczna zmieni lokalne społeczności? W piątek, 24 stycznia, w Kozienicach rozmawiali o tym przedstawiciele samorządów oraz związków zawodowych. Wygaszanie elektrowni konwencjonalnych i zmiany w sektorze budzą niepokój zarówno wśród pracowników, jak i władz lokalnych. Co robić, by uniknąć społeczno-ekonomicznej zapaści? Te pytania stawia sobie dziś wiele osób w regionachyjących od lat z węgla.
W spotkaniu zwołanym z inicjatywy związkowców z Enei Wytwarzanie, Elektrowni Połaniec i Lubelskiego Węgla „Bogdanka”, uczestniczyli przedstawiciele władz z Kozienic, Połańca i Łęcznej.
Mniej pracy, ryzyko przerw w dostawie ciepła
Planowane przez rząd wygaszanie elektrowni węglowych i ich zastępowanie jednostkami gazowymi oraz odnawialnymi źródłami energii postępuje szybciej, niż pierwotnie zakładano – mówił o tym ostatnio w wywiadzie dla zmian burmistrz Kozienic Mariusz Prawda.
Dla lokalnych władz nadchodzące zmiany oznaczają poważne wyzwania; samorządowcy boją się m.in. wzrostu bezrobocia, zagrożenia w dostawach ciepła dla mieszkańców czy spadku dochodów z podatków. Zaniepokojeni są także związkowcy, którzy od miesięcy alarmują opinię publiczną o możliwych dramatycznych skutkach wygaszania elektrowni.
Pokłosiem spotkania jest list-apel do przedstawicieli sejmowych komisji, pięciu ministerstw – Aktywów Państwowych, Finansów, Klimatu i Środowiska, Przemysłu oraz Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz premiera rządu Donalda Tuska. Samorządowcy i związkowcy domagają się w nim m.in. zabezpieczenia 8 tys. miejsc pracy w regionie, pozyskania środków na rozwój infrastruktury dla alternatywnych gałęzi gospodarki czy wykorzystania zasobów naturalnych jako bazy dla rozwoju turystyki.
Wielka pikieta przed Ministerstwem Aktywów Państwowych. „Pokazaliśmy jedność i determinację”
15 września, 2024
Magazyn Zmiany, wrzesień/03
Około 1,5 tys. pracowników Elektrowni Połaniec i Kozienice oraz kopalni Bogdanka przyjechało 10 września do Warszawy, by zamanifestować swoje niezadowolenie i rozczarowanie brakiem rzetelnego dialogu społecznego. – Pokazaliśmy jedność i determinację, czas na ruch ze strony pracodawców i rządu – mówią związkowcy. W przypadku braku reakcji powołają komitet protestacyjny.
W czasie pikiety złożyli na ręce ministra Roberta Kropiwnickiego postulaty. Domagają się:
Udziału związków zawodowych w procesie sprawiedliwej transformacji energetycznej
Przedstawienia strategii transformacji GK Enea
Utrzymania miejsc pracy
Poszanowania praw pracowników
Oparcia bezpieczeństwa energetycznego kraju na rodzimych surowcach, wpisanie węgla kamiennego jako paliwa przejściowego
Zagwarantowania Rynku Mocy oraz innych mechanizmów wsparcia dla bloków węglowych w czasie trwania transformacji energetycznej
Wszystkie punkty zostały omówione na spotkaniu w ministerstwie. – Do końca września chcielibyśmy się spotkać w gronie zarządu GK Enea i poszczególnych zarządów spółek. Po tym spotkaniu, na początku października ma się odbyć posiedzenie plenarne z przedstawicielami Ministerstwa Aktywów Państwowych – informuje Anna Wesołowska, przewodnicząca MZZPZ w Enea Wytwarzanie.
Ogólnopolskie media przekazywały mylną informacje, że „górnicy walczą o 15% podwyżkę”, ale to nie prawda – żaden z postulatów nie dotyczył płac.
Związkowcy są zdeterminowani – jeżeli w najbliższym czasie nie uda się zwołać posiedzenia plenarnego, w najbliższym czasie powołają komitet protestacyjny. – Nie chcemy eskalować niepokoju społecznego, żądamy dialogu. Nie jesteśmy przeciwni transformacji energetyki, ale nie chcemy rewolucji. Chcemy sprawiedliwej transformacji – mówi Anna Wesołowska.
Ramię w ramię walczą o transparentność i dialog w grupie Enea
28 sierpnia, 2024
Magazyn Zmiany, sierpień/05
11 związków zawodowych z Enea Wytwarzanie Sp. z o.o., Enea Elektrownia Połaniec SA oraz Lubelski Węgiel Bogdanka SA., połączyło siły, by razem upomnieć się o rzeczowy dialog w swojej firmie.
-To porozumienie górników i energetyków, ponad podziałami. Jesteśmy już zmęczeni brakiem jakichkolwiek informacji na temat planowanych strategii rozwoju firmy. Jak dalej potoczy się transformacja? Chcemy poznać strategie w GK Enea. Chcemy gwarancji utrzymania miejsc pracy i poszanowania praw pracowniczych. Co w wydzielaniem aktywów węglowych? Zadajemy te pytania, ale nikt na nie nie odpowiada. Nie zgadzamy się na taki pozorowany dialog, stąd wspólne działania – mówi Anna Wesołowska z MZZPZ W Enea Wytwarzanie.
Grupa kapitałowa Enea jest wiceliderem produkcji energii netto w Polsce; zajmuje się wydobyciem, wytwarzaniem, dystrybucją i handlem energią. W 2022 roku w firmie zatrudnionych było ponad 17,5 tys. pracowników.
Związkowcy szykują pikietę. Więcej szczegółów wkrótce.
Marszem po zdrowie. Kozienickie morsy pomagają chorym dzieciom
29 marca, 2023
Magazyn, marzec/05
Morsjanie, czyli grupa morsów, w której od lat działają nasi związkowcy z elektrowni Kozienice, wyruszyli w marsz, by wspomóc chore dzieci – Gabrysia, Marcela, Olinka i Kingę. To był już trzeci charytatywny rajddla potrzebujących.
„Dla serc szlachetnych najwyższą rozkoszą, gdy drugim radość w niedoli przynoszą “ (Adam Asnyk). Pod tym hasłem przemaszerowaliśmy turystycznymi duktami od Pomnika (Mauzoleum Legionistów Polskich) do Rezerwatu Przyrody Źródła Królewskie. Zebraliśmy się wszyscy aby wspólnie i zdrowo spędzić czas podziwiając urokliwe zakątki Nadleśnictwa Zwoleń oraz Nadleśnictwa Kozienice. Nadrzędną ideą jednak tego wydarzenia była chęć przypomnienia i wsparcia czworga Małych Bohaterów oraz ich Rodzin – relacjonowali Morsjanie na Facebooku. W rajd wyruszyło kilkaset osób, w tym nasi związkowcy z MZZ Pracowników Zmianowych w Enea Wytwarzanie.
Podczas rajdu licytowano m.in. tory upieczone przez babcię jednego z małych adresatów zbiórki
Na mecie na uczestników czekało poczęstunek i ognisko, były też licytacje i loteria fantowa. Piechurzy hojnie sypnęli groszem – w sumie udało się zebrać ponad 25 tys. zł. Kwota, podzielona na cztery, trafiła już do rodzin małych pacjentów, którzy wymagają rehabilitacji.
To kolejna akcja pomocowa organizowana przez miłośników zimnych kąpieli z Kozienic, którzy 2-3 razy do roku morsują charytatywnie. – Po co? By łączyć przyjemne z pożytecznym. Mamy wielką uciechę, a przy okazji robimy coś dobrego. Nie ma piękniejszego połączenia – mówi nasza działaczka Anna Wesołowska.
Szósta zmiana: Im zimnej, tym cieplej!
30 marca, 2021
Magazyn Zmiany, marzec/07
To będzie tekst o gorącej miłości do lodowatej wody. Anna Wesołowska z Komisji Rewizyjnej i Anastazja Kałuzińska z Zarządu OZZZPRC morsowanie pokochały od pierwszych dreszczy. – Uczucie trudne do opisania – jakby się skóra od mięsa oddzielała. Plus przeogromna radość – tak zapamiętałam pierwsze wejście – mówi Ania.
Przygodę z morsowaniem rozpoczęła w 2019 roku. – Nie do końca z własnej woli. Przyjaciółka obchodziła 50. urodziny i postanowiła z tej okazji dać nura do zimnej wody. A że nie chciała być sama…. zgodziłam się asystować. Miałam stać na pomoście i zagrzewać do boju, tymczasem, niejako mimowolnie, zadebiutowałam w roli morsa – wspomina dziś ze śmiechem. Dodaje, że wcześniej zupełnie sobie tego nie wyobrażała, a zimno robiło jej się na samą myśl o zanurzeniu choćby małego palca w wodzie. -Wtedy weszłam do kostek i myślę: umieram! A tu gromada krzyczy: „Dajesz!!!”. Nie miałam wyjścia – poszłam dalej, razem z przyjaciółką. Pierwsza kąpiel nie trwała zbyt długo, ale gdy wychodziłyśmy już wiedziałyśmy, że prędko wrócimy.
I tak się stało – wróciły, morsują regularnie dwa razy w tygodniu. W styczniu 2020 roku podczas szkolenia związkowego w Rewalu o miłości Ani do morsowania mieli okazję przekonać się związkowi koledzy; razem z przewodniczącym (inni się nie odważyli) – dała nura do lodowatego Bałtyku.
Pewnie gdyby była z nimi wtedy Anastazja Kałuzińska, w morzu mielibyśmy nie dwóch, a trzech przedstawicieli OZZZPRC. – Morsować zaczęłam w tym roku i po jednym sezonie mam apetyt na kolejne – mówi Anastazja, która nową pasję zawdzięcza… lockdownowi. – Zamknięte baseny sprawiły, że szukałam dla pływania godnego zastępstwa. Kąpiele w zimnej wodzie spodobały mi się od pierwszych chwil. Wyzwalają adrenalinę i – co najważniejsze – pozwalają przekraczać kolejne bariery – mówi szefowa Sekcji Hutnictwa wspominając, że najwięcej uroku miały kąpiele, gdy dokoła leżał śnieg, a termometry spadały sporo poniżej zera.
Anastazja od ośmiu lat biega („nic lepiej nie koi nerwów niż godzinny jogging”). Powoli rozgląda się też za nowymi wyzwaniami. Na jej liście są m.in.: skok ze spadochronu, skok na bungee i lot balonem.