Magazyn Zmiany, marzec/03
“Sądy to miejsce, w którym spotykamy najgroźniejszych przestępców, poznajemy ludzkie tragedie, a osoby tam zatrudnione wykonują pracę, która nigdy nie ustaje – trwa w soboty, niedziele, czy święta. Życie jest nieprzewidywalne, świat przestępczy nie wybiera, a sądy – dla dobra oraz zapewnienia bezpieczeństwa obywateli – muszą stać na straży tego porządku i bezpieczeństwa – pisze w felietonie Justyna Przybylska, przewodnicząca Sekcji Pracowników Sfery Budżetowej.
Wiele lat walki (zwłaszcza w poprzednich 8 latach, za poprzedniej władzy słowo „walka” oddaje istotę dialogu społecznego) wreszcie przynosi efekty. Zawdzięczamy to nie tylko obecnym rozmowom, ale także wielu komisjom sejmowym zwoływanym w celu zapoznania posłów ówczesnej opozycji ze specyfiką funkcjonowania trzeciej władzy w Państwie, czyli z sądami.
Pracownicy tych organów władzy to grupa o wyjątkowej specjalizacji, niespotykanej na rynku pracy, ale – podkreślamy to przy każdej okazji – ich praca jest wyjątkowo trudna, wymagająca, pod presją nie tylko czasu, ale i stresu. Sądy to miejsce, w którym spotykamy najgroźniejszych przestępców, poznajemy ludzkie tragedie, a osoby tam zatrudnione w sądach wykonują pracę, która nigdy nie ustaje – trwa w soboty, niedziele, czy święta. Życie jest nieprzewidywalne, świat przestępczy nie wybiera, a sądy dla dobra oraz zapewnienia bezpieczeństwa obywateli muszą stać na straży tego porządku i bezpieczeństwa. To wszystko spoczywa nie tylko na sędziach, ale przede wszystkim na niewielkiej grupie pracowników administracyjnych, którzy na swoich barkach dźwigają ten system naczyń połączonych, będąc sercem wymiaru sprawiedliwości.
Dotychczas niewiele uwagi poświęcano zagadnieniu systemu organizacji sądów w aspekcie takiego zarządzania, aby realizacja misji sądów mogła być skuteczna, a stąd już był tylko krok do tragedii zwanej „przewlekłością”. Truizmem jest stwierdzenie, że sprawność wymiaru sprawiedliwości ma podstawowe znaczenie dla rozwoju gospodarczego kraju – wiedzą to ekonomiści, a za sformułowanie takich wniosków naukowcy dostali w 2024 r. Nagrodę Nobla.
Po zmianie władzy nastał czas zmian, przede wszystkim tej jednej najważniejszej, czyli jakości, sposobu i samego faktu prowadzenia zgodnie z przepisami prawa dialogu społecznego z organizacjami związkowymi, co w zakresie ich ustawowych uprawnień wpływa bezpośrednio na regulacje prawne i poprawę jakości pracy. Oczywiście jest to stwierdzenie nieco „spłycone” i obiegowe, ponieważ zmiany w świecie pracowniczym w sposób oczywisty wpływają na zmiany organizacyjne zakładów pracy, przyczyniając się wydatnie do lepszej wydajności i jakości pracy, a zatem lepszych wyników produkcji i usług.
Spotkanie uzgodnieniowe, jakie odbyło się 18.03.2025 r. w Ministerstwie Sprawiedliwości, to etap podsumowujący roczne rozmowy na temat uporządkowania przede wszystkim systemu prawnego regulującego status urzędników sądowych i innych pracowników sądów. Jest to realizacja pierwszego postulatu, ponieważ dotychczas, aby precyzyjnie określić, jakie przepisy są wiążące, należało sięgać do wielu aktów prawnych (3 podstawowe, kilka pobocznych i szereg rangi rozporządzeń), co komplikowało stosowanie prawa w zakresie stosunków pracy. Przykładowo kwestia godzin nadliczbowych i czasu wolnego nie znajdowała się w ustawie resortowej o pracownikach sądów, ani nie można było stosować kodeksu pracy, ale ta instytucja znajdowała się w ustawie o urzędnikach państwowych. Określenie tych praw nastręczało problem nie tylko pracownikom, ale i osobom pełniącym funkcje pracodawcy w sądach, w związku z czym wielokrotnie naruszano prawo, stosując niewłaściwe przepisy, co kończyło się w najlepszym wypadku wytykiem ze strony PIP, a w najgorszym – czasem i postępowaniem wykroczeniowym.
Pierwszy zatem i zasadniczy postulat dotyczył ujednolicenia regulacji i stworzenia jednego aktu prawnego, regulującego status urzędników sądowych. Ten postulat został przyjęty i jest w trakcie realizacji, był więc o tyle podstawowy, że jego przyjęcie stało się punktem wyjściowym rocznych prac nad projektem ustawy.
Kolejny istotny krok to przyjęcie założenia, że urzędnicy sądowi są wyspecjalizowaną grupą pracowników na rynku pracy, których umiejętności i wiedza są na tyle wyjątkowe, że ich zastąpienie w dowolnym momencie nie jest możliwe ze skutkiem natychmiastowym. Nowy pracownik jako pracownik sądu musi przejść etap szkolenia, poszerzonego zdobyciem ogromu wiedzy także w zakresie prawnym, następnie etap szkolenia praktycznego, a zatem staje się samodzielnym pracownikiem dopiero z upływem od 6 miesięcy do roku. Przyjęcie tego założenia przez stronę rządową jest dowodem na zrozumienie argumentacji strony związkowej i realne zaznajomienie się z praktyczną stroną funkcjonowania sądów. Tym samym postulat o stworzeniu „Korpusu urzędników sądowych” został przyjęty, co także należy ocenić bardzo pozytywnie i o to apelował OZZ „AR PRIM”.
Przyjęcie tych podstawowych założeń pozwoliło na skupienie się stron dialogu społecznego na uporządkowaniu pozostałych kwestii, czyli regulacji opisujących „zawód”, uprawnienia, obowiązki i status. Wśród założeń ogólnych, które mają znaleźć odzwierciedlenie w projekcie ustawy są kwestie porządkujące m.in. następujące uprawnienia i obowiązki:
- Stworzenie korpusu urzędników sądowych i ustawy regulującej kompleksowo status pracowników;
- Opracowanie systemu dodatków za wysługę i jego uporządkowanie w postaci powiązania z pracą w resorcie, a nie także w innych (poprzednich) zakładach pracy;
- Kwestia wewnętrznych naborów i przejrzystości w naborach zewnętrznych – uregulowanie w jednym akcie prawnym;
- Urlopy pracownicze – ich zawarcie w jednym akcie prawnym podczas, gdy obecnie kwestie te częściowo regulowane są odrębnie w ustawie o urzędnikach państwowych, która ma pierwszeństwo stosowania przez kodeksem pracy; ponadto dodatkowy „urlop dla poratowania zdrowia”;
- Uporządkowanie podstaw zatrudnienia – obecnie mamy system pracowników mianowanych i tych zatrudnionych na umowę o pracę, co przykładowo komplikuje regulacje wewnętrznych źródeł prawa, jak chociażby „konstytucji zakładowej”, jaką jest regulamin pracy;
- Kwestia godzin nadliczbowych i polecenia ich wykonywania – również dotychczas regulowana w dwóch odrębnych aktach prawnych, co powoduje komplikacje w bieżącym stosowaniu, a przecież sądy pracują w ruchu ciągłym (sądy 24 godzinne);
- Zapewnienie czytelności ścieżki awansowej, a zatem jasnych kryteriów awansowych, co zapobiegnie ocenom subiektywnym i naruszeniom zasady równego traktowania;
- Oddzielne akty prawne regulujące status urzędników sądowych od urzędników prokuratorskich – w uwzględnieniu istnienia faktycznej odrębności i specyfiki tych grup zawodowych;
- Ujednolicenie i uporządkowanie regulacji w zakresie dodatków specjalnych za dodatkowe obowiązki lub ich czasowe spiętrzenie;
- Stworzenie systemu kontroli i drogi odwoławczej od decyzji dotyczących pracowników – zakończenie etapu dowolności w sytuacji braku podstaw rzeczywistych;
- Uporządkowanie systemu wynagrodzeń w połączeniu z awansami i wykształceniem. W dotychczasowym kształcie istniejący system w wielu wypadkach jest nie tylko niesprawiedliwy, ale narusza zasadę równego traktowania i dalsze utrzymywanie tego systemu nie jest możliwe. Jest to wynikiem stosowanej przez lata polityki dowolności i wdrażania zmian, które prowadzone były wyrywkowo. Regulacja rozporządzeniem Ministra tzw. stanowisk i wykształcenia oraz wideł, a nie widełek przez lata doprowadziła do katastrofy. Przykładowo zdarzają się sytuacje, gdzie pracownik bez wyższego wykształcenia nie może awansować, ale wykonuje znacznie więcej i ważniejszej pracy, niż ten co ma jakiekolwiek wykształcenie wyższe, a nie kierunkowe, przy czym ten na stanowisku niższym zarabia mniej niż koleżanka, czy kolega po awansie. Ten system również będzie naprawiony – jest to jedna z ważniejszym zmian, jaka nastąpi.
Powyżej przedstawione zagadnienia to oczywiście założenia ogólne, trudno zatem mówić dziś o szczegółowych rozwiązaniach, jakie znajdą się w projekcie porządkującym status urzędników sądowych.
Jak podkreślał wiceminister A. Myrcha, projekt ma w założeniu realizację postulatów organizacji związkowych, które jednak muszą być kompromisem i mieścić się w obowiązującym systemie. Tworzymy nowy akt prawny, mając świadomość jego realnych założeń, porządkujących i takich, które spowodują w dalszej przyszłości stabilność warunków zatrudnienia i wykonywania pracy oraz związanie pracownika z zakładem pracy na wiele lat – tak, aby zatrzymać odejścia doświadczonych i zapewnić napływ nowej, stabilnej i wykształconej kadry o specjalistycznej wiedzy.
OZZ AR PRIM jako członek Sekcji Pracowników Sfery Budżetowej OZZZPRC stopień realizacji postulatów organizacji jako bardzo dobry. Oczywiście może nie wszystkie zostaną osiągnięte, ale jest to wyraz kompromisu i ich oceny tak w kontekście całości rozwiązań, jak i stopnia wpływu na całość tych postulatów, które ewentualnie na dziś nie zostaną rozwiązane. Trzeba też uczciwie przyznać, że niektóre z postulatów, dzięki pracy Ministerstwa Sprawiedliwości, można porzucić na rzecz jeszcze lepszych rozwiązań, które zostały, czy też nawet dopiero zostaną przedstawione. Z całą pewnością od lat postulujemy o powrót do rozwiązań, które funkcjonowały za czasów H. Suchockiej – to rzeczywiście czasy dobrej organizacji i dobrego funkcjonowania sądów. Potem następował stały spadek sprawności i realizacji misji. Pokładamy wielką nadzieję w obecnych władzach resoru, ale oczywiście pozostaniemy i aktywni i czujni, choć otwarci na dialog i dobre rozwiązania.