Jest wniosek o zwołanie w trybie pilnym posiedzenia plenarnego zespołów ds transformacji energetycznej

18 marca, 2022

Magazyn Zmiany, marzec/06

Na biurka ministrów: Jacka Sasina oraz Marleny Maląg trafił wniosek o pilne zwołanie posiedzenia plenarnego połączonych zespołów trójstronnych ds. energetyki i węgla brunatnego. Spotkana – po doniesieniach medialnych dotyczących dalszego procedowania programu transformacji energetycznej Polski oraz w związku z wciąż nierozwiązaną kwestią umowy społecznej – domagają się przedstawiciele organizacji związkowych.

Jak tłumaczy przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski, wzmianki o przyjęciu przez rząd programu transformacji, pojawiły się jedynie w mediach – oficjalnej informacji strona społeczna do tej pory nie otrzymała, mimo że wielokrotnie o nią prosiła. – Wszystko wskazuje na to, że kierunek, o którym informowali wcześniej rządzący, został utrzymany i proces się rozpoczął. Myśleliśmy, że zbrojna ekspansja Rosji na Ukrainę zmieni podejście do aktywów wytwórczych. W procesie zmian, po “zwinięciu węgla”, przejściowo mamy przecież korzystać z gazu, a w obecnej sytuacji geopolitycznej robi się to problematyczne. Między innymi o tym chcemy pilnie pomówić ze stroną rządową – wyjaśnia szef Zrzeszenia.

Jednocześnie palącym staje się problem wciąż nie uzgodnionej umowy społecznej dla energetyków. Efektywność pracy z zespołach roboczych nie była satysfakcjonująca – stąd konieczność przeniesienia ich na grunt plenarny. Czas goni – deadline wyznaczony jest na czerwiec.

Przypomnijmy, prace toczyły się w ramach trzech zespołów. Zespół negocjacyjny nr 1 ds prawa pracy wydał krótkie oświadczenie, opisując sprawy, które zostały już uzgodnione:
1. Zagwarantowanie statusu pracodawców spółek wchodzących do NABE
2. Zagwarantowanie wszystkich uprawnień pracowników po wejściu do NABE
3. Przeniesienie postanowień umowy NABE do ZUZP.

-Tematami nieuzgodnionymi pozostają: długość obowiązywania umowy, sankcje finansowe oraz ich gwarant – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski.

Spotkanie plenarne odbędzie się 23 marca w Warszawie. Dzień wcześniej spotkają się przedstawiciele związków zawodowych.

Nie ma prekonsolidacji bez umowy społecznej

26 stycznia, 2022

Magazyn Zmiany, styczeń/06

Za nami plenarne posiedzenie połączonych zespołów Branży Energetycznej i Branży Węgla Brunatnego. Głównym tematem posiedzenia z dn. 11 stycznia była Umowa NABE. Porozumienie  wstępne „na przedpolu” nie zostało podpisane. O powodach mówi Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC.

Wokół umowy na tzw. przedpolu pojawiło się wiele kontrowersji. Część mediów mylnie określiło ją umową społeczną, co wielokrotnie prostowaliśmy. Dlaczego jej nie podpisaliśmy, mimo wyraźnych sygnałów ze strony pracodawców i części związków zawodowych, którym bardzo na tym zależało? Główny powód dotyczy braku konkretów ze strony rządu. Nadal nie mamy stuprocentowej pewności, jak będzie przebiegał proces transformacji energetycznej – a bez tej wiedzy nie możemy w sposób odpowiedzialny rozpocząć uzgodnień procesu prekonsolidacji. Potrzebujemy deklaracji, że projekt jest przyjęty do realizacji – zanim to nie nastąpi, wiele okoliczności może się przecież zmienić. Po konsultacjach społecznych były mnóstwo uwag do projektu. Ile z nich zostało uwzględnionych? Co o projektowany procesie sądzi Rada Ministrów? Na te pytania wciąż nie ma odpowiedzi.

Z tych powodów zdecydowaliśmy, że umowa na przedpolu będzie stanowić załącznik nr 1 do umowy społecznej. Ustaliliśmy też, że zespoły robocze mają miesiąc na dokończenie swoich prac w takim gronie. Po tym czasie, od połowy lutego, wszystkie decyzje będą zapadały na forum plenarnym. Mamy nadzieję, że przyspieszy to cały proces.

Na spotkaniu padło jeszcze jedna bardzo ważne zastrzeżenie – strona społeczna stanowczo oznajmiła, że wszelkie zmiany restrukturyzacyjne mogą się rozpocząć dopiero po zawarciu umowy społecznej.

Co z umową społeczną dla energetyki? [WYWIAD]

23 września, 2021

Magazyn Zmiany, wrzesień/07

Pracodawcy i strona rządowa proponują kolejne nowe rozwiązania ws. utworzenia NABE, ale nie idzie za nimi żadna propozycja, która zabezpieczyłaby pracowników – a to warunek koniczny, by dalej można było myśleć o prowadzeniu rozmów – mówi Krzysztof Kisielewski, przewodniczącym OZZZPRC, zaangażowany w negocjowanie umowy dla branży energetycznej

Na jakim etapie jest projekt umowy?

Warunkowo – z uwagi na formalne zawieszenie przez związki zawodowe rozmów – 1 września spotkaliśmy się ze stroną rządową i pracodawcami na posiedzeniu plenarnym zespołu negocjacyjnego umowy społecznej „dla NABE” w celu rozpoczęcie jej negocjacji. Dokument został formalnie przekazany przez nas stronie rządowej w dniu 23 sierpnia. Nasi rozmówcy mieli wiele pytań dotyczących poszczególnych zapisów – wszystko dokładnie omówiliśmy i uzasadniliśmy. Po przeszło godzinnej przerwie . przedstawiciele strony rządowej i pracodawców zaproponowali, by dalsze prace nad umową prowadzone były w trzech zespołach – dotyczących prawa pracy, zmian legislacyjnych oraz transformacji regionów. Pierwszym ma zawiadywać Ryszard Wasiłek z zarządu PGE, drugim – Marcin Izdebski z Departamentu Nadzoru w Ministerstwie Aktywów Państwowych, a trzecim – Artur Soboń, pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa. Wyraziliśmy zgodę na takie rozwiązanie. W tym samym dniu przekazaliśmy również projekt umowy społecznej dla pracowników spółek, które nie będą tworzyły NABE.

Zespoły już rozpoczęły pracę?

10 września odbyło się spotkanie pierwszego zespołu. Zostaliśmy zaskoczeni, bo liczyliśmy na merytoryczne uwagi do projektu umowy dotyczącej zagadnień związanych z prawem pracy, tymczasem pracodawcy i strona rządowa zaczęli od tego, że oni zupełnie inaczej widzą proces tworzenia NABE. I że nasze opracowanie zupełnie nie przystaje do tej koncepcji.

Jak bardzo różnią się obie te wizje?

Nasza – wynikająca z przekazanych przez strony rządowa założeń – jest taka, że powstaje spółka – np. na bazie PGE GiEK, a strona rządowa odkupuje poszczególne aktywa wytwórcze z grup energetycznych, przekazuje je do powstałej Spółki (NABE) i tworzy z nich holding. W dalszej kolejności do powstałego holdingu przekazywani zostają pracownicy oraz inne spółki lub ich części – czyniąc z NABE pomiot niezależny i samowystarczalny.

Takie rozwiązanie byłoby najkorzystniejsze z punktu widzenia pracowników.

Zdecydowanie tak, z uwagi na utrzymanie statusu obecnych pracodawców, a tym samym trwałość źródeł prawa pracy. Usłyszeliśmy jednak, że plan rządowy zakłada konsolidację wewnątrz grup energetycznych, a dopiero później utworzenie NABE. Okazuje się, że praca, którą do tej pory wykonaliśmy, poszła tym samym na marne.

Jak zareagowała strona społeczna na nowe koncepcje rządu?

Pojawiły się zarzuty, że to granie na zwłokę. Jesteśmy bardzo mocno zaskoczeni, że koncepcja NABE – agencji tak ważnej dla transformacji energetycznej kraju –  została doprecyzowana dopiero teraz i że nie wiadomo jeszcze, czy to jest ostateczna wersja. Niezależnie od tego, poprosiliśmy stronę rządową i pracodawców o spisanie ich propozycji – bo to będzie punkt wyjścia do dalszych rozmów. 14 września miały do nas trafić te zapisy, ale na spotkaniu w tym dnu dowiedzieliśmy się, że ich jeszcze nie ma. Dostaliśmy je dwa dni później.

Co teraz?

Sami się zastanawiamy i rozważamy różne opcje. Będziemy próbować przekonać stronę rządową i pracodawców, że przygotowany przez nas projekt, z drobnymi poprawkami, właściwie zabezpiecza pracowników w każdej sytuacji.

Inne zespoły już obradowały?

Drugi zespół – ds. legislacyjnych – spotkał się 15 września. Nie padły tam żadne merytoryczne odniesienia do naszej koncepcji, nie zostało powiedziane nic nowego. Po zaproponowanych przez jeden i drugi zespół poprawkach do naszej propozycji dobrze widać, że na wielu płaszczyznach nie są one spójne.

Ogólny wniosek jest taki, że nie ruszyliśmy z miejsca. Pracodawcy i strona rządowa proponują kolejne nowe rozwiązania, ale nie idzie za nimi żadna propozycja, która zabezpieczyłaby pracowników – a to warunek koniczny, by dalej można było myśleć o prowadzeniu rozmów. Mimo wszystko liczymy na to, że gdy dojdzie do spotkania plenarnego wszystkich zespołów, padną propozycje, które będziemy mogli zaakceptować. Takie spotkanie powinno się odbyć w najbliższych tygodniach.

Dalsze działania:

  • 27 września – spotkanie zespołu ds. prawa pracy
  • 28 września – spotkanie zespołu ds. transformacji energetycznej regionów
  • 29 września – posiedzenie plenarne zespołu negocjacyjnego NABE

Rozmowy w sprawie umowy społecznej dla branży energetycznej czasowo zawieszone

20 sierpnia, 2021

Magazyn Zmiany, sierpień/04

– Naszym warunkiem rozpoczęcia negocjacji było zachowanie status quo, tymczasem nie doszło do podpisania porozumienia wstępnego za sprawą postawy Zarządu Energa, a w zarządzie PGE GiEK S.A. nastąpiły zmiany kadrowe, do których – mimo naszego apelu – nie ustosunkowano się. Nie widzimy niestety dobrej woli, która jest podstawą dobrze rozumianego dialogu, stąd decyzja o jego zawieszeniu – tłumaczy Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC, który jest w zespole negocjującym umowę. 

Zawieszenie rozmów nie oznacza oczywiście zawieszenia pracy strony społecznej, która opracowała projekt umowy w części dotyczącej NABE. – 23 sierpnia chcemy ją wręczyć ministrowi Arturowi Soboniowi, wyjaśniając punkt po punkcie jej założenia. Jednocześnie pracujemy nad drugą umową – dla podmiotów, które nie zostaną włączone do Agencji. Zależy nam, aby te dwa dokumenty miały jak najwięcej wspólnych punktów i zostały podpisane w jednym czasie – tłumaczy Krzysztof Kisielewski. 

Wiele zapisów w tych umowach musi mieć formę ustawy – by mogły skutecznie obowiązywać i jednocześnie objąć wszystkich pracowników branży bez względu na status właścicielski. Sporo czasu zajęło stronie społecznej ustalenie, w jaki sposób podmiot, z definicji nierentowny, miałby być w przyszłości finansowany.

– Do pierwszego spotkania negocjacyjnego może dojść 1 września – jeżeli usunięte zostaną formalne powody zawieszenia rozmów. Daliśmy sobie czas do końca tego tygodnia – dodaje Krzysztof Kisielewski.

Rozpoczynają się rozmowy dotyczące umowy społecznej dla energetyków górników węgla brunatnego

20 czerwca, 2021

Magazyn Zmiany, czerwiec/04

W czwartek we Wrocławiu spotkanie strony społecznej połączonych zespołów ds. branży energetycznej i węgla brunatnego. Pięć dni później posiedzenie z przedstawicielami rządu, na którym mają rozpocząć się negocjacje dotyczące umowy społecznej.

Przypomnijmy – 9 czerwca, w Warszawie, manifestowało tysiące pracowników z branży energetycznej i węgla brunatnego. Jeden z głównych postulatów dotyczył właśnie umowy społecznej, bez której – jak przekonują związkowcy – nie ma mowy o sprawiedliwej transformacji energetycznej kraju.

ZOBACZ KONIECZNIE: Tłumy na manifestacji w Warszawie

Dzień po manifestacji doszło do pierwszego plenarnego posiedzenia połączonych zespołów trójstronnych. – Domagaliśmy się tego spotkania w liście wysłanym do ministra Jacka Sasina i udało się do niego doprowadzić. Od przedstawicieli rządu usłyszeliśmy, że oni także widzą potrzebę stworzenia umowy społecznej – na kształt tej, która powstała dla górników. Postawiliśmy tym samym krok na przód, czas na kolejne – mówi Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC i współprzewodniczący Zespołu Trójstronnego ds. Branży Energetycznej.

W piątek przedstawiciele organizacji związkowych mają ustalić we Wrocławiu, jak będą wyglądać dalsze rozmowy – szkic umowy społecznej jest już gotowy. -Niektórzy mówią, że powinny powstać dwie umowy społeczne – jedna dla zatrudnionych w NABE, druga – dla pozostałych. Padły też propozycje, by w rozmowy włączyć samorządy. To wszystko trzeba dokładnie przemyśleć i usystematyzować – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski.

-Rozmowy z pewnością nie będą ani łatwe, ani krótkie, ale cieszymy się, że strona rządowa wreszcie podniosła rękawice i zgodnie z naszymi postulatami, zaczynają się negocjacje  – mówi przewodniczący OZZZPRC.

Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda
Zamknij