Magazyn Zmiany, luty/02
Praca zdalna coraz mniej pożądana, przynajmniej przez szefów. W rozmowie z Polską Agencją Prasową prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak przyznał, że zarządzający firmami patrzą na telepracę z coraz większą niechęcią – wszystko przez spadek jakości i produktywności.
Kaźmierczak dodaje, że od dłuższego czasu do Związku dochodzą sygnały o wycofywaniu się z pracy zdalnej. Sytuacja ma dotyczyć nawet środowiska IT, do tej pory kojarzonego często z zatrudnieniem na odległość.
„Takie zawody jak informatycy (…) w niektórych firmach, znowu muszą przychodzić do biura i tam pracować” – mówi PAP Kaźmierczak.
Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem przedstawiciela Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, szefowie skarżą się na pracowników mniej kreatywnych, popadających w rutynę i nie proponujących nowych rozwiązań. Zauważają też spadek jakości i produktywności na home office.
„W takich zawodach, czy obszarach biznesowych, gdzie różnego rodzaju pomysły, idee, czy rozwiązania powstają w ścieraniu się różnych poglądów czy pomysłów, praca hybrydowa i całkowita praca zdalna temu nie służą (…) i żadne łączenie się przez Google Meet’s tego nie zastąpi” – wyjaśnia Cezary Kaźmierczak.
Jego zdaniem nowelizacja Kodeksu Pracy wprowadzająca na stałe pracę zdalną, została przeprowadzona zbyt wcześnie. Wymaga też przeglądu za 2-3 lata, analizy długoterminowych skutków i ewentualnych korekt.
Obserwacje prezesa ZPiP pokrywają się z wynikami badań portalu pracuj.pl. 28 proc. badanych deklarowało w ostatnim kwartale minionego roku pracę zdalną lub hybrydową. To o 6 proc. mniej niż w I kwartale. W październiku 2021 roku całkowicie zdalnie pracowało 11 proc. ankietowanych. Dziś jest ich 8 proc.
