Umowa społeczna dla energetyków coraz bliżej

31 lipca, 2022

Magazyn Zmiany, lipiec/08

Dokument, według optymistycznych prognoz, może być gotowy jesienią.

Pod koniec lipca obradowały połączone zespoły nr 2 i 3. Zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami, pracodawcy i przedstawiciele rządu przygotowali propozycje regulacji w zakresie urlopów górniczych i energetycznych, zobowiązań dotyczących finansowania inwestycji i tworzenia nowych miejsc pracy oraz zasobów własnych NABE. – Będziemy je analizować we własnym gronie na początku sierpnia we Wrocławiu, po nim przestawimy nasze stanowisko. W przypadku urlopów mamy potwierdzenie, że objętych nimi ma zostać 75 proc. załogi związanej z produkcją. Nie ma jeszcze projektu ustawy, ale przed podpisaniem umowy mamy go otrzymać – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski.

Dyskusja dotyczy też odpraw, którymi mieliby być objęci pozostali pracownicy. – Walczymy o to, by jak największa grupa była objęta świadczeniem; rozmawiamy także o gwarancjach, które przysługiwałyby m.in. osobom po przebytych chorobach uniemożliwiających wykonywanie dotychczasowych zajęć – dodaje szef Zrzeszenia.

Ważne pozostają pytania o to, w jaki sposób energetyka będzie się zmieniała, kto będzie w nią inwestował i jaki los spotka pracowników, którzy w wyniku zamykania bloków węglowych zaczną tracić pracę. Strona związkowa proponuje, by mieli oni pierwszeństwo zatrudnienia w nowo otwieranych inwestycjach. Padały też propozycje, by stworzyć fundusz przeznaczony na odtworzenie etatów. Ostatecznie zapis o konieczności kreowania nowych miejsc pracy ma znaleźć się w strategii rozwoju każdej ze spółek.

Trzecim istotnym zagadnieniem jest spór o EPORE. Przypomnijmy – od początku negocjacji związkowcy podkreślali, że spółka – jako przynosząca zyski i nierozerwalnie związana z procesem wytwórczym i produkcyjnym – ma trafić do NABE. Tymczasem w PGE GiEK podjęto uchwałę o jej wyłączeniu. – Formalnie akty notarialne nie zostały podpisane, oczekujemy, że do zakończenia negocjacji i zawarcia umowy, ta operacja nie była realizowana – podkreśla Krzysztof Kisielewski.

W ostatnich dniach lipca obradował także zespół nr 1. – Tu pracę w zasadzie zakończyliśmy, pozostawiając do negocjacji na posiedzeniu plenarnym rozbieżności w zakresie: wyłączeń spod umowy pracowników, z którymi rozwiązano umowę o pracę, czas obowiązywania umowy oraz wysokości sankcji za jej złamanie – wylicza przewodniczący OZZZPRC.

Ważnym ustaleniem jest to dotyczące komitetu arbitrażowego, który będzie monitorował i kontrolował przestrzeganie umowy społecznej. – To istotne, szczególnie na samym początku jej obowiązywania. Zapisów w dokumencie będzie wiele, interpretacja także może być różna – stąd pomysł na komitet, który będzie rozstrzygał ewentualne spory – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski.

Pomniejsze prace redakcyjne zostaną opracowane w trybie korespondencyjnym i zatwierdzone ostatecznie na posiedzeniu zaplanowanym na 11 sierpnia. W tym dniu planowane jest też ostateczne zamknięcie prac zespołu 2 i 3.

W pierwszej dekadzie września zorganizowane będzie plenarne spotkanie połączonych zespołów trójstronnych – to gremium, przed którym sporne zapisy będą negocjowanie. – W optymistycznym wariancie cały proces uda się zakończyć wczesną jesienią – mówią przedstawiciele strony społecznej, którzy jedocześnie przypominają, że od razu trzeba będzie rozpocząć prace nad umową dla podmiotów nie włączanych do NABE, czyli obszarów związanych z dystrybucją, ciepłem i OZE. -Obie umowy społeczne mają być podpisane w jednym czasie – przypomina szef OZZZPRC.

Umowa społeczna. Jest realna groźba zawieszenia rozmów [PRZECZYTAJ]

30 czerwca, 2022

Magazyn Zmiany, czerwiec/10

Kolejna tura rozmów ws. umowy społecznej dla pracowników branży energetycznej za nami. Przedstawiciele strony społecznej przyznają: na horyzoncie widać metę, ale tempo spotkań nie jest zadowalające, a po każdym posiedzeniu pojawiają się kolejne niewiadome.

Pod koniec czerwca spotkały się połączone zespoły 2 i 3. Jednym z dwóch dominujących tematów był temat urlopów górniczych. Przypomnijmy – strona związkowa chciała, by przysługiwały wszystkim (100 proc.), a strona rządowa – tylko tym, którzy mają prawo do emerytur pomostowych i górniczych (30 proc. ogółu). 

– Na 30 proc. nie było naszej zgody, co wielokrotnie podkreślaliśmy.  Ostatecznie zanosi się na kompromis – katalog uprawnionych objąłby ok. 75 proc. ogółu pracowników – wszystkich, którzy związani są z procesem produkcji. Pozostałych 25 proc. mogłoby liczyć na odprawy – komentuje przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski dodając, że teraz strona społeczna oczekuje na projekt ustawy wprowadzającej takie rozwiązania. – Diabeł tkwi w szczegółach, dlatego musimy sprawdzić, czy nasze intencje będą miały odzwierciedlenie w projekcie ustawy. Chcemy mieć do niej wgląd i ją zaopiniować – podkreśla szef Zrzeszenia.

Związkowcom zależy na czasie – m.in. ze względu na kolegów z ZEPAK-u, u których już od dawna trwa restrukturyzacja. – Im dłużej będziemy zwlekać, tym większa grupa będzie pozbawiona ochrony – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski. Strona rządowa  podkreśla, że kwestię urlopów musi regulować nowa ustawa, a nie nowelizacja do zapisów o emeryturach pomostowych – takiego samego zdania byli również – obecni na spotkaniu – przedstawiciele ZUS

Drugim ważnym tematem, o którym dyskutowali uczestnicy spotkania, była kwestia wyłączenia z PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna spółki zajmującej się ubocznymi produktami spalania (UPS). – Z ogromnym zdziwieniem przyjęliśmy fakt, że w PGE GiEK podjęto taką uchwałę. Od początku mówiliśmy, że UPS ma trafić do NABE – jako spółka przynosząca zyski i nierozerwalnie związana z procesem wytwórczym i produkcyjnym. Tymczasem dowiadujemy się, że ma być inaczej. Nie ma absolutnie na to naszej zgody, w innym wypadku rozważać będziemy zawieszenie rozmów – tłumaczy Krzysztof Kisielewski.  

Stanowisko związkowców zna Piotr Pyzik z MAP oraz gremia zasiadające w zespołach 2 i 3. Po spotkaniach i ostrej reakcji strony społecznej Zarząd PGE  wstrzymał proces i będzie weryfikować tę decyzję.

Kwestią wymagającą uwagi pozostają także instrumenty wsparcia mogące trafić do restrukturyzowanych spółek. Żaden z funduszy nie jest dedykowany wprost branży energetycznej i likwidowaniu skutków transformacji oraz odtwarzaniu miejsc pracy. 

-Chcieliśmy, jako zespół, złożyć propozycję stworzenia takiego funduszu, ale usłyszeliśmy, że NABE nie będzie zajmowała się tworzeniem nowych miejsc pracy, tylko zabezpieczała pracowników, którzy znajdą w Agencji zatrudnienie. Ale takie stawianie sprawy nie rozwiązuje problemu. Kto ma się tym zająć? Nie chcemy mieć drugiego Wałbrzycha w Bełchatowie czy Bogatyni; czas na poważną dyskusję także w tym obszarze – podsumowuje szef OZZZPRC. 

Kolejne spotkania ws. umowy społecznej w lipcu.

fot. PGE GiEK; Wikimedia Commons

Umowa społeczna dla energetyki. Parafowano porozumienie przedwstępne dotyczące prekonsolidacji

26 listopada, 2021

magazyn Zmiany, listopad/08

Kolejne spotkanie ws. projektu umowy społecznej dla pracowników polskiej energetyki za nami. 15 listopada obradował zespół nr 1 odpowiedzialny za prawo pracy. – Parafowaliśmy porozumienie przedwstępne dotyczące prekonsolidacji. To „przedpole”, a nie – jak niektórzy błędnie podają – zasadnicza umowa ws. NABE – podkreśla przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski.

Chodzi o przystosowanie – oczekiwane przez stronę rządową – spółek z aktywami węglowymi, które mają trafić do NABE, do samodzielnego funkcjonowania. Parafowane  przez zespół roboczy porozumienie nie ma nic wspólnego z zasadniczą umową ws. mającej powstać Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego – jej celem jest zabezpieczenie pracowników jeszcze przed rozpoczęciem zasadniczego wydzielenia aktywów węglowych – a z takimi procesami mamy już do czynienia w niektórych grupach energetycznych (i mają one miejsce z pominięciem dialogu społecznego). To bardzo ważne rozróżnienie.

W dokumencie zaznaczono, że pracodawcy zobowiązują się do respektowania porozumień zbiorowych, układów zbiorowych pracy, regulaminów wynagrodzenia oraz regulaminów zakładowych funduszy świadczeń socjalnych. Jest też deklaracja o braku zmian warunków zatrudnienia pracowników objętych Procesem Przygotowania

– Zawarliśmy też bardzo ważny zapis dotyczący przejścia zakładu pracy albo jego części; porozumienie będzie musiało być zawarte zgodnie z art. 26 (1) ustawy o związkach zawodowych. Innymi słowy – aby proces nastąpił, zgodę będzie musiała wyrazić strona społeczna, określając szczegółowo warunki przejścia – to bardzo duża wartość – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski. 

– W trakcie negocjacji wnieśliśmy też wiele innych uwag, które nie zostały zaakceptowane przez wszystkie strony rozmów – mamy jednak nadzieję, że w trakcie ostatecznego zatwierdzania przez zespół plenarny niektóre z nich wejdą w życie – w treści porozumienia lub innym dokumencie – dodaje przewodniczący OZZZPRC, akcentując jednocześnie, że zawarcie Porozumienia pozostaje bez wpływu na przebieg negocjacji zasadniczej Umowy Społecznej.

– Oczywiście dementujemy również nieprawdziwe informacje, że podpisując porozumienie wyrażamy zgodę żeby ta czy inna Spółka była podmiotem konsolidującym lub że w ogóle zgadzamy się na sam proces transformacji. Nie my jesteśmy twórcami ani sympatykami transformacji. Nie jesteśmy też – na tym etapie – decydentami wskazującymi, że ma ona być przeprowadzona w takiej czy innej formie – celem porozumienia jest niedopuszczenie, żeby jakiekolwiek działania związane z procesem transformacji były przeprowadzane beż udziału przedstawicieli Pracowników.

Parafowane porozumienie trzeba teraz podpisać – może się to stać na najbliższym posiedzeniu plenarnym, którego data nie jest jeszcze znana. 

Artur Soboń przeniesiony do innego resortu. „To niewyobrażalne, by w takim momencie zastępować go kimś innym”

19 października, 2021

Magazyn Zmiany, październik/04

Artur Soboń – dotychczasowy pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa został mianowany sekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Strona społeczna traci tym samym partnera, z którym od wielu miesięcy toczyła negocjacje ws. umowy społecznej. – Jesteśmy rozgoryczeni i mocno zaniepokojeni tym „awansem” – mówią przedstawiciele OZZZPRC, którzy współpracowali z Arturem Soboniem.

Piotr Serafin, przewodniczący Sekcji Zakładów Energetycznych, mówi wprost: Zesłanie do innego resortu może świadczyć o konflikcie w Ministerstwie Aktywów Państwowych, między Arturem Soboniem a Jackiem Sasinem. – Jeżeli tak rzeczywiście jest, to cała dotychczas wypracowana koncepcja, staje pod dużym znakiem zapytania. Są ogromne obawy, czy rząd nie obierze zupełnie nowego kursu.

Zdziwienia nie kryje też przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski.
– To nie jest dobra informacja. Rozmowy z Arturem Soboniem nie zawsze kończyły się kompromisem, mimo to dało się odczuć, że po drugiej stronie  mamy partnera. Mieliśmy świadomość, że stanowisko strony rządowej, jest konsultowane z pracodawcami i uzgadniane na wyższym szczeblu, ale w spotkaniach bezpośrednich Artur Soboń nie unikał odpowiedzi na trudne pytania i był skory do wspólnego szukania rozwiązań. To wszystko miało wpływ na obecny kształt negocjowanej umowy.  Ponadto udało mu się podpisać umowę z górnikami – ten sukces był dla nas niejako gwarantem doprowadzenia do finału również naszej. Teraz znów trzeba będzie się cofnąć, a czas nas goni. Z niepokojem czekamy na następcę – mówi Krzysztof Kisielewski.

Zdaniem Piotra Serafina marginalizacja Artura Sobonia każe stawiać pytania o szczerość intencji rządu. – Minister Soboń od początku brał aktywny udział w dialogu społecznym, znał sprawę „od podszewki”. To niewyobrażalne, by w takim momencie, gdy zaczęliśmy doprecyzowywać kształt umowy społecznej, zastępować go kimś nowym. Kolejne pytanie, jakie się rodzi, to pytanie o jego współpracowników, którzy również brali udział w rozmowach i pracowali nad kształtem umowy społecznej. Co z ich koncepcjami? – zastanawia się szef SZE.

Zagadnień budzących niepokój jest znacznie więcej. – Przypomnę: chodzi o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Czas nagli, a my stoimy w miejscu. Czy skoro minister Jacek Sasin odsuwa na boczny tor autorów całego projektu, to co dalej z koncepcją, nad którą pracowaliśmy? Co z NABE? Te zawirowania personalne z pewnością nie służą relacjom i nie są prowadzone w duchu dialogu społecznego. Nie zmienia się zaprzęgu w trakcie trwania przeprawy – dodaje Piotr Serafin. 

fot. gov.pl

Rozmowy w sprawie umowy społecznej dla branży energetycznej czasowo zawieszone

20 sierpnia, 2021

Magazyn Zmiany, sierpień/04

– Naszym warunkiem rozpoczęcia negocjacji było zachowanie status quo, tymczasem nie doszło do podpisania porozumienia wstępnego za sprawą postawy Zarządu Energa, a w zarządzie PGE GiEK S.A. nastąpiły zmiany kadrowe, do których – mimo naszego apelu – nie ustosunkowano się. Nie widzimy niestety dobrej woli, która jest podstawą dobrze rozumianego dialogu, stąd decyzja o jego zawieszeniu – tłumaczy Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC, który jest w zespole negocjującym umowę. 

Zawieszenie rozmów nie oznacza oczywiście zawieszenia pracy strony społecznej, która opracowała projekt umowy w części dotyczącej NABE. – 23 sierpnia chcemy ją wręczyć ministrowi Arturowi Soboniowi, wyjaśniając punkt po punkcie jej założenia. Jednocześnie pracujemy nad drugą umową – dla podmiotów, które nie zostaną włączone do Agencji. Zależy nam, aby te dwa dokumenty miały jak najwięcej wspólnych punktów i zostały podpisane w jednym czasie – tłumaczy Krzysztof Kisielewski. 

Wiele zapisów w tych umowach musi mieć formę ustawy – by mogły skutecznie obowiązywać i jednocześnie objąć wszystkich pracowników branży bez względu na status właścicielski. Sporo czasu zajęło stronie społecznej ustalenie, w jaki sposób podmiot, z definicji nierentowny, miałby być w przyszłości finansowany.

– Do pierwszego spotkania negocjacyjnego może dojść 1 września – jeżeli usunięte zostaną formalne powody zawieszenia rozmów. Daliśmy sobie czas do końca tego tygodnia – dodaje Krzysztof Kisielewski.

Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda
Zamknij