Porozumienie na przedpolu parafowane
7 sierpnia, 2023
Magazyn Zmiany, lipiec/02
Udało się! Dzięki staraniom strony społecznej parafowano porozumienie na przedpolu dla Pracowników Energetyki Polskiej. Dokument zapewnia pracownikom stabilne warunki zatrudnienia do momentu podpisania właściwej umowy.
W środę 2 sierpnia obyło się plenarne posiedzenie TZdsBE. Plan spotkania miał mieć tylko jeden punkt – podpisanie porozumienia na przedpolu dla Pracowników Energetyki Polskiej, ale z uwagi na fakt, że sejmowa podkomisja ds. sprawiedliwej transformacji nie została zorganizowana tak, jak należy (WIĘCEJ O TEJ SPRAWIE PISALIŚMY TUTAJ), związkowcy dodali punkt dotyczący informacji ma temat NABE. – W tej kwestii więcej ma być wiadomo już niebawem. Dostaliśmy zapewnienia, że wszystko zmierza w dobrą stronę – komentuje przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski.
Rozmowy o porozumieniu na przedpolu były zdecydowanie bardziej burzliwe. -Byliśmy o krok od powoływania komitetu protestacyjno-strajkowego, ale ostatecznie, po naradzie z ministrem, strona pracodawców przystała na treść porozumienia – tłumaczy szef Zrzeszenia, który był jedną z trzech osób – obok Karola Rabendy oraz Przemysława Kołodziejaka, parafujących dokument. Podpisanie ma nastąpić na początku września.
Byliśmy przygotowani na każdy scenariusz. Gdyby nie doszło do porozumienia, oczywiście nie wycofalibyśmy się z negocjacji, tylko prowadzilibyśmy ją jako ogólnopolski komitet protestacyjno-strajkowy. Na szczęście czarny scenariusz się nie zrealizował, co bardzo nas cieszy. Parafowane porozumienie na przedpolu jest ważne, biorąc pod uwagę, to, co dzieje się w wielu spółkach, zwłaszcza w obszarze ciepłownictwa. Regularnie dostajemy sygnały, że są próby zmian regulaminów wynagradzania czy pracy – dzięki porozumieniu, przynajmniej do końca roku, pracownicy będą mogli spać spokojnie
Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC
Jakie zabezpieczenia dla pracowników
Podpisując porozumienie na przedpolu pracodawcy zobowiązali się, że nie będą jednostronnie wypowiadać źródeł prawa pracy do końca grudnia 2023 roku, a w wypadku restrukturyzacji – podpiszą porozumienie w trybie art. 26(1) ustawy o związkach zawodowych, które będzie obowiązywać do końca grudnia 2023 lub do zawarcia umowy zasadniczej. Jeżeli takiego dokumentu nie udałoby się podpisać, przy transferze pracownicy zachowają wszystkie dotychczasowe uprawnienia.
Po posiedzeniu połączonych zespołów trójstronnych
29 czerwca, 2023
Magazyn Zmiany, czerwiec/07
28 czerwca obradowały połączone zespoły trójstronne ds. branży węgla brunatnego oraz branży energetycznej. – Trzeba było aneksować porozumienie na przedpolu dla zawartej pod koniec roku umowy społecznej. W myśl jej zapisów, NABE miało powstać do końca czerwca – jak wiemy, tak się jednak nie stało, stąd konieczność przedłużenia zapisów na przedpolu, które chronią pracowników – wyjaśniają związkowcy.
Przedstawiciele połączony zespołów rozmawiali także o umowie dla podmiotów, które nie trafią do holdingu NABE. Dokument, według pierwszych deklaracji, miał być gotowy w kilka tygodni, tymczasem negocjacje się przedłużają, a lista spraw spornych się wydłuża. – To wszystko sprawia, że porzucamy pierwotny pomysł, by zrezygnować z umowy na przedpolu. Widzimy, że jej zawarcie jest dziś konieczne – tłumaczy przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski. Szef Zrzeszenia przypomina, że na posiedzeniu 21 grudnia 2023 roku, strony zadeklarowały jednogłośnie, że umowa dla energetyki polskiej powstanie do końca marca.
– Mamy koniec czerwca, więc zapytaliśmy wprost – czy strony nadal podtrzymują wolę zawarcia dokumentu? Wszyscy ją potwierdzili; Zaproponowałem, by datę oczekiwanego porozumienia przesunąć z marca – na 31 września – dodaje Krzysztof Kisielewski.
Umowa dla energetyki polskiej. Takie są warunki
Strona społeczna domaga się podpisania umowy na przedpolu dla tzw. umowy nie NABE – bo widać wyraźnie, że transformacja sektora powoduje konieczność zwolnień grupowych, wbrew solennym zapowiedziom rządu, zapowiedzi te nie dotyczą podmiotów, które mają trafić do NABE, ale tym, które pozostaną poza holdingiem. – Słyszeliśmy wielokrotnie, że to firmy, które są stabilne i będą się rozwijać. Rzeczywistość boleśnie obnażyła te zapowiedzi. Pracownicy nie mogą brać na siebie ciężaru transformacji – stąd nasz twardy warunek o umowę na przedpolu, która będzie gwarantować im bezpieczeństwo – mówi przewodniczący OZZZPRC. Kolejne posiedzenie plenarne w lipcu.
Wcześniej, 3 lipca, we Wrocławiu spotykają się związkowcy, by we własnym gronie rozważyć dalsze scenariusze. -Wszyscy zgodnie zaakceptowali termin, ale, ku naszemu zdziwieniu, Solidarność na chwilę przed spotkaniem oznajmiła, że jednak nie przyjedzie – mówi Krzysztof Kisielewski. Jakie są powody tej decyzji? Czy chodzi o brak porozumienia między szczególnymi sekcjami „S”? A może ma to związek z porozumieniem między centralą a rządem w Stalowej Woli? Te pytania pozostają otwarte.
Przedstawiciele pozostałych związków zawodowych podkreślają od dłuższego czasu, że sytuacja jest na tyle poważna, że może zakończyć się powołaniem komitetu protestacyjno-strajkowym. Szczegóły będą znane w poniedziałkowe (3 lipca) popołudnie.
Negocjacje wznowione, ale wciąż dużo znaków zapytania
1 kwietnia, 2023
Magazyn Zmiany, marzec/09
31 marca, zgodnie z zapowiedziami, powrócono do rozmów ws. umowy dla pracowników energetyki polskiej. – Na stole leży propozycja pracodawców, którzy złożyli własny projekt dokumentu. Musimy go przeanalizować, jednak już dziś wiemy, że część zapisów jest dla nas nie do zaakceptowania – mówi przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski.
Negocjacje się przeciągają, dlatego na razie zawieszone zostały rozmowy na temat porozumienia na przedpolu. – Zależy nam na czasie – przypomina Krzysztof Kisielewski.
Pracodawcy złożyli własny projekt umowy. – Nietrudno się domyślić, że w sposób znaczący odbiega on od naszej propozycji, ale negocjacje to negocjacje – do tych pomysłów odniesiemy się na kolejnym spotkaniu. Pracodawcy wyrazili zgodę na respektowanie wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy zawartych na czas nieokreślony i przeniesienie zapisów umowy ZUZP lub PUZP. Stabilizacja zatrudnienia? Tylko w przypadku art. 23 prim, czyli przejścia zakładu pracy na innego pracodawcę; ewentualne odszkodowania miałyby z kolei zastosowanie jedynie przy zwolnieniach grupowych. To dla nas oczywiście za mało – podkreśla szef OZZZPRC.
Pracodawcy tłumaczą, że więcej zabezpieczeń nie jest konieczna, bo grupy energetyczne będą się mocno rozwijać, a to ma być gwarantem stabilnych i dobrych warunków pracy. – Te zapewnienia nie są dla nas wystarczające, zwłaszcza w kontekście elektrociepłowni, które są w bardzo trudnym położeniu – mówią z kolei związkowcy.
Nie wiadomo jeszcze, jaki będzie czas obowiązywania umowy, nie ma też propozycji sankcji za ich zerwanie – te kluczowe zapisy mają być dyskutowane w późniejszym czasie. Wszystkie strony deklarują chęć przyspieszenia prac, zwłaszcza, że współprzewodniczący powołany ze strony pracodawców rezygnuje z pracy dniem 30 kwietnia – Dlatego powstał ambity plan, by do tego czasu podpisać umowę – dodaje Krzysztof Kisielewski.
Kolejne spotkanie zaplanowane jest na 14 kwietnia. Dzień wcześniej spotkają się przedstawiciele strony społecznej.
Umowa na przedpolu: Zbyt dużo rozbieżności. Jest wniosek o pilne zwołanie zespołu plenarnego
24 lutego, 2023
Magazyn Zmiany, luty/04
W połowie lutego spotkał się zespół negocjujący umowę społeczną dla podmiotów, które nie wejdą w skład holdingu NABE. Nie udało się nic ustalić
– W związku z ogromnymi rozbieżnościami, zawnioskowaliśmy o zakończenie spotkania i zwołanie w trybie pilnym posiedzenia plenarnego – wyjaśnia przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski.
Kością niezgody jest porozumienie na przedpolu, którego – mimo wcześniejszych deklaracji – nie zaakceptowała strona pracodawców. Projekt przygotowali związkowcy, bazując na takich samych rozwiązaniach, jak te w zaakceptowanym pod koniec roku dokumencie dla NABE.
Komunikat strony związkowej do przeczytania TUTAJ. Zebranie plenarne zostało zwołane na 9 marca.