Magazyn Zmiany, luty/05
Po ponad roku przestoju Huta Częstochowa ponownie rozpoczęła działalność. Na początku lutego uruchomiono walcownię blach grubych, co, jak tłumaczą władze firmy, stanowi kluczowy moment w procesie przywracania zakładu do normalności. Anastazja Karwat, szefowa MZZPRC Huty Częstochowa: To dla nas wielkie wydarzenie! Po blisko 15 miesiącach od wygaszenia produkcji, popłynęła gorąca stal. Walcownia blach przewalcowała do tej pory około 18 tysięcy ton wsadu. Obecny dzierżawca deklaruje produkcję na poziomie 45 tysięcy ton miesięcznie.
W pierwszej kolejności produkowane są blachy konstrukcyjne klasy S235, które trafią na krajowy rynek, głównie do sektora budowlanego. W momencie wznowienia pracy zakład miał już zamówienia na 13 tysięcy ton materiału; prognozy co do dalszego wzrostu zapotrzebowania są optymistyczne.
Strategiczne znaczenie walcowni
Walcownia Blach Grubych to jeden z kluczowych segmentów Huty Częstochowa. Jej moce produkcyjne przekraczają 40 tysięcy ton blach o grubości od 6 do 150 mm, co czyni ją istotnym graczem na rynku. Przed przestojem zakład odpowiadał za około 90% krajowej produkcji blach grubych, a wznowienie działalności może ponownie umocnić jego pozycję w sektorze stalowym.
Stalownia jako pierwszy krok do odbudowy produkcji
Powrót huty do pełnej działalności nie byłby możliwy bez wcześniejszego uruchomienia stalowni. 20 stycznia przeprowadzono w niej pierwsze próby wytopu, które zakończyły się sukcesem i potwierdziły wysoką jakość uzyskanej stali. Materiał ten stanowi surowiec dla walcowni, co pozwala hucie na samodzielne wytwarzanie blach, a tym samym zwiększa jej niezależność oraz stabilność operacyjną.
Nowy inwestor i droga do pełnej operacyjności
Reaktywacja zakładu stała się możliwa dzięki przejęciu go przez Grupę Węglokoks, która w listopadzie 2024 roku podpisała umowę dzierżawy. Proces przywracania huty do życia obejmował szereg kompleksowych działań – od zimnego rozruchu instalacji, przez testowe wytopy, aż po stopniowe uruchamianie kolejnych etapów produkcji.
– Huta Częstochowa ma ogromny potencjał, a naszym zadaniem jest w pełni go wykorzystać w nadchodzących latach – mówi Adrian Sienicki, prezes Huty Częstochowa i wiceprezes Węglokoks S.A.
fot. materiały prasowe/Węglokoks
Anastazja Karwat podkreśla, że rozruch przebiegł pomyślnie. – Dokonała tego nasza niezłomna załoga, która udowodniła swój wysoki profesjonalizm, lojalność i zaangażowanie. W mocno okrojonych obsadach stawiła czoła wyzwaniu i przywróciła strategicznemu przedsiębiorstwu życie. Do pełni szczęścia jeszcze jednak daleko – nadal nie wyjaśnione są bowiem kwestie właścicielskie – mówi przewodnicząca MZZPRC Huty Częstochowa
Od 18 listopada 2024 roku dzierżawcą aktywów przedsiębiorstwa jest Skarb Państwa, reprezentowany przez spółkę Węglokoks S.A. 11 lutego 2025 r. Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie wpisujące Hutę Częstochowa na listę podmiotów strategicznych ze względu na jej kluczową rolę w produkcji hartowanych blach grubych dla przemysłu zbrojeniowego. Oznacza to, że kontrolę nad przedsiębiorstwem przejęło Ministerstwo Obrony Narodowej.
Decyzja MON kluczowa dla przyszłości huty
Zgodnie z przepisami prawa upadłościowego, Ministerstwo Obrony Narodowej ma możliwość wykupu aktywów przedsiębiorstwa, co uchroniłoby je przed kolejnym przetargiem i potencjalną konkurencją. Do tej pory jednak MON nie złożyło stosownego oświadczenia. Sytuacja jest bezprecedensowa – do tej pory nie odnotowano przypadków zastosowania art. 311 prawa upadłościowego w podobnym kontekście.
Związkowcy działający w hucie wystosowali już apel do Prezesa Rady Ministrów oraz właściwych ministerstw o podjęcie decyzji, która pozwoliłaby na stabilizację sytuacji i uniknięcie kolejnych przetargów. Brak jednoznacznej decyzji oznacza, że syndyk będzie mógł rozpisywać nowe przetargi, jednak każda zmiana właścicielska wymagałaby zgody Ministerstwa Obrony Narodowej. – Piłka w grze. Czekamy – komentują związkowcy.