O pracy zmianowej trzeba mówić także przez pryzmat snu. Ekspertyza OZZZPRC w nowym wydaniu książki Mateusza Majchrzaka

30 września, 2026

Pięć nocek, pięć popołudniówek, pięć poranków. Jak przestawić organizm na kolejny etap pracy? Jak odzyskać energię po nocnych zmianach? I wreszcie  – jak organizować pracę zmianową tak, żeby ograniczać ryzyko wypadków, absencji i wypalenia? Na te pytania odpowiada rozszerzone wydanie książki „Sen w pracy zmianowej” psychologa Mateusza Majchrzaka. Wśród patronów publikacji znalazło się Ogólnokrajowe Zrzeszenie Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego.

Praca zmianowa ma swoją cenę. Szczególnie wtedy, gdy przez lata organizm musi dostosowywać się do rytmu, który stoi w sprzeczności z jego naturalnym funkcjonowaniem. Właśnie dlatego w drugim, rozszerzonym wydaniu książki „Sen w pracy zmianowej” autor nie ogranicza się do porad dotyczących samego snu. Przygląda się również temu, jak organizować pracę zmianową i jak ograniczać jej negatywne konsekwencje – zarówno dla pracowników, jak i pracodawców.

Jednym z tematów jest często spotykany w polskich zakładach system 5 nocek → 5 popołudniówek → 5 poranków. Autor pokazuje, z czym wiąże się takie przechodzenie pomiędzy kolejnymi zmianami i odpowiada na bardzo praktyczne pytania: jak przestawić się na pracę dzienną po pięciu nocnych zmianach albo jak funkcjonować w kolejnym tygodniu, kiedy organizm wciąż „pamięta” noce.

Nowe wydanie zawiera również wskazówki dotyczące organizowania grafików. Chodzi nie tylko o komfort pracownika. Odpowiednio zaplanowana praca zmianowa może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa – między innymi ograniczać ryzyko wypadków podczas nocnej pracy i powrotów do domu po zakończonej nocce. Autor zwraca również uwagę na konsekwencje źle zorganizowanej pracy, takie jak częstsze absencje, wypalenie zawodowe czy odchodzenie pracowników z zawodu.

Praca zmianowa pod lupą eksperta. Jak spać, gdy pracuje się nocą?

Ekspertyza OZZZPRC ważnym elementem publikacji

W nowym wydaniu książki autor odwołuje się do ekspertyzy zamówionej przez OZZZPRC. Jak podkreśla Mateusz Majchrzak to niezwykle potrzebny dokument, bo nie tylko analizuje zjawisko, ale także przedstawia propozycje konkretnych zmian w prawie pracy, które mogłyby poprawić sytuację osób pracujących zmianowo. To istotne, bo problem dotyczy różnorodnych grup zawodowych – pracowników fabryk i magazynów, osób zatrudnionych w ruchu ciągłym, ale również pielęgniarek, lekarzy, ratowników medycznych czy innych służb ratunkowych.

– Szacuje się że około 4,2-4,5 mln Polaków pracuje zmianowo. Wystarczy pojechać do dużego zakładu przemysłowego. Czasem pracę zmianową wykonuje tam kilkaset osób, czasem ponad tysiąc. I kiedy rozmawiam z tymi ludźmi albo czytam ankiety, widzę, że w źle zaprojektowanych systemach oni po prostu nie dają rady. Po pięciu nocnych zmianach pod rząd chodzą jak zombie. Kończą nocki, próbują wrócić do normalnego rytmu, a za chwilę zaczyna się kolejna seria – mówi autor książki w wywiadzie dla OZZZPRC.

Przekonuje, że za każdym grafikiem, każdą nocną zmianą i każdym przepisem dotyczącym czasu pracy stoi konkretny człowiek – dlatego debata o pracy zmianowej nie powinna być sprowadzana wyłącznie do pytania, czy grafik jest zgodny z przepisami. Równie ważne jest pytanie, czy sposób organizacji pracy rzeczywiście uwzględnia możliwości ludzkiego organizmu, zdrowie i bezpieczeństwo załogi.

Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda
Zamknij