Związki chcą wyższych podwyżek. Gorąca dyskusja w Radzie Dialogu Społecznego

20 lipca, 2026

Podwyżki w budżetówce na poziomie 3 proc., płaca minimalna w wysokości 4950 zł oraz waloryzacja emerytur oparta na ustawowym minimum – takie propozycje przedstawił rząd podczas czerwcowych obrad Rady Dialogu Społecznego. Związki zawodowe oceniają je jako niewystarczające i domagają się znacznie wyższych wskaźników.

Podczas plenarnego posiedzenia RDS 15 czerwca rząd zaprezentował założenia dotyczące wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku. Tym samym rozpoczął się coroczny proces konsultacji prowadzonych w ramach dialogu społecznego.

W odpowiedzi wszystkie centrale związkowe przedstawiły wspólne stanowisko. W przypadku pracowników sfery budżetowej związki zawodowe domagają się 15-procentowego wzrostu wynagrodzeń, argumentując, że jest to niezbędne do częściowego nadrobienia wieloletnich zaległości płacowych oraz zatrzymania odpływu pracowników z administracji publicznej.

Równie zdecydowane stanowisko strona społeczna zajęła w sprawie emerytur i rent. Związkowcy postulują, aby waloryzacja uwzględniała inflację oraz co najmniej 50 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Jak podkreślają, obecny mechanizm nie pozwala wielu seniorom utrzymać dotychczasowego poziomu życia.

– Coraz więcej osób otrzymuje emerytury minimalne, a nawet świadczenia niższe od minimum. Jednocześnie systematycznie spada stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniego wynagrodzenia. To oznacza, że po zakończeniu aktywności zawodowej wielu ludzi doświadcza wyraźnego pogorszenia swojej sytuacji materialnej – zwraca uwagę Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC.

Przedstawiciele strony związkowej podkreślają również, że wydatki na wyższą waloryzację świadczeń nie powinny być postrzegane wyłącznie jako koszt dla budżetu państwa.

– Nie rozumiemy argumentów, że są to źle wydane pieniądze. Emeryt każdą dodatkową złotówkę wyda w polskim sklepie, na leki, żywność czy usługi. Te środki wracają do obrotu gospodarczego, wspierają przedsiębiorców i napędzają wzrost gospodarczy. Seniorzy nie kupują jachtów ani nie wyprowadzają pieniędzy za granicę – podkreśla Kisielewski.

Po czerwcowym posiedzeniu rozmowy były kontynuowane w zespołach problemowych Rady Dialogu Społecznego. Nie udało się jednak wypracować wspólnego stanowiska partnerów społecznych. Zdaniem związkowców jedną z przyczyn był brak gotowości do modyfikacji przedstawionych wcześniej propozycji. Do tematu powrócono podczas kolejnego posiedzenia RDS 9 lipca. Strona związkowa ponownie wskazywała, że dialog społeczny powinien oznaczać rzeczywiste negocjacje, a nie jedynie prezentowanie wcześniej przygotowanych stanowisk.

– Jeśli dialog ma mieć sens, wszystkie strony muszą być gotowe do rozmowy i poszukiwania kompromisu. Tymczasem po raz kolejny odnosimy wrażenie, że kluczowe decyzje zostały podjęte jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji – ocenia przewodniczący OZZZPRC.

Zdaniem związkowców tegoroczne rozmowy ponownie pokazały ograniczoną skuteczność mechanizmów negocjacyjnych funkcjonujących w Radzie Dialogu Społecznego. Mimo to organizacje pracownicze podtrzymują swoje postulaty dotyczące wyższych podwyżek płac w budżetówce oraz korzystniejszych zasad waloryzacji emerytur i rent.

Jak podkreślają przedstawiciele strony społecznej, stawką tych rozmów jest nie tylko sytuacja pracowników sektora publicznego, ale również poziom życia milionów emerytów, którzy coraz mocniej odczuwają skutki rosnących kosztów utrzymania.

Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda
Zamknij