Na ten moment czekaliśmy bardzo długo – porozumienie na przedpolu dla pracowników energetyki polskiej zostało parafowane. Nie obyło się jednak bez nerwów.
Przypomnijmy – treść porozumienia miała być przygotowana przez pracodawców, którzy jednak nie wywiązywali się z tego zobowiązania i przekładali spotkania. Ostatecznie udało się usiąść przy stole 24 września. – Ku naszemu ogromnemu zdziwieniu, pracodawcy orzekli, że każda grupa energetyczna sama będzie negocjowała swoją umowę – relacjonuje szef OZZZPRC Krzysztof Kisielewski. Strona społeczna na taką propozycję oczywiście się nie zgodziła.
-Odpowiedzieliśmy, że to grupa robocza, której zadaniem jest wypracowanie treści umowy i że w żadnym wypadku nie wyrażamy zgody na dzielenie procesu, ponieważ proces transformacji jest ogólnokrajowy i gwarancje dla pracowników nie mogą się od siebie różnić. Dodaliśmy, że skoro trudno nam się porozumieć, możemy prowadzić negocjacje w atmosferze sporu, z udziałem mediów – dodaje Krzysztof Kisielewski.
Ostatecznie pracodawcy odstąpili od pomysłu i zdecydowali się negocjować treść porozumienia na przedpolu, która będzie taka sama dla wszystkich pracowników, niezależnie od spółki w której są zatrudnieni. Dokument został parafowany, a na podpis strony umówiły się w październiku, podczas posiedzenia plenarnego połączonych zespołów trójstronnych.
Porozumienie będzie obowiązywało do czasu podpisania umowy społecznej.
Ani propozycji, ani spotkania. Pracodawcy lekceważą ustalenia z końca lipca
31 sierpnia, 2024
Magazyn Zmiany, sierpień/06
Pracodawcy lekceważą ustalenia z końca lipca. To wtedy zobowiązali się, do przedstawienia w ciągu kilkunastu kolejnych dni proponowanych przez siebie zapisów umowy na przedpolu zabezpieczającej interesy pracowników branży energetycznej. Do dziś ich nie nie przesłali. – Jesteśmy nie tylko zaniepokojeni, ale też mocno rozczarowani – podkreśla przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski, który od początku zaangażowany jest w negocjacje. Jak nieoficjalnie udało się ustalić, impas wynika z opieszałości grup Tauron oraz Enea, które nie odniosły się do proponowanych przez pozostałe grupy zapisów.
Przedstawiciele strony społecznej połączonych zespołów trójstronnych ds branży energetycznej i węgla brunatnego o możliwych dalszych scenariuszach rozmawiali 30 sierpnia we Wrocławiu.
-Podjęliśmy decyzję, że pomimo tego, że dwie grupy nie chcą współpracować, podpiszemy porozumienie z tymi co chcą – by już teraz chronić choć część pracowników – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski.
Druga tura negocjacji z pracodawcami zaplanowana jest w pierwszej połowie września; Później, między 16 a 19 września miałoby się z kolei odbyć posiedzenie plenarne, na którym zostaną podpisane porozumienia na przedpolu. Jeżeli do tego nie dojdzie, strona społeczna uruchomi tryb ogólnokrajowego sporu zbiorowego.
Niepokojące sygnały
Jak mówi Krzysztof Kisielewski, wokół polskiej energetyki narasta coraz więcej wątpliwości. Związkowcy ze zdumieniem przyjęli niedawną wypowiedź ministra finansów, który mówił, że w budżecie nie ma pieniędzy na transformację. Niepokój budzą też informacje z zachodniopomorskiego; zarząd GiEK poinformował lokalne władze w zachodniopomorskim o zamiarze wypowiedzenia umowy na dostarczanie ciepła.
Niezmiennie zdumiewa sytuacja w grupie Eena. Strona społeczna wszystkich central związkowych, jednogłośnie, mówi o łamaniu zasad dialogu społecznego i zapowiada pikietę w Warszawie. – O wszystkich tych sprawach będziemy rozmawiać na posiedzeniu plenarnym połączonych zespołów między 16 a 19 września – dodaje Krzysztof Kisielewski.
Wreszcie! Są przedstawiciele rządu, wracamy do rozmów ws. umowy na przedpolu
24 lipca, 2024
Magazyn Zmiany, lipiec/02
Po wielu miesiącach oczekiwań, strona rządowa wreszcie wskazała współprzewodniczącego zespołów trójstronnych ds. energetyki i węgla Brunatnego. Został nim 22 lipca, podczas posiedzenia plenarnego połączonych zespołów, Robert Kropiwnicki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
Ze strony pracodawców współprzewodnictwo w gremium objęli: wiceprezes PGE Marcin Laskowski oraz prezes PGE GiEK Jacek Kaczorowski.
Umowa na przedpolu
Jak mówi przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski, głównym punktem obrad były umowy na przedpolu, na których najbardziej zależy pracownikom. – Musimy w trybie pilnym załatwić tę sprawę, stąd szybki termin kolejnego spotkania – zespół negocjacyjny ma spotkać się w przyszłym tygodniu.
Dzięki zmienionym regulaminom, od teraz zaproszenia na posiedzenia zespołów będzie wysyłał współprzewodniczący strony rządowej, a nie jak do tej pory – Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To, jak mówią uczestnicy spotkań, powinno znacznie usprawnić proces zwoływania posiedzeń.
Co z transformacją
W czasie spotkania padały także pytania o to, jaki jest plan na transformację energetyczną kraju. Po zmianie władzy rozpoczęty wcześniej proces został wstrzymany, a informacje, które docierały od polityków, były fragmentaryczne i często wzajemnie się wykluczające. Obecny na posiedzeniu wiceminister klimatu Miłosz Motyka poinformował, że nowa, wstępna koncepcja będzie konsultowania ze stroną społeczną w sierpniu, a na szczegóły trzeba będzie poczekać do jesieni. Za transformację odpowiedzialne będą trzy ministerstwa – klimatu, aktywów państwowych i przemysłu, a cały proces koordynować ma minister Robert Kropiwnicki.
Osłony socjalne – znamy procedurę
Na posiedzeniu została też przedstawiona procedura przyznawania świadczeń dla pracowników uprawnionych do skorzystania z ustawy o osłonach socjalnych – chodzi głównie o górników węgla brunatnego i elektrowni, którzy w wyniku transformacji stracili miejsca pracy. Więcej szczegółów na ten temat niebawem w magazynie „Zmiany”.
„Zapaść dialogu społecznego”. List do Donalda Tuska
Do spotkania być może nie doszło by w tak szybkim terminie, gdyby nie determinacja związków zawodowych, którzy w stanowczym liście do premiera Donalda Tuska napisali m.in.: „W przeszło 20-letniej historii nie mieliśmy jeszcze takiej sytuacji, żeby po przeszło 7 miesiącach od wyborów nie zostały wskazane osoby odpowiedzialne za dialog głównych zespołów trójstronnych (…) Rezultatem takiej bezczynności jest zapaść dialogu społecznego w naszych branżach (…) W przypadku dalszego trwania takiego stanu rzeczy, strona społeczna, po okresie 30 dni, przekształci się w Ogólnopolski Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy”. Kliknij i zobacz CAŁY DOKUMENT.
Porozumienie na przedpolu parafowane
7 sierpnia, 2023
Magazyn Zmiany, lipiec/02
Udało się! Dzięki staraniom strony społecznej parafowano porozumienie na przedpolu dla Pracowników Energetyki Polskiej. Dokument zapewnia pracownikom stabilne warunki zatrudnienia do momentu podpisania właściwej umowy.
W środę 2 sierpnia obyło się plenarne posiedzenie TZdsBE. Plan spotkania miał mieć tylko jeden punkt – podpisanie porozumienia na przedpolu dla Pracowników Energetyki Polskiej, ale z uwagi na fakt, że sejmowa podkomisja ds. sprawiedliwej transformacji nie została zorganizowana tak, jak należy (WIĘCEJ O TEJ SPRAWIE PISALIŚMY TUTAJ), związkowcy dodali punkt dotyczący informacji ma temat NABE. – W tej kwestii więcej ma być wiadomo już niebawem. Dostaliśmy zapewnienia, że wszystko zmierza w dobrą stronę – komentuje przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski.
Rozmowy o porozumieniu na przedpolu były zdecydowanie bardziej burzliwe. -Byliśmy o krok od powoływania komitetu protestacyjno-strajkowego, ale ostatecznie, po naradzie z ministrem, strona pracodawców przystała na treść porozumienia – tłumaczy szef Zrzeszenia, który był jedną z trzech osób – obok Karola Rabendy oraz Przemysława Kołodziejaka, parafujących dokument. Podpisanie ma nastąpić na początku września.
Byliśmy przygotowani na każdy scenariusz. Gdyby nie doszło do porozumienia, oczywiście nie wycofalibyśmy się z negocjacji, tylko prowadzilibyśmy ją jako ogólnopolski komitet protestacyjno-strajkowy. Na szczęście czarny scenariusz się nie zrealizował, co bardzo nas cieszy. Parafowane porozumienie na przedpolu jest ważne, biorąc pod uwagę, to, co dzieje się w wielu spółkach, zwłaszcza w obszarze ciepłownictwa. Regularnie dostajemy sygnały, że są próby zmian regulaminów wynagradzania czy pracy – dzięki porozumieniu, przynajmniej do końca roku, pracownicy będą mogli spać spokojnie
Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC
Jakie zabezpieczenia dla pracowników
Podpisując porozumienie na przedpolu pracodawcy zobowiązali się, że nie będą jednostronnie wypowiadać źródeł prawa pracy do końca grudnia 2023 roku, a w wypadku restrukturyzacji – podpiszą porozumienie w trybie art. 26(1) ustawy o związkach zawodowych, które będzie obowiązywać do końca grudnia 2023 lub do zawarcia umowy zasadniczej. Jeżeli takiego dokumentu nie udałoby się podpisać, przy transferze pracownicy zachowają wszystkie dotychczasowe uprawnienia.