Trzy elektrownie atomowe w Polsce do 2040 roku? Ministerstwo aktualizuje rządowy program energetyki jądrowej
3 grudnia, 2024
Magazyn Zmiany, listopad/07
Prawdopodobnie jeszcze w tym roku poznamy zaktualizowaną wersję rządowego programu energetyki jądrowej. Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, znajdzie się w niej nie tylko harmonogram budowy dwóch pierwszych elektrowni atomowych, ale i – po raz pierwszy w oficjalnych przekazach – propozycja budowy trzeciej tego typu jednostki.
„Według naszych nieoficjalnych ustaleń, w dokumencie może się znaleźć za to po raz pierwszy wzmianka o możliwości budowy trzeciej elektrowni. Potrzeba jej realizacji powinna, według resortu przemysłu, zostać poddana dalszym analizom, bo w grę mogłoby wchodzić zastąpienie kolejnej dużej elektrowni większą liczbą małych reaktorów” – czytamy w tekście.
Według planu budowy pierwszej elektrowni w pomorskim Choczewie, prace rozpoczną się w 2028 roku, a bloki będą oddawane do użytku sukcesywnie w latach 2036–2038. Druga elektrownia, według Dziennika Gazety Prawnej, mogła zostać ukończona do 2043 roku.
Polacy o atomie
Opinie Polaków na temat energetyki jądrowej zmieniają się na przestrzeni lat, ale, jak wynika z ostatnich badań, obecnie większość z nas jest za atomem (W 2023 roku poparcie oscylowało wokół 70–80%). Wpływ ma bez wątpienia kryzys energetyczny i stale rosnące ceny surowców. Ale część respondentów wyraża także obawy, które w głównej mierze dotyczą kwestii bezpieczeństwa i wysokich kosztów budowy.
Elektrownia jądrowa. Rząd zamierza wydać w przyszłym roku 4,6 mld zł
25 sierpnia, 2024
Magazyn Zmiany, sierpień
Minister finansów Andrzej Domański ujawnił na festiwalu społeczno-politycznym Campus Polska Przyszłości, że w 2025 roku rząd zamierza wydać na pierwszą elektrownię atomową 4,6 mld zł.
Z kolei w czerwcu w Sejmie wiceminister klimatu i środowiska, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Maciej Bando, informował, że pierwszy beton na budowie nowej elektrowni zostanie wylany w 2028 roku. Wcześniej należy wykonać szereg prac przygotowawczych i inwestycyjnych. Ich koszt oscyluje wokół 5 mld zł.
„Aby można było mówić o ogromnym placu budowy, należy wybudować najpierw drogi, linie kolejowe oraz specjalny pirs na morzu, który umożliwi dostarczanie wielkogabarytowych i wielkomasowych elementów na budowę. W związku z tym w aktualnie obowiązującym harmonogramie kluczową dla nas datą jest 2028 r. – jest to data wylania tzw. pierwszego betonu jądrowego, czyli data, która umożliwi rozpoczęcie montażu czy budowy reaktora w danej lokalizacji” – mówił Maciej Bando
Wiceminister dodawał, że zgodnie z deklaracjami wykonawcy, pierwszy reaktor mógłby powstać w siedem lat od podawanej daty, a więc w 2035 roku, a kolejne reaktory w odstępie rocznym.
Jak z poparciem społecznym?
W listopadzie 2023 United Surveys, na zlecenie Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM, przygotowało raport dotyczący potrzeby kontynuacji wielkich inwestycji zapowiadanych/realizowanych przez PiS w kontekście nowego rządu. Spośród wszystkich inicjatyw, największym poparciem cieszyło się właśnie stworzenie elektrowni jądrowej w Polsce (chce jej 85 proc. respondentów). Podobne wyniki wyszły w sondażu przygotowanym także w listopadzie na zlecenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska. „Niemal 90 procent Polaków popiera budowę elektrowni jądrowych w Polsce. Jednocześnie prawie 77 procent badanych zgodziłoby się, aby taka elektrownia powstała w okolicy ich miejsca zamieszkania. To najlepsze wyniki w historii badań realizowanych co roku od 2012 roku” – czytamy w opracowaniu Ministerstwa.
Dlaczego atom? Retoryka ministerstwa
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekonuje, że za elektrownią jądrową stoi szereg korzyści:
- podniesienie poziomu bezpieczeństwa energetycznego kraju. Zróżnicowanie źródeł energii elektrycznej, pozwoli zmniejszyć wpływ wahań na rynku węgla, gazu i ropy na ceny prądu dla odbiorcy końcowego. Dodatkowo paliwo jądrowe można kupić od wielu państw na świecie i zgromadzić zapasy wystarczające na kilka lat pracy siłowni;
- zapewnienie stabilnych cen prądu dla polskich odbiorców. Nowoczesna elektrownia jądrowa może pracować 60, a w niektórych przypadkach nawet 80 lat. Dlatego koszt inwestycji rozkłada się na wiele lat pracy obiektu. Po uwzględnieniu niskich kosztów eksploatacji zapewnia ona łatwe przewidywanie cen energii.
- korzyści dla środowiska. Elektrownia jądrowa nie emituje szkodliwych dla środowiska i zdrowia gazów, w szczególności dwutlenku węgla (CO2), związków azotu i siarki (SOx i NOx) czy pyłów. Powstające w elektrowni niewielkie ilości odpadów można bezpiecznie składować.
- budowa nowej innowacyjnej branży nauki, rozwoju i przedsiębiorczości. Realizacja programu polskiej energetyki jądrowej wzmocni polskie instytuty naukowe i przedsiębiorstwa już teraz prowadzące działalność związaną z tą dziedziną.
Atom na ratunek. Tylko kiedy?
13 stycznia, 2024
Magazyn Zmiany, styczeń/02
„Polska będzie miała swoją pierwszą elektrownię jądrową na Pomorzu, już w 2033 r. prąd z nowych reaktorów zasili 12 mln gospodarstw domowych” – ogłosił pod koniec swojego urzędowania poprzedni premier Mateusz Morawiecki. 27 września Polskie Elektrownie Jądrowe S.A. podpisały z konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel umowę, która ma być „fundamentalnym krokiem do rozpoczęcia prac przygotowawczych i budowy obiektu, który będzie służył Polsce na pokolenia. To przedsięwzięcie ma także duże znaczenie dla współpracy polsko-amerykańskiej” – mówił wtedy Morawiecki.
Tymczasem ekipa pod wodzą Donalda Tuska, która przejęła władzę po wyborach 15 października, uważa te deklaracje za nierealne do spełnienia. „Budowa elektrowni jądrowej w Europie – i to w krajach, które mają doświadczenie i technologie – trwa około 17 lat, a my chcemy wybudować od zera elektrownię w dziewięć. To nie są realne daty. Takie harmonogramy budowy nie zdarzały się ani w Europie, ani w USA, a jedynie w Azji. My jednak nie mamy jeszcze kadr, wiedzy i doświadczenia” – mówił w grudniu w wywiadzie dla Rzeczpospolitej senator RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej Stanisław Gawłowski. Pod wątpliwość poddawał także start działalności małych reaktorów jądrowych, które – według PiS – miałby zacząć pracę za 6 lat. „To także niepoważne założenia. Nie można przecież na twardo wpisywać do strategii technologii będących jeszcze na etapie badawczym, gdzie ani jeden reaktor jeszcze nie pracuje. Nie ma także decyzji o dopuszczeniu takiej technologii do przemysłowej realizacji” – wyjaśniał senator.
Niezależnie od tego, realizacja elektrowni będzie możliwa dopiero, gdy uprawomocni się w drugiej instancji decyzja środowiskowa. Trzeba przygotować się na serię protestów społecznych, skarg i odwołań lokalnych mieszkańców. Choć, jak pokazują sondaże, mamy obecnie w Polsce wyjątkowo duże poparcie dla atomu.
W listopadzie 2023 United Surveys, na zlecenie Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM, przygotowało raport dotyczący potrzeby kontynuacji wielkich inwestycji zapowiadanych/realizowanych przez PiS w kontekście nowego rządu. Spośród wszystkich inicjatyw, największym poparciem cieszyło się właśnie stworzenie elektrowni jądrowej w Polsce (chce jej 85 proc. respondentów). Podobne wyniki wyszły w sondażu przygotowanym także w listopadzie na zlecenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska. „Niemal 90 procent Polaków popiera budowę elektrowni jądrowych w Polsce. Jednocześnie prawie 77 procent badanych zgodziłoby się, aby taka elektrownia powstała w okolicy ich miejsca zamieszkania. To najlepsze wyniki w historii badań realizowanych co roku od 2012 roku” – czytamy w opracowaniu Ministerstwa.
Liczba zwolenników budowy elektrowni jądrowej w swoim sąsiedztwie wzrosła o 5 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Jak wskazują autorzy opracowania, płeć, wiek i miejsce zamieszkania mają duże znaczenie – statystycznie częściej „za” jest mężczyzna niż kobieta. Większe poparcie energetyki jądrowej jest też wśród młodych (pomiędzy 15 a 39 r.ż.) oraz starszych osób (60-75 lat). W najnowszym badaniu spadł odsetek zwolenników wśród osób w średnim wieku (między 40 a 49 r.ż.).
Za budową elektrowni atomowych najliczniej optują mieszkańcy miast dużych (od 100 do 200 tys. – 97,4 proc.) i bardzo dużych (powyżej 200 tys. mieszkańców – 90,5 proc.). Przeciwnikami natomiast osoby zamieszkujące małe miasta od 50 do 100 tys. mieszkańców (13,9 proc.).
„Poparcie dla energetyki jądrowej w Polsce częściej wyrażają mieszkańcy województw: podlaskiego (96 proc.), a następnie świętokrzyskiego, podkarpackiego, śląskie, warmińsko-mazurskie i mazowieckie, w których notuje się poparcie na poziomie 90 proc.. Sprzeciw natomiast – mieszkańcy województwa łódzkiego (13 proc.), wielkopolskiego (10 proc.) i opolskiego (9 proc.)” – czytamy na stronie ministerstwa.
„Zmiany klimatyczne postępują niepokojąco szybko. Stanowią wyzwanie o charakterze uniwersalnym i dlatego cała społeczność międzynarodowa powinna stawiać mu czoła solidarnie, racjonalnie i w myśl zasad zrównoważonego rozwoju” – mówił prezydent Polski Andrzej Duda na odbywającej się na przełomie listopada i grudnia w Dubaju konferencji klimatycznej. COP28 gromadzi strony Ramowej konwencji ONZ w sprawie zmian klimatu (UNFCCC). Są wśród nich UE i jej wszystkie państwa członkowskie.
W przemówieniu Duda podkreślał, że wciąż zbyt mało uwagi poświęca się wymiarowi ludzkiemu, który jest meritum nadającym środkom reagowania na zagrożenia klimatyczne sens: „Powtarzałem to nie raz i będę powtarzał dalej – w procesie przemian energetycznych i emisyjnych człowiek i jego potrzeby powinny być traktowane priorytetowo. Współpracujmy, czerpmy nawzajem ze swoich doświadczeń, dostarczajmy rozwiązania proklimatyczne, pamiętając zarówno o ambitnych celach, jak i trosce o poszanowanie godności i jakości życia wszystkich ludzi” – przekonywał polski prezydent.
Podczas Szczytu została przyjęta deklaracja o potrojeniu energii pochodzącej z atomu do 2050 roku.