Ostatnie posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. Branży Chemicznej nie przyniosło przełomu, na który liczyła strona społeczna. Związkowcy oceniają spotkanie jako rozczarowujące i podkreślają, że zabrakło realnej przestrzeni do rozmowy o najważniejszych problemach sektora.
Jak relacjonują, podczas obrad dominowały kwestie związane z uwarunkowaniami europejskimi, w tym regulacjami emisyjnymi wpływającymi na funkcjonowanie przemysłu chemicznego. Nie udało się jednak podjąć konkretnych rozmów dotyczących bieżących problemów zakładów czy sytuacji pracowników.
– Problemy są i trzeba o nich rozmawiać, ale nie ma z kim – wskazują uczestnicy spotkania, zwracając uwagę na brak przedstawicieli kluczowych pracodawców, w tym reprezentantów Grupy Azoty. Obecność jednej osoby zastępującej kierownictwo spółki, zdaniem strony społecznej, nie pozwoliła na prowadzenie merytorycznych rozmów i podejmowanie konkretnych ustaleń. Związki zawodowe ponownie podniołsy postulat reaktywacji branżowych postolików – m.in. paliwowego. Oddzielenie tematów branżowych umożliwiłoby bardziej rzeczową i skuteczną współpracę między stroną społeczną a pracodawcami.
Rozczarowanie potęguje fakt, że kolejne terminy spotkań pozostają niepewne – ich organizacja wymaga zgody pracodawców, a dziś trudno przesądzić, czy planowane na lipiec lub sierpień obrady w ogóle się odbędą.
