TSUE: 3 lutego opinia rzecznika generalnego ws. Turowa

30 listopada, 2021

Magazyn Zmiany, listopad/11

Opinia Priita Pikamae – rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. kopalni węgla brunatnego Turów zostanie opublikowana 3 lutego 2022 roku – poinformował pracownik biura prasowego TSUE.

Opinia to swoisty wstęp do wyroku – Trybunał może, ale nie musi się z nią zgodzić.

Przypomnijmy – w lutym tego roku Czesi skierowali do TSUE skargę przeciw Polsce ws.. rozbudowy kopalni. Praga domagała się wstrzymania wydobycia do czasu wyjaśnienia sprawy, swe roszczenia argumentując m.in . faktem utrudnionego dostępu do wody, który – po rozbudowie – mogliby mieć mieszkańcy przygranicza. Czescy urzędnicy pisali też o hałasie i pyle wytwarzanym w trakcie wydobycia.

Polska nie zgodziła się na wdrożenie środków tymczasowych; we wrześniu wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta, postanowieniem nałożyła na Polskę 500 tys. euro kary dziennie za niezaprzestanie eksploatacji węgla; rozprawa odbyła się dwa miesiące później. „Obecny wówczas w Luksemburgu wiceminister klimatu i środowiska RP Piotr Dziadzio w rozmowie z dziennikarzami ocenił, że argumenty strony polskiej są przekonujące, a twierdzenia strony czeskiej o braku wody wynikającym z eksploatacji złóż węgla w Turowie „są bezzasadne”. „Mamy szereg analiz, szereg badań, które (…) jednoznacznie wskazują, że te argumenty te są zbyt wyprzedzające stan faktyczny” podkreślił” – czytamy w relacji Polskiej Agencji Prasowej. Kontrargumenty wysuwała strona czeska przekonując, że również ma stosowne ekspertyzy dowodzące zgubnego wpływu kopalni na środowisko.

KE chce pilnego potwierdzenia, że w Turowie zaprzestano wydobycia

26 października, 2021

Magazyn Zmiany, październik/08

Kolejna odsłona sporu na linii Warszawa-Praga ws kopalni Turów. Komisja Europejska zażądała od polskich władz dowodu na zaprzestanie wydobycia w kopalni Turów, powołując się na nakaz TSUE. Dowodu oczywiście nie ma i nie będzie, bo nikt kopalni zamykać dnia na dzień nie zamierza, o czym wielokrotnie zapewniał publicznie m.in. premier Mateusz Morawiecki.

Jak podaje PAP, pismem z dnia 19 października 2021 r. Komisja zwróciła się do Polski o przekazanie informacji, w jaki sposób zamierza zastosować się do nakazu o środkach tymczasowych. „Ponadto zwróciła się do władz polskich o pilne dostarczenie Komisji dowodu zaprzestania działalności wydobywczej węgla brunatnego w kopalni Turów, zgodnie z nakazem Trybunału Sprawiedliwości UE” – wyjaśniał na dzisiejszej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Tim McPhie.

ZOBACZ KONIECZNIE: Jest nakaz natychmiastowego zaprzestania wydobycia w Turowie. „To skandaliczna decyzja” [KOMENTARZE]

Tim McPhie uprzedził, że w razie braku dowodu, KE będzie cyklicznie wystawiać wezwania do zapłaty.

Politycy uspokajają nastroje. Piotr Wawrzyk z Ministerstwa Spraw Zagranicznych podkreśla, że lada dzień rozmowy z Czechami, którzy wnieśli pozew ws. Turowa, zostaną przywrócone, bo jest taka wola ze strony naszych południowych sąsiadów.

Przypomnijmy – do wniesienia skargi przez Czechów doszło w lutym. W skardze pisali m.in. o możliwych problemach z wodą, które mogą wystąpić po stronie czeskiej po rozbudowie kopalni. W maju TSUE, w odpowiedzi na wiosek, wezwało do natychmiastowego wstrzymania wydobycia.

Do tej pory przedstawiciele ministerstw środowiska i spraw zagranicznych Czech i Polski spotykali się 17 razy. 30 września poinformowano o fiasku dotychczasowych rozmów.

fot. Wikimedia Commons

Nakaz natychmiastowego wstrzymania wydobycia w kopalni Turów. „Skandaliczna decyzja” [KOMENTARZE]

21 maja, 2021

Magazyn Zmiany, maj/07

Polska zostaje zobowiązana do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów – taki komunikat wydał dziś Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W Polsce zawrzało. – Decyzja jest skandaliczna i trudno tu o inne słowa – mówi Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC.

Chodzi o pozew przeciw Polsce w związku z rozbudową kopalni Turów, w którym Czesi żądali wstrzymania wydobycia do czasu decyzji Trybunału. Wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta przychyliła się dziś do tego wniosku i wzywała do natychmiastowego wstrzymania wydobycia w Bogatyni.

-Decyzja Trybunału jest skandaliczna – trudno tu o inne, bardziej dyplomatyczne słowa. Z jednej strony mówi się nam, że transformacja sektora energetycznego w Polsce będzie przebiegała spokojnie, z drugiej podejmuje tak drastyczne decyzje. Obawiam się, że w UE nie ma przestrzeni na dialog – chcą, byśmy dokonali gospodarczych cudów i w kilka chwil zlikwidowali to, na czym zbudowana jest polska gospodarka. Takie postawienie sprawy nie sprzyja porozumieniu, o które teraz będzie niezwykle ciężko – mówi Krzysztof Kisielewski.

Przewodniczący OZZZPRC dodaje, że transformacja powinna opierać się w pierwszej kolejności na dialogu. Później jest umowa społeczna – by zabezpieczyć przede wszystkim Pracowników, a w konsekwencji lokalną społeczność, która najwięcej na zmianach straci; na samym końcu zaś są zmiany. W przypadku Bogatyni kolejność została odwrócona, a o negocjacjach i zabezpieczeniach najwyraźniej zapomniano.

-Wierzyłem w to, że wszelkiego rodzaju apele o pomoc dla Bogatyni – jak choćby ostatnia uchwała sejmiku województwa dolnośląskiego w sprawie poparcia działań na rzecz włączenia Zagłębia Turoszowskiego do obszaru wsparcia Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, zadziałają. Tymczasem mamy kuriozalną sytuację – instytucja, która nakazuje nam zmiany i obiecuje ewolucję, nie rewolucję, podejmuje tak drastyczne w skutkach decyzje. Jeżeli tak ma wyglądać transformacja w Polsce, to nie mamy do czynienia z partnerstwem, a dziką rzeczywistością, a wizja okrągłego stołu i spokojnej, rzeczowej debaty, oddala się bezpowrotnie – dodaje Krzysztof Kisielewski.

Oświadczenie w sprawie decyzji TSUE wydał już premier.

„Z kopalnią Turów jest powiązane nawet 4-7% produkcji energii elektrycznej Polski. Od jej stabilnego działania zależy możliwość funkcjonowania polskich domów, szkół, szpitali i przedsiębiorstw. Jej stabilne działanie ma wpływ na bezpieczeństwo, zdrowie i życie milionów obywateli Polski. Zależy od niej normalne życie obywateli naszego kraju.

Dzisiejsza decyzja TSUE jest bezprecedensowa i sprzeczna z podstawowymi zasadami funkcjonowania UE. Podjęte działania są nieproporcjonalne. Decydowanie w ramach tzw. środków tymczasowych o natychmiastowym zamknięciu niezwykle skomplikowanego mechanizmu energetycznego jest w istocie próbą rozstrzygnięcia sporu.

Trzeba wyraźnie podkreślić, że na ten moment TSUE nie rozstrzygnęło zasadniczego sporu. Dzisiejsza decyzja ingeruje jednak w sposób nieodwracalny w jego istotę.

Polski rząd nie podejmie żadnych działań, które mogłyby godzić w bezpieczeństwo energetyczne Polski” – napisał Mateusz Morawiecki.

fot. Wikimedia Commons/Wolkenkratzer 

Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda
Zamknij