Gorące emocje i trudne pytania o przyszłość sektora – tak można podsumować październikowe spotkanie połączonych zespołów trójstronnych ds. energetyki i węgla brunatnego. 27 października w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” przedstawiciele rządu, związków i pracodawców usiedli przy jednym stole, by rozmawiać o tym, dokąd zmierza polska energetyka
Posiedzenie było wznowieniem obrad wspólnego posiedzenia Zespołów z dnia 22 września 2025 roku.
Po raz pierwszy w obradach wziął udział Grzegorz Wrona, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, który objął funkcję współprzewodniczącego obu zespołów
Uczestnicy spotkania omówili kwestie związane z ustawą o osłonach socjalnych dla pracowników sektora elektroenergetycznego i górnictwa węgla brunatnego. Przypomniano, że na razie nie planuje się nowelizacji rozporządzenia wykonawczego do tej ustawy, uchwalonej 17 sierpnia 2023 roku. Zaproponowano natomiast, by ujednolicić nazewnictwo stanowisk w poszczególnych spółkach energetycznych i górniczych z tym, które widnieje w rozporządzeniu. Chodzi o dostosowanie około 2600 nazw stanowisk, tak aby były one spójne i zgodne z obowiązującymi przepisami. Taki krok ma pomóc w uporządkowaniu kwestii formalnych i uniknięciu niejasności dotyczących kwalifikacji czy uprawnień pracowników.
Związkowcy podkreślali, że wprowadzenie jednolitego systemu nazewnictwa nie powinno oznaczać pogorszenia warunków zatrudnienia, lecz uporządkowanie i ułatwienie stosowania przepisów w całej branży.
Współprzewodniczący strony związków zawodowych Zespołu ds. Branży Energetycznej, przedstawił również informacje o wznowieniu rozmów nad Ponadzakładowym Układem Zbiorowym Pracy. Po kilkuletniej przerwie negocjacje ruszyły ponownie 23 października. Kolejne, dwudniowe spotkanie zaplanowano na styczeń przyszłego roku.
Podczas obrad przywołano też przykład porozumienia w Elektrowni Dolna Odra, zawartego między związkami zawodowymi a pracodawcą w trudnym czasie restrukturyzacji. Inaczej wygląda sytuacja w Grupie Enea, gdzie wypowiedziano Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy.
– To decyzje, których skutki branża odczuje w nieodległej przyszłości – mówili przedstawiciele strony społecznej. – Trudno zrozumieć, że pracodawcy podpisują porozumienia, a potem sami je zrywają. Takie działania podważają zaufanie i pokazują brak dialogu.
Związkowcy zarzucili pracodawcom złamanie tzw. Porozumienia na przedpolu w obszarze wytwarzania i zażądali wyjaśnień oraz wycofania decyzji podjętych 18 września podczas spotkania w Poznaniu. Przedstawiciele Enea S.A. nie zabrali jednak głosu.
– Są obawy, że działania Enei mogą być testem przed szerszą falą wypowiadania układów zbiorowych w innych grupach energetycznych. W związku z tym ponowiliśmy apel o podpisanie Porozumienia na przedpolu także przez te spółki, które jeszcze tego nie zrobiły – zarówno w obszarze dystrybucji, jak i obrotu czy ciepła. To dokument, który nic nie kosztuje, ale pokazuje dobrą wolę i szacunek do partnerów społecznych. Jeśli ktoś ma czyste intencje – nie powinien mieć problemu z jego podpisaniem – podkreśla Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, Grzegorz Wrona, odniósł się do sprawy krótko: resort nie będzie ingerować w decyzje zarządów spółek, które muszą same ponosić za nie odpowiedzialność.
Podkreślił, że niedopuszczalne jest, by pracodawcy najpierw podpisywali porozumienia, a potem sami je zrywali — takie postępowanie podważa zaufanie i nie powinno się zdarzać.
Obrady połączonych zespołów trójstronnych. „Spotkanie nieoczekiwanie zakończone” Druga tura w połowie października
29 września, 2025
Magazyn Zmiany, wrzesień/06
22 września w Warszawie obradowały połączone zespoły trójstronne ds. Branży Energetycznej i Branży Węgla Brunatnego. Spotkanie to efekt działań podjętych w sierpniu we Wrocławiu, kiedy – jako strona społeczna – apelowaliśmy do strony rządowej o rozpoczęcie realnego dialogu.
Obrady zgromadziły wielu przedstawicieli strony związkowej i pracodawców, obecni byli też przedstawiciele rządu. Dyskusje były intensywne i momentami bardzo gorące, ale spotkanie, dość nieoczekiwanie, zostało przerwane po dwóch godzinach. W połowie października ma odbyć się druga część posiedzenia.
PUZP wraca do agendy
– Kluczową sprawą, o której chcieliśmy – jako strona społeczna – porozmawiać, były wnioski zespołu ds transformacji polskiej energetyki. Niestety, niczego nowego się nie dowiedzieliśmy, poza tym, że komisja zakończyła pracę i że koncepcja NABE ostatecznie upadła. Tym samym stało się jasne, że wydobycie i wytwarzanie energii pozostaną w strukturach grup energetycznych, które muszą samodzielnie radzić sobie z konsekwencjami transformacji – komentuje przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski.
Kolejnym ważnym punktem było wznowienie prac zespołu dotyczącego ponadzakładowego układu zbiorowego pracy. Rozmowy w tej sprawie mają być kontynuowane podczas spotkania zaplanowanego na 23–24 października. – To pozytywny sygnał, że temat, o który konsekwentnie zabiegamy, wraca na agendę – mówi Kisielewski.
Równocześnie pojawiła się inicjatywa zmiany statutu Związku Pracodawców Energetyki Polskiej w zakresie definicji „przedsiębiorstwa energetycznego”. Obecne, bardzo wąskie rozumienie tego pojęcia, oparte na ustawie – Prawo energetyczne, uniemożliwiało przystąpienie do układu wielu spółkom zależnym. Związkowcy postulowali, by przyjąć szerszą definicję opartą na prawie unijnym. Wniosek w tej sprawie złożył Tauron, co daje nadzieję, że w przyszłości więcej podmiotów będzie mogło brać udział w negocjacjach.
Problem nieprawidłowo naliczanych nadgodzin
Dużo miejsca zajęła dyskusja o nieprawidłowym naliczaniu godzin nadliczbowych w grupach energetycznych. Początkowo sprawa dotyczyła spółki ENEA, ale okazało się, że podobne błędy występują również w PGE. Strona pracodawców zadeklarowała wypłatę odszkodowań, jednak chciała ograniczyć roszczenia pracowników tylko do ostatnich trzech lat. – Oczywiście, jako związki zawodowe wyraźnie sprzeciwiamy się takiemu podejściu. Nasze stanowisko jest jednoznaczne: skoro błąd występował przez dłuższy czas, pracownicy muszą otrzymać pełne wyrównania, niezależnie od tego, czy chodzi o trzy, pięć czy dziesięć lat wstecz. Akceptowanie ograniczonego okresu oznaczałoby przyzwolenie na wieloletnie nieprawidłowości i faktyczne oszukiwanie zatrudnionych – tłumaczy przewodniczący OZZZPRC.
Nowe, palące kwestie
W czasie obrad poruszono również dwa nowe, niezwykle ważne tematy. Pierwszym było wypowiedzenie umowy społecznej w grupie ENEA, co wywołało ogromne emocje i obawy o przyszłość pracowników. Drugim – decyzja o zamykaniu bloków w Dolnej Odrze. Pierwsze jednostki mają zostać wyłączone już w tym roku, kolejne w następnych. Budzi to szczególny niepokój w kontekście raportu PSE, w którym stwierdzono, że wszystkie moce wytwórcze w Polsce będą potrzebne co najmniej do 2028 roku. Jednocześnie za płotem powstają nowe inwestycje gazowe w innych spółkach, co tworzy wrażenie nierównego traktowania i przerzucania problemów na wybrane przedsiębiorstwa. Związkowcy podkreślali, że takie działania osłabiają sytuację spółek przeznaczonych do wygaszania, zamiast równoważyć ich trudną kondycję inwestycjami w nowe moce.
Debatowali o umowie na przedpolu. Zdaniem pracodawców jest…niepotrzebna
31 marca, 2025
Magazyn Zmiany, marzec/07
Umowa na przedpolu oraz audyt ws naliczania godzin nadliczbowych w spółkach energetycznych – tymi tematami zajęli się przedstawiciele połączonych zespołów trójstronnych ds. branży energetycznej i branży węgla brunatnego 26 marca, podczas drugiej części posiedzenia.
Kluczowym tematem, który – staraniem związkowców – wraca jak bumerang na niemal wszystkich posiedzeniach, była kwestia podpisania porozumienia na przedpolu. Pracodawcy przekonywali, że nie ma potrzeby, by dokument powstał, bo planowane są duże inwestycje w sektorze i miejsca pracy nie są zagrożone. – To stoi w oczywistej sprzeczności z naszymi postulatami – podkreśla przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski. Jak dodaje, procesy restrukturyzacyjne i wdrażanie nowych technologii wymagają zaangażowania pracowników i ich motywacji, których – w obliczu niepewnego jutra – trudno oczekiwać od załogi. – Uważamy, że teraz, bardziej niż kiedykolwiek, podpisanie porozumienia mogłoby przyczynić się do budowania atmosfery wzajemnego zaufania – wyjaśnia Kisielewski.
Mimo ogólnego sprzeciwu pracodawców, można odnotować pozytywne zmiany. Grupa Tauron podjęła decyzję o rozszerzeniu porozumienia, obejmując nim jedną ze spółek serwisowych. – Mamy nadzieję, podobnie jak minister Robert Kropiwnicki z MAP, z którym rozmawialiśmy wcześniej, że to zapowiedź przyszłych zmian w podejściu do ważnego dla nas dokumentu – komentuje szef Zrzeszenia.
Analiza problemu nadgodzin
Drugim punktem posiedzenia była kwestia nadgodzin w spółkach energetycznych. Kilka miesięcy temu strona społeczna zwróciła się do Ministerstwa Aktywów Państwowych z prośbą o przeprowadzenie audytu dotyczącego sposobu naliczania nadgodzin w poszczególnych firmach. Wyniki wykazały, że w większości miejsc problem nie występuje, jednak w Grupie Enea doszło do błędów w naliczaniu wynagrodzenia za nadgodziny, co przyznał sam zarząd firmy.
Przedstawiciele Enei zapewniali o swojej gotowości do zawarcia porozumienia z pracownikami oraz wypłaty należnych rekompensat, ale strona związkowa podkreślała, że nieprawidłowe naliczanie nadgodzin miało szerokie konsekwencje finansowe dla pracowników. Działacze zwracali też uwagę na fakt, że audyty przeprowadzone już 10 lat temu wskazywały na ten problem, a mimo to władze spółki nie podjęły działań naprawczych. -Stąd nasz postulat, by odszkodowania nie obejmowały ustawowych trzech lat wstecz, ale uwzględniła cały okres, w którym występowały nieprawidłowości – mówi Krzysztof Kisielewski.
Sytuacja w Siarkopolu Podczas obrad poruszono również problem zwolnień grupowych w Siarkopolu. – To oczywiście branża chemiczna, ale zespół trójstronny ds chemii nie funkcjonuje efektywnie, dlatego postanowiliśmy zaalarmować przedstawicieli rządu obecnych na naszym posiedzeniu. Obiecali, że przekażą sprawę odpowiednim instytucjom – tłumaczą związkowcy.
Co dalej z polską energetyką? Po spotkaniu zespołów trójstronnych nadal więcej pytań niż odpowiedzi
29 listopada, 2024
Magazyn Zmiany, listopad/05
Pod koniec listopada obradowały połączone zespoły trójstronne ds. energetyki i węgla brunatnego.
Jak mówi Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC, dużą część spotkania poświęcona była kwestiom organizacyjnym. Wprowadzono m.in. zmiany w regulaminie, które mają usprawnić pracę zespołów. – Od teraz zaproszenia na posiedzenia będą podpisywać współprzewodniczący zespołu, a nie minister pracy, co pozwoli uprościć i przyspieszyć procedury – wyjaśnia. W regulaminie dodano także możliwość zdalnych posiedzeń w uzasadnionych przypadkach. Dotyczy to szybkich, krótkich spotkań technicznych. Podobne zmiany wprowadzono także w zespole ds. węgla brunatnego.
Krajowy Plan na Rzecz Energii i Klimatu
Jednym z kluczowych punktów obrad była dyskusja nad Krajowym Planem na Rzecz Energii i Klimatu, który przeszedł konsultacje społeczne. – Paradoksem jest to, że rozmawiamy o tym dokumencie bez wiedzy na temat głównych założeń polityki energetycznej kraju. Kolejność powinna być odwrotna – uważa Krzysztof Kisielewski.
Według informacji przekazanych przez przedstawiciela strony rządowej, w czasie konsultacji spłynęło ponad 3 tysiące uwag; ich przeanalizowanie wymaga teraz czasu. Tymczasem sektor energetyczny jest obciążony wysokimi kosztami produkcji związanymi z emisjami CO₂ i potrzebuje szybkich decyzji.
Brak jasności ws podziału aktywów węglowych
Nadal jednak nie wiadomo, jak rząd podejdzie do podziału aktywów węglowych. – Politycy, mimo naszych nacisków i próśb, od miesięcy uchylają się od odpowiedzi i nie przedstawiają konkretnej koncepcji. W tym samym czasie – mimo że nie ma oficjalnych dokumentów i strategii, zarządy spółek energetycznych podejmują decyzje o odłączaniu poszczególnych bloków. To się dzieje tu i teraz, co budzi ogromny niepokój, bo brakuje zabezpieczeń dla pracowników – wyjaśnia przewodniczący OZZZPRC. Dodaje, że zdaniem wielu związkowców, zwłoka może być celowa – aby trudne decyzje odłożyć na czas po wyborach prezydenckich.
Problemy spółek energetycznych
Strona społeczna zwraca też uwagę na chaos panujący w grupach energetycznych. – Każda, mimo tego samego właściciela, czyli skarbu państwa, działa na własną rękę, co wynika z braku jednolitej strategii rządowej. Niektóre, jak Tauron, ogłaszają swoje plany, inne, jak PGE, twierdzą, że czekają na rządowe wytyczne. To pokazuje kompletny brak koordynacji – mówi Kisielewski.
Stabilność energetyczna i konieczność utrzymania bloków
W czasie spotkania przedstawiciel Polskich Sieci Elektroenergetycznych przedstawiał prezentację dotyczącą bezpieczeństwa energetycznego kraju. Wynika z niej jasno, że do 2028 roku musimy utrzymać wszystkie istniejące źródła energii. Nawet przy intensywnym rozwoju OZE potrzebujemy stabilnych mocy konwencjonalnych, które są gwarantem bezpieczeństwa kraju. – Każda decyzja, która będzie odstępstwem od tych ustaleń, to cios w niezależność energetyczną Polski.To, że wszystkie bloki muszą działać co najmniej do 2028 roku to oczywiście dobra wiadomość dla pracowników, ale nie rozwiązuje problemu nierentowności. Pytanie o to, kto ma wziąć za to finansową odpowiedzialność pozostaje bez odpowiedzi.
Kolejne spotkanie 11 grudnia w Ministerstwie Klimatu.
Po spotkaniu ws porozumienia na przedpolu
31 lipca, 2024
Magazyn Zmiany, lipiec/07
Nie ma konsensusu w kwestii tzw. porozumienia na przedpolu. Dokument ma zabezpieczać interesy pracowników polskiej energetyki do czasu wypracowania właściwej umowy społecznej. W połowie sierpnia druga tura negocjacji.
Jak tłumaczy zaangażowany w rozmowy Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC, pracodawcy przedstawili swoją wersję dokumentu, która jednak – zdaniem strony społecznej – ogranicza uprawnienia pracowników w stosunku do pierwowzoru, wynegocjowanego za poprzedniej władzy, gdy wydawało się, że powstanie NABE.
– Chcemy, by zapisy dotyczące świadczeń, pozostały niezmienione – w takiej wersji, jak wynegocjowaliśmy je wcześniej. Możemy rozmawiać o tytule porozumienia, terminie jego obowiązywania, czy treści opisowej, ale część dotycząca uprawnień i ochrony jest nie do zmiany. Pracodawcy zdają się z nim zgadzać. Na kolejnym spotkaniu mają przedstawić nową propozycję, która z jednej strony uwzględni nasz postulat, a z drugiej – będzie odzwierciedlać sytuację, która panuje obecnie w energetyce – mówi Krzysztof Kisielewski przypominając, że poprzednie porozumienia tworzone były w „erze NABE”, gdy powstanie multikoncernu energetycznego wydawało się bardzo prawdopodobne.
Dokument ma być gotowy w przyszłym tygodniu. Kolejna runda negocjacji planowana jest na początek drugiej połowy sierpnia.
Wreszcie! Są przedstawiciele rządu, wracamy do rozmów ws. umowy na przedpolu
24 lipca, 2024
Magazyn Zmiany, lipiec/02
Po wielu miesiącach oczekiwań, strona rządowa wreszcie wskazała współprzewodniczącego zespołów trójstronnych ds. energetyki i węgla Brunatnego. Został nim 22 lipca, podczas posiedzenia plenarnego połączonych zespołów, Robert Kropiwnicki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
Ze strony pracodawców współprzewodnictwo w gremium objęli: wiceprezes PGE Marcin Laskowski oraz prezes PGE GiEK Jacek Kaczorowski.
Umowa na przedpolu
Jak mówi przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski, głównym punktem obrad były umowy na przedpolu, na których najbardziej zależy pracownikom. – Musimy w trybie pilnym załatwić tę sprawę, stąd szybki termin kolejnego spotkania – zespół negocjacyjny ma spotkać się w przyszłym tygodniu.
Dzięki zmienionym regulaminom, od teraz zaproszenia na posiedzenia zespołów będzie wysyłał współprzewodniczący strony rządowej, a nie jak do tej pory – Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To, jak mówią uczestnicy spotkań, powinno znacznie usprawnić proces zwoływania posiedzeń.
Co z transformacją
W czasie spotkania padały także pytania o to, jaki jest plan na transformację energetyczną kraju. Po zmianie władzy rozpoczęty wcześniej proces został wstrzymany, a informacje, które docierały od polityków, były fragmentaryczne i często wzajemnie się wykluczające. Obecny na posiedzeniu wiceminister klimatu Miłosz Motyka poinformował, że nowa, wstępna koncepcja będzie konsultowania ze stroną społeczną w sierpniu, a na szczegóły trzeba będzie poczekać do jesieni. Za transformację odpowiedzialne będą trzy ministerstwa – klimatu, aktywów państwowych i przemysłu, a cały proces koordynować ma minister Robert Kropiwnicki.
Osłony socjalne – znamy procedurę
Na posiedzeniu została też przedstawiona procedura przyznawania świadczeń dla pracowników uprawnionych do skorzystania z ustawy o osłonach socjalnych – chodzi głównie o górników węgla brunatnego i elektrowni, którzy w wyniku transformacji stracili miejsca pracy. Więcej szczegółów na ten temat niebawem w magazynie „Zmiany”.
„Zapaść dialogu społecznego”. List do Donalda Tuska
Do spotkania być może nie doszło by w tak szybkim terminie, gdyby nie determinacja związków zawodowych, którzy w stanowczym liście do premiera Donalda Tuska napisali m.in.: „W przeszło 20-letniej historii nie mieliśmy jeszcze takiej sytuacji, żeby po przeszło 7 miesiącach od wyborów nie zostały wskazane osoby odpowiedzialne za dialog głównych zespołów trójstronnych (…) Rezultatem takiej bezczynności jest zapaść dialogu społecznego w naszych branżach (…) W przypadku dalszego trwania takiego stanu rzeczy, strona społeczna, po okresie 30 dni, przekształci się w Ogólnopolski Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy”. Kliknij i zobacz CAŁY DOKUMENT.
Poziom dialogu – mamy wrażenie – jeszcze gorszy niż wcześniej. „Będziemy alarmować opinię publiczną”
16 maja, 2024
Magazyn Zmiany, maj/04
30 kwietnia spotkali się przedstawiciele połączonych zespołów trójstronnych ds energetyki i węgla brunatnego. – Do końca nie było pewności, czy spotkanie dojdzie do skutku, m.in. ze względu na datę, tuż przed długim, majowym weekendem, ale dla nas, związkowców, nie ma trudnych terminów, więc stawiliśmy się w nadkomplecie, przy niskiej frekwencji pracodawców i strony rządowej – podsumowuje Krzysztof Kisielewski.
Po stronie rządowej zabrakło osób decyzyjnych, mogących podejmować wiążące decyzje. Spotkał się z nami Krzysztof Galos, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Katarzyna Nowakowska, podsekretarz z Ministerstwa Pracy, czyli resortu odpowiedzialnego za dialog. Resorty: przemysłu i aktywów reprezentowane były przez dyrektorów.
– Przy 150-proc. frekwencji związkowców, zebranie ledwo miało kworum. Obecni na posiedzeniu przedstawiciele strony rządowej nie wskazali współprzewodniczącego zespołu, także pracodawcy nie byli przygotowani na wskazanie swojego przedstawiciela, nie można więc było załatwić żadnego z głównych tematów posiedzenia – mówi przewodniczący OZZZPRC.
Strona społeczna dopytywała o transformację energetyczną, ale nie padły konkrety. – Usłyszeliśmy, że trwa analiza, a NABE nie powstanie w tym kształcie, w którym było planowane – relacjonuje Krzysztof Kisielewski.
Priorytetem jest prolongowanie umów na przedpolu, które mają chronić pracowników, jeden z punktów obrad dotyczył omówienia porozumień i dostosowania treści i terminów ich obowiązywania. – Z uwagi na brak merytorycznych partnerów uznaliśmy brak potrzeby prowadzenia dyskusji na ten temat, w związku z czym na kolejnym posiedzeniu chcemy rozmawiać już jedynie o terminach. Poprosiliśmy o zapoznanie się z dokumentami, a jeżeli ktoś będzie miał pytania czy wątpliwości, pozostajemy do dyspozycji. Kilkukrotnie wezwaliśmy też stronę rządową i pracodawców, do podejmowania rzetelnych i szybkich decyzji, by wskazać współprzewodniczących i ruszyć z pracami. Nam się do transformacji nie spieszy, ale chodzi o zabezpieczenie pracowników. Jeżeli w najbliższym czasie nie będzie rozstrzygnięcia ws. porozumień na przedpolu, będziemy alarmować opinię publiczną. Z żalem stwierdzamy, że standardy dialogu społecznego, które w ostatnim czasie nie były na najwyższym poziome, teraz są jeszcze gorsze – mówi Kisielewski. Mamy jednak nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy – o co gorliwie apelujemy!
Energetycy z przedstawicielami branży węgla brunatnego piszą do ministrów
27 marca, 2024
Magazyn Zmiany, marzec/04
Na początku marca przedstawiciele strony społecznej zespołu ds branży energetycznej i węgla brunatnego spotkali się we Wrocławiu. Zaapelowali do ministrów: Borysa Budki, Marzeny Czarneckiej i Roberta Kropiwnickiego o pilne zwołanie posiedzenia plenarnego.
Tematów jest wiele, czas – w przypadku kilku z nich – mocno nagli, tymczasem nadal nie są znani partnerzy ze strony pracodawców. W spółkach państwowych trwa powyborcza wymiana kadr.
-Nie chcemy czekać z założonymi rękoma, dlatego spotkaliśmy się we własnym gronie – tłumaczy Krzysztof Kisielewski, współprzewodniczący Trójstronnego Zespołu ds .BE i szef OZZZPRC. Działacze rozmawiali o aktualnym statusie umów i porozumień zawartych w początkowym procesie transformacji polskiej energetyki, omówili strategię działania związków zawodowych i zastanawiali się nad koniecznością wprowadzenia zmian w regulaminie zespołu.
-Wypracowaliśmy też treść pisma do ministrów, z prośbą o niezwłoczne zwołanie całego zespołu. W odpowiedzi otrzymaliśmy zaproszenie na posiedzenie zespołu na 5 kwietnia 2024 roku w Katowicach. Niestety Pani minister Czarnecka ograniczyła to spotkanie do 15 osób – co wyklucza przeprowadzenie obrad, które zgodni z regulaminami byłyby ważne. W konsekwencji wysłaliśmy kolejne pismo – z prośbą o wyjaśnienia. Czekamy na odpowiedź w sprawie – relacjonuje Krzysztof Kisielewski.
Te kwestie dzielą nas od podpisania umowy [LISTA ROZBIEŻNOŚCI]
13 sierpnia, 2022
Magazyn Zmiany, sierpień/03
Zespoły robocze opracowujące umowę społeczną dla branży energetycznej zakończyły swoją pracę. Wszystkie rozbieżności będą od tej pory negocjowane podczas spotkań plenarnych – w gronie osób uprawnionych do podejmowania wiążących decyzji. Pierwsze posiedzenie 14 września.
-Za nami dziesiątki spotkań, setki mejli i telefonów – w sumie 12 miesięcy wytężonej pracy. Mamy poczucie dobrze wykonanego zadania, ale przed nami jeszcze ostatnia prosta – sfinalizowanie umowy – podkreśla Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC, od początku zaangażowany w tworzenie dokumentu. Poniżej lista rozbieżności, które będą negocjowane jesienią.
Rozbieżności zespołu 1: * Sposób rozwiązania umowy o pracę, a prawo do odszkodowania. Strona związkowa chce, by tyko art. 52 KP wyłączał z odszkodowania * Termin obowiązywania umowy * Wysokość odszkodowania * Premia z okazji Dnia Energetyka * Prawo do zasiadania w radach nadzorczych
Rozbieżności zespołu 2 i 3: * Zdaniem strony społecznej UPS powinien trafić do NABE * Jednorazowa odprawa dla osób nie objętych urlopami górniczymi i energetycznymi * Prawo do podjęcia zatrudnienia w czasie urlopu poza górnictwem i energetyką
Wszystkie pozostałe kwestie zostały omówione i uzgodnione. Nad zapisami pracują teraz prawnicy, którzy porządkują zapisy. Pierwsza wersja umowy trafi do przedstawicieli strony społecznej na początku września.
Po zakończeniu prac nad umową dla podmiotów mających trafić do NABE, rozpocznie się praca nad dokumentem dla pracowników z pozostałych przedsiębiorstw.
Agresja Rosji na Ukrainę. Bloki węglowe nie będą wygaszane tak szybko, jak planowano
25 marca, 2022
Magazyn Zmiany, marzec/07
Za nami spotkanie plenarne połączonych zespołów trójstronnych ds. branż energetycznej i węgla brunatnego. Strona rządowa oficjalnie potwierdziła, że rozpoczyna program transformacji energetycznej kraju. Jednocześnie pełnomocnik rządu Piotr Pyzik przyznał, że proces ma się toczyć zgodnie z pierwotnym planem, ale prawdopodobnie zmieni się harmonogram zamykania poszczególnych bloków węglowych.
-W tym momencie nie mówimy jedynie o ich stopniowym wygaszaniu, ale również modernizowaniu, tak by działały dłużej. Co na to Unia Europejska? Zadaliśmy to pytanie, ale nie ma na nie prostych odpowiedzi. Agresja Rosji na Ukrainę zmieniła wszystko i tak naprawdę nie wiadomo, co będzie za moment. Jak argumentują politycy, a my ten punkt widzenia podzielamy, trudno teraz przewidywać co się wydarzy, trudno też – w obecnej sytuacji geopolitycznej – uzależniać się od gazu, to byłoby bardzo nieodpowiedzialne – mówi Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC.
Co ważne, termin podpisania umowy społecznej się nie zmienia – dokument zabezpieczający pracowników ma być gotowy do końca czerwca, a NABE zostać powołana do końca grudnia tego roku.
Oznacza to czas wytężonej pracy nad umową społeczną – spotkania mają się od teraz odbywać w formule dwudniowej co dwa tygodnie, albo jednodniowej – co tydzień.
Podczas posiedzenia plenarnego uczestnicy podsumowali stan dotychczasowych prac, które miały się toczyć w trzech podzespołach. Efektywnie pracował jedynie zespół roboczy numer jeden, zajmujący się prawem pracy. – Umówiliśmy się, że w tym gronie spotkamy się jeszcze jeden-dwa razy – by dokończyć to, co już zaczęliśmy. Z kolei zespoły nr dwa i trzy połączą się i będą pracować razem – dodaje Krzysztof Kisielewski.
Zespół numer 1 spotka się 30-31 marca, zespoły 2 i 3 – w dniach 13-14 kwietnia.