Debatowali o umowie na przedpolu. Zdaniem pracodawców jest…niepotrzebna

31 marca, 2025

Magazyn Zmiany, marzec/07

Umowa na przedpolu oraz audyt ws naliczania godzin nadliczbowych w spółkach energetycznych – tymi tematami zajęli się przedstawiciele połączonych zespołów trójstronnych ds. branży energetycznej i branży węgla brunatnego 26 marca, podczas drugiej części posiedzenia.

O pierwszej pisaliśmy TUTAJ.

https://ozzzprc.pl/2025/03/23/po-obradach-zespolow-trojstronnych-dyskutowano-m-in-o-oslonach-socjalnych/

Kluczowym tematem, który – staraniem związkowców – wraca jak bumerang na niemal wszystkich posiedzeniach, była kwestia podpisania porozumienia na przedpolu. Pracodawcy przekonywali, że nie ma potrzeby, by dokument powstał, bo planowane są duże inwestycje w sektorze i miejsca pracy nie są zagrożone. – To stoi w oczywistej sprzeczności z naszymi postulatami – podkreśla przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski. Jak dodaje, procesy restrukturyzacyjne i wdrażanie nowych technologii wymagają zaangażowania pracowników i ich motywacji, których – w obliczu niepewnego jutra – trudno oczekiwać od załogi. – Uważamy, że teraz, bardziej niż kiedykolwiek, podpisanie porozumienia mogłoby przyczynić się do budowania atmosfery wzajemnego zaufania – wyjaśnia Kisielewski.

Mimo ogólnego sprzeciwu pracodawców, można odnotować pozytywne zmiany. Grupa Tauron podjęła decyzję o rozszerzeniu porozumienia, obejmując nim jedną ze spółek serwisowych. – Mamy nadzieję, podobnie jak minister Robert Kropiwnicki z MAP, z którym rozmawialiśmy wcześniej, że to zapowiedź przyszłych zmian w podejściu do ważnego dla nas dokumentu – komentuje szef Zrzeszenia.

Analiza problemu nadgodzin

Drugim punktem posiedzenia była kwestia nadgodzin w spółkach energetycznych. Kilka miesięcy temu strona społeczna zwróciła się do Ministerstwa Aktywów Państwowych z prośbą o przeprowadzenie audytu dotyczącego sposobu naliczania nadgodzin w poszczególnych firmach. Wyniki wykazały, że w większości miejsc problem nie występuje, jednak w Grupie Enea doszło do błędów w naliczaniu wynagrodzenia za nadgodziny, co przyznał sam zarząd firmy.

Przedstawiciele Enei zapewniali o swojej gotowości do zawarcia porozumienia z pracownikami oraz wypłaty należnych rekompensat, ale strona związkowa podkreślała, że nieprawidłowe naliczanie nadgodzin miało szerokie konsekwencje finansowe dla pracowników. Działacze zwracali też uwagę na fakt, że audyty przeprowadzone już 10 lat temu wskazywały na ten problem, a mimo to władze spółki nie podjęły działań naprawczych. -Stąd nasz postulat, by odszkodowania nie obejmowały ustawowych trzech lat wstecz, ale uwzględniła cały okres, w którym występowały nieprawidłowości – mówi Krzysztof Kisielewski.

Sytuacja w Siarkopolu
Podczas obrad poruszono również problem zwolnień grupowych w Siarkopolu. – To oczywiście branża chemiczna, ale zespół trójstronny ds chemii nie funkcjonuje efektywnie, dlatego postanowiliśmy zaalarmować przedstawicieli rządu obecnych na naszym posiedzeniu. Obiecali, że przekażą sprawę odpowiednim instytucjom – tłumaczą związkowcy.

Do tanga trzeba nam dwojga

2 stycznia, 2024

Magazyn Zmiany, grudzień/12

Przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski o minionych 12 miesiącach i planach na najbliższe tygodnie  

2023. Jaki to był rok?

Dziwny, jakby złożony z dwóch części. Pierwsza – do wyborów i druga – po nich. Po 14 października zaczęliśmy żyć w innej rzeczywistości. Tamtą znaliśmy, choć oczywiście momentami nas mocno uwierała, tej nowej musimy dopiero nauczyć. Dziś, trzeba to otwarcie powiedzieć, wiemy bardzo niewiele. Jestem po rozmowach z pracownikami biura zespołu trójstronnego i Rady Dialogu Społecznego – czekamy na partnerów, których wyznaczy rząd. Bez tego trwamy w zawieszeniu.

Wybory zmieniły wszystko. 

Jeżeli mówimy o naszych sprawach, o energetyce czy górnictwie, to warto zaznaczyć, że wpływ na to, gdzie dziś jesteśmy, miała przede wszystkim polityka globalna – bo to ona zdeterminowała działania, które trzeba było podjąć, niezależnie od tego, kto u nas, w Polsce, stoi za sterami władzy. Mam na myśli głównie politykę klimatyczną UE.

Ona jednak ostatnio nieco się zmieniła, wyhamowała.

Tak, ze względu na rynki paliwowe i ogromny wzrost cen, którego doświadczymy m.in. z powodu ataku Rosji na Ukrainę. To jedyny pozytywny aspekt tej okrutnej wojny.

Wracamy do naszych podsumowań. Rok 2023 na tak czy na nie?

Myślę, że solidnie przepracowany rok zawsze, niezależnie od okoliczności, jest wartościowy. Udowodniliśmy, że jesteśmy skutecznym, dobrym partnerem społecznym, ale też – i to dobitnie pokazało minionych 12 miesięcy – do tanga potrzebujemy jeszcze dwojga partnerów: przedstawicieli władzy i pracodawców. Nie wspomnę oczywiście o potrzebie jednolitych działania w naszym środowisku – z tym, jak wiadomo, też nie było idealnie.

Po stronie sukcesów na pewno odnotować należy likwidację wygasającego charakteru emerytur pomostowych. To wynik naszych wieloletnich, konsekwentnych starań, choć okoliczności tych zmian, o których więcej piszemy w tym wydaniu magazynu „Zmiany”, były, oględnie mówiąc, słabe. Ale z tą ustawą mamy też inne problemy, np. lista uprawnionych stanowisk pracy – pracujemy nad tym w ramach zespołu ds. Ubezpieczeń społecznych, czy notoryczne kwestionowanie przez ZUS nabytych uprawnień.

W 2023 roku, oprócz emerytur pomostowych, wiele razy pisaliśmy o umowach społecznych.

To naturalne, bo w 2023 roku miała powstać NABE. Ówczesny rząd podkreślał, że Agencja wkrótce zacznie działalność. Tak się jednak nie stało.  Pod koniec 2022 roku z dumą podpisaliśmy umowę zabezpieczającą pracowników spółek mających trafić do holdingu, w 2023 pracowaliśmy nad zabezpieczeniami dla pozostałych. Umowa jednak nie została podpisana. Od początku warunkiem jej zawarcia było wejście w życie umowy nr. jeden. Zabrakło jednego posiedzenia Sejmu.

Co dalej z NABE? To pytanie zadają sobie dziś wszyscy.

Nie wiem. W środowisku szepcze się, że koncepcja NABE upadnie, a zamiast dużej Agencji może powstać kilka małych, by zachować aspekt konkurencyjności. „Małe NABE” wydają się dziś być rozsądną propozycją i  scenariuszem do przyjęcia – czy najlepszym, tego nie wiemy, bo to przecież nie my kreujemy politykę. Trudno mi jednak ocenić wiarygodność tych pogłosek. Mam nadzieję, że za moment wszystko okaże się jasne i poznamy plany rządzących na transformację polskiej energetyki. Na pewno cieszy to, że została wypracowana, przy naszym ogromnym udziale, ustawa o osłonach socjalnych, czyli tzw. urlopach górniczych oraz energetycznych. To ważne zabezpieczenie dla tych, których zmiany już pozbawiają pracy i mogą pozbawiać jej w przyszłości.

Ustawa rozwiązuje problem? 

Tylko w jakiejś mierze. Bo przecież są ci, którym świadczenie, z racji wieku, nie przysługuje. Poza tym polityka klimatyczna wymusza zmiany w koncernach energetycznych, które są zobligowane do tworzenia nowych, odnawialnych źródeł energii, a na nie trzeba ogromnych środków finansowych. Jak ogromne środki finansowe, to kredyty, a jak kredyty, to duże zadłużenie i konieczność spłaty…

…i brak środków na podwyżki?

Historia zna wiele takich przypadków, chociażby w Jaworznie. Zobowiązania były na tyle duże, że – ze względu na płynność finansową – nie waloryzowano w wystarczający sposób wynagrodzeń. Dlatego nowe inwestycje są z jednej strony bardzo pozytywne, bo generują nowe miejsca pracy i zapewniają rozwój, ale z drugiej – wiążą się z niepokojem i niepewnością.

Wracając do minionego roku – z pewnością sukcesem było podpisanie umowy na przedpolu dla pracowników energetyki polskiej i prolongowanie terminu wcześniej podpisanej umowy na przedpolu dla NABE. Z końcem 2023 obie przestały obowiązywać, ale ich prolongata to nasz pierwszy cel w nowym roku. Próbowaliśmy to zrobić jeszcze przed 1 stycznia, niestety – ze względu na ten specyficzny czas i zmianę rządu – to się nie udało. Dziś, gdy zamykamy to wydanie magazynu „Zmiany”, znamy co prawda nazwiska ministrów, z którymi przyjdzie nam współpracować, ale nie znamy nazwisk partnerów społecznych, którzy zostaną desygnowani do prowadzenia rozmów w imieniu poszczególnych resortów. Najczęściej są to podsekretarze stanu. Jak tylko zostaną wskazani, zabieramy się do pracy.

Wśród pozytywów należy też wymienić zaangażowanie w negocjacje płacowe. To oczywiście stały element pracy związkowej, ale przy galopującej inflacji szczególnie trudny i ważny. W przeważającej większości firm, w których działamy, udało się zrekompensować spadek wartości pieniądza. To duży sukces, za który należą się podziękowania i działaczom, po których stronie była inicjatywa, i pracodawcom, którzy dostrzegli tę potrzebę.

Miniony rok minął nam także w OZZZPRC pod znakiem szkoleń, których zorganizowaliśmy sporo. I które w głównej mierze dotyczyły zmian w prawie pracy. Musimy być na bieżąco, stąd ciągła potrzeba podnoszenia kwalifikacji. 

W Zrzeszeniu niebawem także czas zmian.

To prawda. Ten rok jest rokiem wyborczym. W kwietniu dojdzie do zmian we władzach Zrzeszenia i we władzach poszczególnych Sekcji, bo kadencje się pokrywają. Pierwszych nowych członków zarządu poznamy jeszcze przed zjazdem, po wyborach w Sekcjach. Jakie były minione cztery lata? Muszę podkreślić, że ich wspólnym mianownikiem była fantastyczna atmosfera pracy i ogromne zaangażowanie. Na podobne liczę po wyborach, oczywiście z dużą otwartością na nowe osoby i ich energię oraz pomysły.

Co, oprócz wspomnianej prelongaty umowy na przedpolu, jest to zrobienia w najbliższym czasie?

Musimy kontynuować rozmowy dotyczące PUZP, które wznowiliśmy pod koniec roku. I znów – naszym partnerem jest nie tylko strona rządowa, jako większościowy właściciel naszych spółek, ale przede wszystkim pracodawca. Wiadomo, że główne stanowiska menadżerskie w spółkach z udziałem skarbu państwa, to stanowiska obsadzane politycznie. Jesteśmy po cyklu pożegnań z szefami, którzy wiedzą, że wkrótce przestaną pełnić swoje funkcje.

Jeżeli chodzi o PUZP, chcemy doprecyzować,  które podmioty są podmiotami energetycznymi. Według dyrektywy unijnej ich krąg jest znacznie szerszy niż w polskim rozumieniu definicji przedsiębiorstwa energetycznego, dlatego zależy nam na ujednoliceniu tych definicji. To ważna zmiana, bo dziś wielu pracowników jest dyskryminowanych przez niejasne zapisy i mimo że robią dokładnie to samo, co ich koledzy w innych koncernach, nie są objęci świadczeniami tylko dlatego, że są zatrudnieni w odrębnych spółkach. To trzeba zmienić.

Musimy też zaznaczyć potrzebę odtworzenia bezterminowości egzaminów kwalifikacyjnych, których wprowadzenie było zasługą Zrzeszenia – pod koniec roku ponownie wyszliśmy z inicjatywą przywrócenia zdobytych dzięki nam uprawnień

Ale pamiętajmy, że OZZZPRC to nie tylko energetyka. W minionym roku zajmowaliśmy się też m.in. chemią. Nie udało się doprowadzić na zwołania zespołu trójstronnego poświęconego tej branży, ale mam nadzieję, że nowy podział zadań spowoduje ożywienie w tej kwestii. W ostatnich latach na naszych oczach narodził się multienergetyczny gigant, czyli grupa Orlen, która przejęła m.in. Grupę Energa i Lotos. Wcale nie jest powiedziane, że od tego procesu nie będzie odwrotu – o tym też mówi się dziś w kuluarach. W całej branży chemicznej wiele się dzieje, a rosnące ceny gazu i spadająca sprzedaż nawozów sprawia, że nastroje w firmach są kiepskie. Tym bardziej potrzebny jest pilny dialog. Oczywiście ogromnym wyzwaniem jest trudna również sytuacja przedsiębiorstw energochłonnych np. hutnictwa czy produkcji siarki – z tymi problemami mierzymy się już dzisiaj.

Pamiętajmy również, że OZZZPRC zasiliły w ostatnim czasie organizacje z innych branż, np. transportu, szkolnictwa czy sądownictwa – dopiero uczymy się specyfiki ich pracy i związanych z nią problemami i to też dla nas ważne zadanie. Przed nami zatem, jak zwykle, wiele pracy, o której już dziś wiemy i tej, którą przyniesie rzeczywistość. Jesteśmy gotowi.

Krzysztof Kisielewski ponownie przewodniczącym zarządu wojewódzkiego FZZ na Dolnym Śląsku

31 maja, 2023

Magazyn Zmiany, maj/08

Stojący na czele OZZZPRC Krzysztof Kisielewski został jednogłośnie wybrany Przewodniczącym Forum Związków Zawodowych województwa dolnośląskiego na kadencję 2023-2027 r.

To ważne, bo przewodniczenie w strukturach wojewódzkich FZZ daje nam automatycznie, statutowo, mandat na członka zarządu głównego Forum – a przez to mamy większy wpływ na to, co się dzieje.

-Mamy ambicje, by nasi ludzie pełnili takie funkcje w większej liczbie województw. Do października z zarządach wojewódzkich trwają wybory – być może ktoś od nas zdecyduje się jeszcze kandydować – mówi Krzysztof Kisielewski. W prezydium dolnośląskiego zarządu wojewódzkiego FZZ mamy też Mariusza Zarzyckiego oraz Marzenę Berezowską – przedstawicielkę wojewódzkiej rady pracy.

Zarządy Wojewódzkie FZZ
OZZZPRC ma przedstawicieli we wszystkich zarządach, oprócz województwa podlaskiego. Łącznie 50 naszych działaczy będzie zasiadać w tych gremiach w nowej kadencji. Jak wyjaśnia szef Zrzeszenia, dialog rozpoczyna się na szczeblu regionalnym – tam działa wiele instytucji zależnych od samorządów i władz wojewódzkich: szkoły, szpitale, drogi, służby komunalne, czy też niektóre z naszych przedsiębiorstw, czyli ciepłownie i elektrociepłownie. – Kształtujemy w tych strukturach lokalny rynek pracy, mamy wpływ na to, co się dzieje w naszym otoczeniu, a później możemy przenieść te sprawy na fora ogólnopolskie – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski.

fot. FB/Forum Związków Zawodowych – Województwo Dolnośląskie; na zdjęciu Krzysztof Kisielewski z wiceprzewodniczącymi

Nasi działacze cytowani przez ogólnopolskie media [ZOBACZ]

18 marca, 2023

Magazyn Zmiany, marzec/02

Stojący na czele OZZZPRC Krzysztof Kisielewski udzielił obszernego wywiadu dziennikarce Dziennika Gazety Prawnej Karolinie Topolskiej, która pisała o projekcie ustawy dotyczącej osłon przy tworzeniu NABE.

Szef Zrzeszenia wypowiada się w tekście jako przedstawiciel strony społecznej i szeroko komentuje proponowane przez rząd rozwiązania: „Po wstępnej analizie jesteśmy zadowoleni z kształtu tego projektu. Ostateczne stanowisko wypracujemy na wspólne posiedzenie zespołów trójstronnych ds. branży energetycznej i ds. węgla brunatnego. Nie sądzę jednak, abyśmy mieli do niego większe uwagi” – mówi Krzysztof Kisielewski. Dodaje też, że działacze oczekują zmian w załączniku, w którym znajduje się wykaz stanowisk uprawniających do skorzystania ze świadczeń: „Oczekiwalibyśmy raczej wskazania stanowisk pracy, które będą się kwalifikować do objęcia świadczeniami. Taka zmiana byłaby istotna z puntu widzenia ZUS, który ma ustalać okresy uprawniające pracownika do emerytury i okres urlopu energetycznego lub górniczego niezbędny do nabycia uprawnień emerytalnych, co jest warunkiem udzielenia tych urlopów”. Tekst ukazał się 8 marca na stronie www.gazetaprawna.pl.

Projekt ustawy, do którego odnosił się przewodniczący OZZZPRC, zakłada wprowadzenie urlopów energetycznych, górniczych oraz jednorazowe odprawy pieniężne dla pracowników sektora elektroenergetycznego w okresie wyłączania jednostek wytwórczych, oraz dla pracowników branży górnictwa węgla brunatnego w okresie redukcji wydobycia węgla brunatnego w związku z transformacją sektora elektroenergetycznego. Co ważne, obejmuje nie tylko pracowników, których spółki trafią do NABE, ale też zatrudnionych w prywatnych firmach. Wielokrotnie pisaliśmy na łamach „Zmian”, że to istotne zabezpieczenie, bo pracowników tych nie objęły zapisy umowy społecznej zawartej w grudniu 2022 roku.

Urlopy energetyczne mają przysługiwać pracownikom, którym brakuje nie więcej niż 4 lata do nabycia prawa do emerytury pomostowej. Świadczenie będzie realizowane pod warunkiem, że skorzystanie z niego pozwoli pracownikowi nabyć prawo do emerytury. Limit wydatków z budżetu państwa 10 najbliższych lat ma wynieść 1,268 mld zł, a świadczenia, w myśl zapisów, wypłacane aż do 31 grudnia 2053 r.

Nie zwalniamy tempa. Rozmowa z przewodniczącym OZZZPRC

19 stycznia, 2023

Magazyn Zmiany, styczeń/03

Wojna zweryfikowała plany transformacji energetycznej i oddaliła w czasie moment odejścia od paliw kopalnianych. Okoliczności tych zmian są oczywiście dramatyczne, ale modyfikacja była konieczna i potrzebna, o czym jako związkowcy mówiliśmy niejednokrotnie – mówi Krzysztof Kisielewski, szef Zrzeszenia

W tamtym roku słowem-kluczem odmienianym przez wszystkie przypadki w magazynie „Zmiany” było słowo „pandemia”. W tym będzie to, niestety, słowo „wojna”.

Tak, wszystkie nadzieje na stabilizację i normalizację, po trwającej przeszło 2 lata pandemii,  prysły 24 lutego, wraz z  atakiem wojsk rosyjskich na Ukrainę  Jako Zrzeszenie od razu potępiliśmy te działania – atak zbrojny nigdy nie był i nie będzie żadnym sposobem na rozwiązywanie konfliktów. Zaniepokojeni tymi wydarzeniami, wsparliśmy walczących sąsiadów za naszą wschodnią granicą. Wszyscy poczuliśmy zagrożenie wywołane wojną – nie tylko gospodarcze.

Wpływ wojny na lokalną i globalną sytuację jest przedmiotem wielostronicowych analiz i prognoz. W naszym kraju konflikt także wiele zmienił – nie tylko w sensie społecznym, ale także gospodarczo-przemysłowym.

Myślę, że dopiero w tym momencie większość osób zdała sobie sprawę, że jesteśmy nieprzygotowani do zielonej transformacji i że nazbyt ochoczo, jako kraj, przystaliśmy na szybką rezygnację z węgla. Wojna zweryfikowała plany transformacji energetycznej i oddaliła w czasie moment odejścia od paliw kopalnianych. Okoliczności tych zmian są oczywiście dramatyczne, ale modyfikacja była konieczna i potrzebna, o czym jako związkowcy mówiliśmy niejednokrotnie. Projekt zmian był niedopracowany i nieprzygotowany, napisany pod unijne dyktando. Z punktu widzenia polskiej gospodarki dobrze się stało, bo nie mamy ani wizji, ani funduszy, ani technologii, by z dnia na dzień porzucić węgiel i iść ku zielonej energii.

Transformacja, mimo że zmienionym torem, nadal się jednak toczy. Jesteśmy w przededniu powołania Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, a rok 2022 upłynął pod znakiem wzmożonych prac nad umową społeczną dla podmiotów, które wejdą w skład holdingu NABE.

To, że udało się doprowadzić negocjacje do finału, jest zdecydowanie wiadomością nie tylko roku, ale i całej dekady. Były różne momenty – także takie, w których wydawało się, że rozmowy zostaną zerwane. W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim zaangażowanym w cały proces. Miesiące wytężonej pracy się opłaciły! Podpisanie umowy nie kończy oczywiście naszych starań. Jesteśmy już po pierwszych rozmowach na temat umowy dla firm, które będą poza NABE. Powinno pójść szybko i sprawnie, chcielibyśmy zamknąć sprawę do momentu powstania Agencji.

To jedno z wyzwań na 2023. Co jeszcze?

Z pewnością Ponadzakładowy Układ Zbiorowy Pracy, do którego też, po przerwie na umowę społeczną, wróciliśmy. Mamy już wstępny harmonogram prac i deklaracje rządu, którego przedstawiciele przychylnie wyrażają się o dokumencie.

Na początku stycznia weszliśmy w nową kadencję FZZ. Zależy nam na utrzymaniu ważnej pozycji, jaką mamy – jako zmianowcy – w Forum. Zachowaliśmy status quo – Roman Michalski jest wiceprzewodniczącym i jednocześnie sekretarzem Rady Dialogu Społecznego,  ja członkiem RDS i przewodniczę zespołowi ds. ubezpieczeń społecznych, Tomasz Sus zasiada w komisji rewizyjnej FZZ, a Arkadiusz Poborski wzmacnia nasz głos jako dodatkowy członek Zarządu Głównego FZZ.

Nie ustajemy w staraniach, by lobbować na rzecz zniesienia wygasającego charakteru emerytur pomostowych. I w tym temacie są już pierwsze sukcesy – po naszych interwencjach i petycji, przedstawiciele strony rządowej dali zielone światło do rozmów. Pierwsze posiedzenie zespołu w tej sprawie odbędzie się pod koniec stycznia.

Rok 2022, który podsumowujemy w tym numerze magazynu „Zmiany”, minął błyskawicznie, wszyscy mieliśmy wrażenie, że czas przyspieszył. Miała na to pewnie wpływ nie tylko trudna sytuacja społeczno-gospodarcza, ale i ogrom zadań, które mieliśmy do wykonania. Nie zwalniamy tempa – 2023 zapowiada się pod tym względem bardzo podobnie.

Szef OZZZPRC odznaczony. „To efekt pracy zespołowej”

26 listopada, 2022

Magazyn Zmiany, listopad/04

Przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski odznaczony honorową odznaką „Zasłużony pracownik Turowa”. Wyróżnienie jest przyznawane osobom, które przyczyniają się do poprawy sytuacji w całej branży.

– Nie spodziewałem się tego wyróżnienia, ale bardzo za nie dziękuję. Jedno chciałbym bardzo mocno podkreślić – to efekt pracy zespołowej, wysiłku mnóstwa osób,, które od wielu miesięcy pracują nad umową społeczną dla branży. Cieszę się, że mam wokół siebie takich ludzi – mówi Krzysztof Kisielewski.

Odznaka została wręczona 25 listopada, podczas obchodów Dnia Górnika w Kopalni Turów. Na uroczystościach był m.in. Ryszard Wasiłek, wiceprezes zarządu ds. operacyjnych PGE Polskiej Grupy Energetycznej. – Zarówno kopalnia Turów jak i związana z nią elektrownia są bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego Polski. Wspólnie zapewniliśmy zachowanie miejsc pracy i działanie kopalni tak długo, jak długo będzie tutaj węgiel. Dzisiaj, gdy spotykamy się z okazji dnia Świętej Barbary, chciałbym wszystkim bardzo podziękować za wysiłek, ciężką pracę oraz wkład, jaki wnosicie w rozwój gospodarki i poczucie bezpieczeństwa polskiego społeczeństwa – mówił.

Andrzej Legeżyński, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna dodawał: Serdecznie dziękuję wszystkim zaangażowanym w niełatwą walkę o przyszłość Turowa. Nasz wspólny, donośny głos, wspólne stanowisko w tej sprawie i wielomiesięczne starania, wsparte twardym i nieustępliwym stanowiskiem górników Turowa przy dużym zaangażowaniu lokalnej społeczności – zaowocowały dziś poczuciem spokoju o dalszy byt kompleksu Turów. I nie był to sukces jedynie Turowa, i nawet nie całej naszej branży górniczej, lecz zwycięstwo wszystkich Polaków. Bo trzeba sobie jasno powiedzieć – bez  ciężkiej i odpowiedzialnej pracy górników zrzeszonych w dwóch kopalniach PGE GiEK, górników Turowa i Bełchatowa, niemożliwym byłoby stabilne dostarczanie energii elektrycznej dla naszego przemysłu i domów milionów polskich rodzin.

Akademię uświetnił koncert Zakładowej Orkiestry Dętej Kopalni Turów pod batutą kapelmistrza Mariusza Sawickiego.

Rok pod znakiem spotkań i rozmów

29 grudnia, 2021

Magazyn Zmiany, grudzień/15

Nowy rok rozpoczynamy z wieloma niewiadomymi. Czy projekt NABE będzie rozwijany? Czy pracownicy doczekają się umowy społecznej? Czy UE ją notyfikuje? Ile będzie kosztowała energia, i jak podwyżki jej cen wpłyną na inne branże? To wszystko pytania, na które nie ma dziś odpowiedzi. Rozmowa z przewodniczącym OZZZPRC Krzysztofem Kisielewskim

Jak ocenia Pan ostatnich 12 miesięcy?
Za nami bardzo trudny i długi rok; trudny nie tylko z uwagi na sytuację polskiej energetyki i planowaną transformację, ale też przez trwającą pandemię. 2021 był także pierwszym rokiem nowej kadencji. Posiedzeń zarządu było dwa razy tyle, ile zapowiadaliśmy – bo co chwilę była potrzeba, by spotkać się w szerszym gronie i podjąć decyzje dotyczące nie tylko OZZZPRC, ale i innych gremiów, w których zasiadają nasi przedstawiciele. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek spotkań było tak wiele.

W większość dotyczyły one pewnie zmian w polskiej energetyce.
Tak, to zdecydowanie temat dominujący w 2021 roku. Rząd ogłosił plany dotyczące utworzenia NABE. Naszą – związkowców – rolą, jest by negocjować w imieniu pracowników jak najkorzystniejszą umowę społeczną gwarantującą stabilne zatrudnienie. Stworzyliśmy projekt dokumentu, od kilku miesięcy trwają negocjacje, które dobrze się zaczęły, ale, niestety, zostały brutalnie przerwane przez zmianę pełnomocnika rządu ds. transformacji spółek energetycznych. Mamy nadzieję, że nowy pełnomocnik, pan Piotr Pyzik, stanie na wysokości zadania.

A co z Ponadzakładowym Układem Zbiorowym Pracy dla branży energetycznej?
Temu dokumentowi też poświęciliśmy mnóstwo pracy, to nasza inicjatywa. Najpierw długo przekonywaliśmy pracodawców, by powołali federację, z którą moglibyśmy ustalać szczegóły; Gdy wreszcie powstała, zaczęliśmy rozmowy na temat treści PUZP z innymi związkami zawodowymi, które są chyba jeszcze trudniejsze od rozmów z pozostałymi partnerami dialogu. Ostatecznie ustaliliśmy wspólną propozycję i wezwaliśmy pracodawców do rokowań. Po czterech turach rozmów negocjacje musieliśmy jednak czasowo zawiesić, by zająć się umową społeczną, która w tej chwili angażuje nas w stu procentach. Do Ponadzakładowego Układu Pracy z pewnością wrócimy, formalny komunikat o chwilowym wstrzymaniu prac, a nie ich zarzuceniu, trafił już do pracodawców.

Najważniejsze tematy wewnątrz OZZZPRC w 2021 roku to…?
Rozmawialiśmy o strategii i rozdziale zadań na poszczególnych członków zarządu. Z dobrych informacji: dołączyły do nas nowe organizacje – z elektrowni Połaniec oraz nauczycielska, z Wrocławia. OZZZPRC zostało stworzone z myślą o pracownikach ruchu ciągłego, ale bardzo nas cieszy, że inne związki – widząc nasze zaangażowanie – chcą się przyłączyć. To doskonała recenzja naszej działalności. Na plus należy też odnotować wznowienie prac Zespołu Trójstronnego ds. Branży Chemicznej; nie byłoby to możliwe, gdyby nie zaangażowanie wielu osób ze Zrzeszenia.

Rok 2021 to też kilka ważnych uchwał – m.in. popierająca aktywne włączenie się obronę polskiej energetyki. Wielu przedstawicieli OZZZPRC i FZZ manifestowało w maju w tej sprawie w Warszawie.

Jak zapowiadają się najbliższe miesiące?
Nowy rok rozpoczynamy z wieloma niewiadomymi. Czy projekt NABE będzie rozwijany? Czy pracownicy doczekają się umowy społecznej? Czy UE ją notyfikuje? Ile będzie kosztowała energia, i jak podwyżki jej cen wpłyną na inne branże? To wszystko pytania, na które nie ma dziś odpowiedzi. Niestety, nie jesteśmy też pewni żadnego ruchu ze strony naszych partnerów z innych centrali związkowych. Do tego wszystkiego dochodzą kwestie decyzji, które zapadają w Brukseli. Wcześniej tak nie było, zawsze mieliśmy wrażenie, że mamy, jako naród, coś do powiedzenia; dziś decyzje są podejmowane na forum europejskim.

Mimo trudności, idziemy do przodu

30 grudnia, 2020

Magazyn Zmiany, grudzień/12

Rozmowa z Krzysztofem Kisielewskim, przewodniczącym OZZZPRC.

Panie przewodniczący, z jednej strony gratuluję – we wrześniu został Pan wybrany na kolejną kadencję, z drugiej – nie zazdroszczę. Przed nami trudne miesiące i lata; kryzys potęguje pandemia.

Rzeczywiście, to nie jest łatwy moment, ale jak mówiłem wielokrotnie, także podczas jubileuszu – działanie w kryzysie to dla nas chleb powszedni, w pracy związkowej zawsze jest pod górkę – raz mniejszą, raz większą.

Cieszę się niezmiernie, że udało się doprowadzić do organizacji jubileuszowego zjazdu na początku września we Wrocławiu, to był ostatni moment przed jesiennym sezonem grypowym i drugą falą koronawirusa, która znów wszystko pozamykała. W tym miejscu raz jeszcze pogratuluję wszystkim odznaczonym – to dzięki ich wzmożonej pracy OZZZPRC jest silną, prężnie działającą organizacją!

Zjazd z pewnością zapisze się w historii Zrzeszenia – po pierwsze z powodu pandemii, po drugie – z powodu czasu trwania. Jeszcze nigdy nie udało się przeprowadzić części sprawozdawczo-wyborczej w jeden dzień; za tempo i zaangażowanie wszystkim delegatom należą się wielkie brawa.

Pandemia wprowadziła mnóstwo zamętu w naszą działalność; Oczywiście, COVID dotknął wszystkich, natomiast nas, jako organizację, szczególnie, bo po pierwsze w minionym roku musieliśmy zorganizować jubileusz i zaprosić mnóstwo gości, a po drugie wybrać nowe władze, bo poprzednie straciły prawo, by pełnić swoje funkcje. Podjęliśmy działania by ustawowo, w jednej z tarcz antykryzysowych, przedłużyć naszą kadencję, ale działalnie to nie uzyskało akceptacji rządzących, mimo że pewne organizacje, np. PZPN, taką możliwość dostały. Ostatecznie, po wielu konsultacjach z kancelarią prawną, dzięki pełnomocnictwom, udało się nam skutecznie działać aż do września i wtedy dokonać wyboru nowych władz. Przed podobnymi dylematami stanęło wiele organizacji zrzeszonych w OZZZPRC, które także, z powodu pandemii, nie mogły w terminie dokonać wyborów.

Przesuwaliśmy termin zjazdu, ostatecznie udało się go zorganizować w trzecim terminie, choć do samego końca obawialiśmy się, czy imprezy w ostatniej chwili nie trzeba będzie odwołać.

W jakich nastrojach delegaci opuszczali Wrocław?

Wiele osób powtarzało, że nigdy nie będzie już jak wcześniej, bo świat się bezpowrotnie zmienił. Gdy mamy do czynienia z sytuacją zagrożenia, to życie weryfikuje wiele spraw – widać, jak na dłoni, które obszary są niezbędne do funkcjonowania, które przestają mieć znaczenie i które kompletnie nie są wrażliwe na takie kryzysy – mam na myśli przede wszystkim te gałęzie gospodarki, które odpowiadają za bezpieczeństwo, porządek i codzienne życie.

Oczywiście, nie ma takiego kryzysu, który by się nie odbijał na pracownikach, także ten ma i będzie mieć długofalowe, trudne dziś do przewodzenia, konsekwencje. Każda przyjmowana przez rząd tarcza w jakiś sposób wpływała na zatrudnionych, każdą musieliśmy szczegółowo analizować, interpretować i – w razie potrzeby – interweniować. Bardzo ubolewamy nad tym, że pomoc nigdy nie była oferowana wprost – najpierw pracownicy musieli coś stracić. Dziś, w gronie związków zawodowych, pracujemy nad tym, aby stworzyć społeczny plan ochrony miejsc pracy – tu pomoc działała by prewencyjnie.

Dziś, na początku stycznia, widzimy, że nauka wychodzi światu na przeciw. Czy szczepionka będzie panaceum na całe nieszczęście? Mamy nadzieję, że da upragniony powrót do stabilizacji. Jednocześnie – jako związkowcy – będziemy przyglądać się, czy przywilej zaszczepienia się nie zmieni się w przymus, otwierając nowy katalog spraw, którymi będziemy musieli się zająć.

Rok 2020 upływał głównie pod dyktando pandemii, która często okazywała się być wymówką przed prowadzeniem dialogu społecznego.

To prawda. Sytuacja w wielu branżach jest niewesoła, o czym piszą szefowie poszczególnych Sekcji. Kuleje też dialog społeczny, który nie jest prowadzony w sposób transparentny, a po rekonstrukcji rządu właściwie nie istnieje. Rząd nie wyznaczył nawet swoich przedstawicieli, a bez nich nie można zwoływać prawomocnych posiedzeń. Nic nie dają nasze sprzeciwy i protesty – pod przykrywką zagrożenia epidemicznego rozmowy w ogóle nie są prowadzone. Albo inaczej – prowadzone, ale nie ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Głośno mówi się dziś o górnikach; ich problemy rozpatruje się w kategoriach transformacji górniczo-energetycznej – tylko że z nimi się rozmawia, z nami, energetykami – nie. To budzi nasz zdecydowany sprzeciw.

Tymczasem liczba spraw i problemów, o których musimy dyskutować, wydłuża się. Oprócz pandemii, mamy też transformacją energetyczną kraju, która dotknie dosłownie każdego z nas. Nie znamy jej założeń, nie wiemy, co nas czeka, nie znamy też pomysłu na pracowników, którzy zostaną zwolnieni z związku z dekarbonizacją.

A jakieś pozytywy?

Doceniam ogromne zaangażowanie naszych działaczy. Pomimo ograniczeń, wchodzimy w kadencję z nową energią, liczmy, że przyniesie ona wiele dobrych, skutecznych rozwiązań. Wiemy już, co chcemy osiągnąć, co wyszło dobrze, a co należy poprawić. Mamy na to cztery lata. Liczymy, że uda się w tym czasie m.in. wypracować rozwiązania pomocowe dla pracowników kopalni odkrywkowych, którzy mogą stracić pracę. W planach jest też reaktywacja zespołów trójstronnych dla rożnych branż m.in. na branży chemicznej. Te fora wymiany myśli są niezwykle potrzebne i ważne.

O tym, że warto walczyć o prawa pracowników na różnych frontach, może świadczyć sytuacja w branży energetycznej. Po miesiącach starań, widać światełko w tunelu w temacie Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Pomimo różnych stanowisk miedzy centralami związkowymi, udało się nam wpracować projekt dokumentu. Powstał długo oczekiwany związek pracodawców, rozpoczął się – na szczeblu poszczególnych grup – dialog, który – mocno w to wierzymy – uda się przenieść się na szczebel centralny. Mimo trudności, idziemy do przodu – nawet pandemia nas nie zatrzyma.

Kisielewski: Czasy trudne, ale to nas tylko napędza [WYWIAD]

21 września, 2020

Magazyn Zmiany, wrzesień/05

Rozmowa z Krzysztofem Kisielewskim, wybranym na kolejną kadencję przewodniczącym OZZZPRC.

Panie przewodniczący, z jednej strony gratuluję, z drugiej – nie zazdroszczę. Przed nami trudne miesiące i lata; kryzys potęguje pandemia.
Łatwy moment to nie jest – bez wątpienia, ale jak mówiłem wielokrotnie, także podczas jubileuszu – działanie w kryzysie to dla nas chleb powszedni, w pracy związkowej zawsze jest pod górkę – raz mniejszą, raz większą.

Sytuacja w wielu branżach jest niewesoła, kuleje też dialog społeczny, który nie jest prowadzony w sposób transparentny. Głośno mówi się dziś o górnikach; ich problemy rozpatruje się w kategoriach transformacji górniczo-energetycznej – tylko że z nimi się rozmawia, z nami, energetykami – nie. To budzi nasz zdecydowany sprzeciw.

Zaczęliśmy od narzekania – to teraz może garść dobrych informacji.
Cieszę się niezmiernie, że udało się doprowadzić do organizacji jubileuszowego zjazdu na początku września we Wrocławiu, to był ostatni rzut na taśmę przed jesiennym sezonem grypowym; W tym miejscu raz jeszcze pogratuluję wszystkim odznaczonym – to dzięki ich wzmożonej pracy OZZZPRC jest silną, prężnie działającą organizacją.

ZOBACZ KONIECZNIE: Jubileuszowe nagrody dla zasłużonych działaczy

Zjazd z pewnością zapisze się w annałach – po pierwsze z powodu pandemii, po drugie – z powodu czasu trwania. Jeszcze nigdy nie udało się przeprowadzić części sprawozdawczo-wyborczej w jeden dzień; za tempo i zaangażowanie wszystkim delegatom należą się wielkie brawa.

Jak w najbliższych tygodniach będzie wyglądać praca Prezydium i Zarządu?
Jeszcze we Wrocławiu ukonstytuowaliśmy się jako Prezydium. Przed nami wiele zadań, bo oczywiście nie rezygnujemy ze wcześniejszych inicjatyw. W tej kadencji będziemy kłaść mocny nacisk na to, by konsolidować wszystkie środowiska, a gdy pojawią się kwestie sporne – by wypracowywać kompromis uwzględniający racje wszystkich stron; chcemy się wspierać i szukać wspólnych elementów, o które jako Zrzeszenie możemy walczyć dla wszystkich organizacji – by w tych trudnych gospodarczo czasach wykorzystywać jednoimienność związkową. Na pierwszym posiedzeniu będziemy rozmawiać o podziale obowiązków. W pierwszej połowie października zamierzamy się spotkać osobiście; Ustaliliśmy, że w miarę możliwości spotkania będziemy organizować w zakładach pracy – by podkreślać rangę poszczególnych organizacji związkowych.

Są nowe władze OZZZPRC

3 września, 2020

Magazyn Zmiany, wrzesień/02

Obradujący na początku września we Wrocławiu Krajowy Zjazd Delegatów dokonał wyboru – znamy nowe władze Zrzeszenia.

Zaskoczeń wielkich nie było – przewodniczącym przez kolejne cztery lata będzie Krzysztof Kisielewski. W skład prezydium, oprócz niego, weszli:
o Marzena Berezowska (sekretarz)
o Marek Osiecki (skarbnik)
o Waldemar Lutkowski
o Roman Michalski
o Arkadiusz Poborski
o Grzegorz Raufleisch
o Kazimierz Żertka
o Piotr Serafin

W Komisji Rewizyjnej w najbliższej kadencji 2020-2024 zasiądą:
o Mariusz Niewiadomy
o Tomasz Sus
o Krzysztof Szczerbowski
o Anna Wesołowska

Zarząd stworzą przedstawiciele Prezydium oraz szefowie poszczególnych sekcji. Wszystkim nowowybranym delegatom gratulujemy!

Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda
Zamknij