PPK: „Program działa, ale nadal jest wiele pytań”

20 sierpnia, 2019

Magazyn Zmiany, sierpień, tekst nr 3

Rozmowa z Waldemarem Lutkowskim, Wiceprzewodniczącym Ogólnokrajowego Zrzeszenia Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego i Członkiem Prezydium Forum Związków Zawodowych

Ustawa o Pracowniczych Planach Kapitałowych weszła czynnie w życie w 1 lipca. Wcześniej najważniejsze osoby państwie zachwalały PPK i przekonywały, że to “interes życia”. Jak to wygląda z punktu widzenia organizacji związkowych i samych pracowników?

Rzeczywiście, firmy zatrudniające co najmniej 250 osób od lipca muszą wdrażać program, ale z uwagi na to, że jest to nowy produkt, w wielu przedsiębiorstwach wciąż trwa wybór instytucji zarządzającej (czas upływa 25 października) i pierwsze wpłaty będą realizowane w ostatnim możliwym terminie, czyli w listopadzie. Obserwujemy, że niektóre firmy dają sobie jeszcze czas na dyskusję i dopiero przygotowują informację na temat PPK dla pracowników. To źle, bo choć program został dość dobrze opisany na oficjalnym portalu informacyjnym, wciąż pozostaje wiele pytań. Myślę, że poważne kampanie informacyjne ruszą we wrześniu i październiku.

SZKOLENIA
Forum Związków Zawodowych organizuje regionalne szkolenia przy udziale trenerów z portalu PPK. W pierwszej turze spotkań było 11, trwa druga (Katowice – 20 sierpnia, Lublin – 23 sierpnia, Poznań – 28 sierpnia, Włocławek – 7 września, Rzeszów – 9 września). Uczestnikami szkoleń mogą być członkowie Forum. Szkolenia organizowane są pod auspicjami zarządów wojewódzkich Forum.

Program dedykowany jest 11 mln pracowników. Jak Pan myśli, ile realnie osób weźmie w nim udział?

Trend będzie widać po pierwszym półroczu, może już na początku roku – wtedy dowiemy się, ile dokładnie wpłynęło pieniędzy i ilu pracowników z firm zatrudniających powyżej 250 osób zdecydowało się na udział w programie. Według szacunków u największych pracodawców może ich być 3,3 mln; w firmach zatrudniających 50-250 – 2 mln, do 20 pracowników – 1,1 mln, ostatnia, najliczniejsza 5-mln grupa obejmuje m.in. sektor finansów publicznych, sektor samorządowo-rządowy, służbę zdrowia i oświatę. 

Myślę, że wiele osób obawia się, że środki z PPK podzielą los OFE i to je będzie zniechęcać. Zabezpieczeniem ustawowym jest co prawda stwierdzenie, że pieniądze w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych są pieniędzmi prywatnymi, ale czy pracownicy w to uwierzą, to już zupełnie inna kwestia. Z drugiej strony Polacy nie byli i nie są nauczeni oszczędzania – a PPK ich do tego zmusza, co uważam za dobre rozwiązanie. Wielu z nas, gdyby miało odłożyć 50 czy 100 zł miesięcznie miałoby kłopot, by robić to regularnie. Program zrobi to za nas. O ile oczywiście nie zmienią się warunki – niektórzy mają obawy, że parlamentarzyści zaczną grzebać przy ustawie.

Pracownicze Plany Kapitałowe

18 lutego, 2019

Magazyn Zmiany, luty 2019, tekst nr 1

Były wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk przekonuje, że to „interes życia”, premier Mateusz Morawiecki – że „program bez żadnych gwiazdek, bez żadnych pułapek, bez niebezpieczeństw”. Ale nie wszyscy, mówiąc delikatnie, podzielają ten entuzjazm. Na czym polegają PPK i czy rzeczywiście na nich skorzystamy?

Ustawa o Pracowniczych Planach Kapitałowych weszła w życie 1 stycznia 2019 roku. Program dobrowolnego, długoterminowego oszczędzania docelowo, według szacunków rządu, może objąć nawet 11,5 mln osób. Dlaczego docelowo? Bo wdrażanie systemu podzielono na etapy, a z udziału w PPK można w każdej chwili zrezygnować – dziś więc trudno ocenić, ilu Polaków zdecyduje się na taką formę inwestycji w przyszłość.

My odkładamy, pracodawca i państwo dorzucają

Złożenie PPK jest proste – pracownicy objęci programem co miesiąc odkładają ze swojej pensji od 4 do 2 proc. zarobków brutto (w przypadku niskich pensji wystarczy 0,5 proc.). Kolejne 1,5-4 proc. dorzuca pracodawca, a państwo na start daje 250 zł „opłaty powitalnej” i później – co roku –240 zł. To, ile ostatecznie uda się zaoszczędzić, będzie więc zależało od zarobków, wysokości odprowadzanych składek i wieku, w którym przystąpiliśmy do PPK. Pomocny w szacowaniu kwot jest kalkulator, który można znaleźć TUTAJ

Jak podkreślają twórcy PPK, środki te są prywatne (więc nie podzielą losów OFE) i dziedziczone. Po 60. roku życia będzie je można wybrać w całości, choć korzystniejszą opcją będzie wypłacenie 75% zgromadzonych oszczędności w minimum 120 comiesięcznych ratach (10 lat) – taki ruch sprawi, że nie będzie obowiązku zapłaty podatku od zysków kapitałowych.

Przed 60. Urodzinami środków lepiej nie ruszać, bo będą mocno okrojone – o podatek od zysków kapitałowych; 30% wartości wpłat pracodawcy oraz dopłaty ze strony państwa. Ustawodawca pomyślał jednak o szczególnych przypadkach, w których wcześniejsza wypłata będzie możliwa bez żadnych sankcji. Pierwszy z nich to poważna choroba pracownika, jego małżonka lub dziecko (do 25% środków bez obowiązku zwrotu). Druga – wkład własny przy zaciągnięciu kredytu na mieszkanie lub budowę domu (do 100% środków z obowiązkiem zwrotu w ciągu 15 lat; dla osób przed ukończeniem 45. roku życia).

Programem „z automatu” objęci są wszyscy pracownicy między 18.a 55. rokiem życia podlegający obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, pod warunkiem że nie zrezygnowały one z dokonywania wpłat do PPK. Przyjazne i niewymagające żadnego wysiłku ze strony oszczędzającego – takie, zdaniem ustawodawcy, mają być PPK; wszelkie formalności – związane m.in. z wyborem instytucji finansowej, która będzie prowadzić indywidualne rachunki pracowników, przekazywanie wpłat do PPK czy gromadzenie i archiwizacja dokumentacji, leżą po stronie pracodawcy.

Wielkie, narodowe oszczędzanie. Od kiedy?

Pierwsze pieniądze na przyszłość w ramach PPK będą mogli odłożyć pracownicy największych firm – w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 250 osób program zacznie działać od lipca. Później, stopniowo, do PPK dołączą inni pracodawcy.

KOMENTARZ

Waldemar Lutkowski, Wiceprzewodniczący Forum Związków Zawodowych: Na ocenę PPK jest jeszcze za wcześnie. Widzę, że przedsiębiorcy z pierwszej tury – których ustawa zacznie obowiązywać od lipca 2019 roku – próbują się do niej przygotowywać, choć nie ma jeszcze ekstremalnie dużego zainteresowania.

„Ciekawie” został skomponowany projekt oświadczenia rezygnacji z PPK przygotowany przez Ministerstwo Finansów. Myślę, że co niektórym pracownikom namącić w głowie, gdy przeczytają, jakie skutki wywiera rezygnacja z PPK. (TUTAJ link do projektu). Mimo to myślę, że młodzi ludzie, którzy zarabiają 2-3 tys. będą rezygnować z udziału w programie i summa summarum ten instrument nie okaże się tak skuteczny, jak przewiduje to ustawodawca. Pomysłodawcy szacują, że od 1 lipca – gdy ustawa zacznie obowiązywać największe przedsiębiorstwa – objętych PPK będzie 4 mln osób. Ja sądzę, że po pierwszych dwóch składkach zostanie może milion. I wtedy wszystkim otworzą się oczy.

Trzeba też zwrócić uwagę na ciężką sytuację małych firm czy jednostek samorządu terytorialnego. Jak dzisiaj z nimi rozmawiam, słyszę: „Panie Waldku, skąd my na to wszystko weźmiemy pieniądze?”

Reasumując: myślę, że będzie ciekawie. Na pewno pojawią się nowelizacje – zmusi do tego życie, bo pracodawcy będą na nie mocno nalegać.

fotografia: pixabay.com

Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda
Zamknij